Archiwa kategorii: Filmy

Sobota z fantastyką

Wraz z Dyskusyjnym Klubem Książki i Powiatową Biblioteką Publiczną w Sieradzu zapraszamy na Sobotę z fantastyką 22 kwietnia 2017 r.

plakat-page-001

http://pbp.sieradz.pl/news-804.html

Smoku_KMF

Program „Soboty z fantastyką”

  • 14.00-15.00 – gry planszowe
  • 15.00-16.00 – prezentacja multimedialna na temat fenomenu „Gwiezdnych wojen” w wykonaniu członków Łódzkiego Fanklubu Star Wars
  • 16.00-17.30 – spotkanie autorskie z Robertem J. Szmidtem
  • 17.30-18.00 – konkurs wiedzy o literaturze fantastycznej. Pytania konkursowe przygotują członkowie sieradzkiego Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”.

Możliwość nabycia książek autora i uzyskania autografu.

Podczas spotkania będzie można zakupić specjalną edycję limitowaną książki „Apokalipsa według Pana Jana” w twardej oprawie.

„Sobota z fantastyką” jest jednym z elementów projektu „Drogowskazy literackie”, który biblioteka realizuje w ramach programu „Promocja czytelnictwa 2017”.

Dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

2017-loga-programy

Warto zajrzeć! Powiedzcie znajomym :)

XL spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 24 marca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

logg

Na kolejnym, luźnym spotkaniu porozmawiamy o ostatnio przeczytanych książkach, grach, obejrzanych filmach oraz o Klubie jako takim – w końcu, już trochę działamy!  Jednym słowem: spotkanie otwarte, na które zapraszamy wszystkich miłośników fantastyki :)

37. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Niezbadane są mroki internetu. Ciemna strona. Krańce sieci. Radosna twórczość fanów. Czy dojrzeliście aby zagłębić się w czeluście miłości sympatyków? Czy zdarzają się sytuacje, że fanfiki inspirują do wydania książki czy filmu? Jak czytać (jeśli czytać) i gdzie? Pytania mnożyły się niczym białe myszki. I aby odpowiedzieć chociaż na część z nich spotkaliśmy się na kolejnym KMF-ie :) W terminach raczej byliśmy zgodni, chociaż z definicji rozszerzonej, podanej na materiale pomocniczym cosplaye wyrzuciliśmy.

kmf37

Naprawdę trudno jest ocenić, czy 99% fanfików to crap, szajs i dno. Trudno także wyrokować ostatecznie, kim jest statystyczny twórca FF (ile ma lat, co czyta, jakiej płci jest) – nie będę silił się na naukowy bełkot na podobieństwo: „ludzie z problemami psycho”, „gry komputerowe szkodzą.” Niemniej guglając w necie za czymś do poczytania najwięcej znalezisk dotyczyło raczej fali uwielbienia na miarę dawnych histerii boysbandowych… Wracając do rzeczy treściwiej, z pewnością trafiają się i takie fanfiki, które zostają wydane w postaci książkowej (nie wymieniam tytułu, każdy wie o co chodzi) ale czy wtedy jest to jeszcze twórczość fanowska? W końcu autor fanfika może obserwować fanfiki do swojej twórczości – fanfik x2? do kwadratu? Hm…Ciekawy pomysł z Heinrichem Potterem czy innymi wariacjami.

W każdym razie spotkanie było owocne ponieważ Paweł (nazwę go nowym dla odróżnienia) przedstawił swoją twórczość i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Brawa dla odważnego, który postanowił wypowiedzieć się na temat spotkania i fanfików :)

Opinia Pawła (nr 2):

„Co by było. gdyby historię Froda i reszty Drużyny Pierścienia opisać z perspektywy orka, albo jak wyglądałaby historia o Harrym Potterze, gdyby zamiast do Gryffindoru rzeczywiście trafił do Slytherinu? Odpowiedzi na te oraz podobne pytania szukali członkowie KMF Sagitta, którzy po raz 37 spotkali się w klimatyzowanym wnętrzu Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu, żeby pochylić się nad tematem twórczości „fan fiction”.

Alternatywne wersje znanych z książek historii, rozwinięcia pominiętych w oryginałach wątków, lub po prostu opowieści dziejące się w tym samym świecie. Fan fiction obejmuje wiele rodzajów twórczości oraz mediów. Wspólne dla ich wszystkich jest jednak to, że są one tworzone przez fanów dla innych fanów właśnie.

Chociaż spotkanie zostało zdominowane przez twórczość inspirowaną przygodami „chłopca, który przeżył” to nie zabrakło tam także miejsca na prace czerpiące z innych książek, gier, a nawet współczesnej polskiej polityki. Szczególnie ta ostatnia sprawiła uczestnikom wiele radości. Z kronikarskiego obowiązku wypada też wspomnieć, że osoby zainteresowane miały też okazję zapoznać się z „twórczością” lokalnego pisarza-amatora.”

Lokalny pisarz-amator ma przed sobą przyszłość, o czym zaręczał na grupie inny pisarz (już nie amator), Sławek Nieściur, którego Wedle zasług polecam.

A na następnym spotkaniu, w ramach DKK, Persepolis. Ciut dalej patrząc w przyszłość, teorie spiskowe!

36. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

fotk

Horror, orror, orror. Krew, flaki, strachy, dziwne postacie, mrok. Jedni piszą dla efektu zgrozy, inni dla efektu nieco innego. Wiadomo, że Mistrz gatunku operuje w różnych sekwencjach i rasowi miłośnicy odcinanych członków mogą się oburzać ale…ale! klimat jest ważny albo nawet najważniejszy. I stąd Stefan wielki jest, nawet jak nie pisze horrorów, grozy, jakkolwiek nazwiemy ten arcyciekawy gatunek.

Opowieści z dreszczykiem, nawiedzone miejsca, maszyny, ludzie. Kto nie lubi się bać? No właśnie. Horror wbrew pozorom nie jest jakoś licznie reprezentowany w dzisiejszych czasach (jako czysty podgatunek) a w porównaniu z fantasy wręcz zanika (podobnie jak hard scifi).

Oprócz Stefana, Mastertona, Koontza. Barkera, Smitha, mamy i miszmasze gatunkowe na pograniczach kryminału i horroru (w większości polskich kryminałów współczesnych zło czai się wszędzie…) Filmowo i growo jest równie tajemniczo chociaż skąpo tytułami, oprócz oczywistych i ulubionych (nadal broniących się po latach). A nowa fala polskiej grozy trzyma się mocno, z Dardą na czele:

http://www.videograf.pl/szukaj_kat.php?kategoria=grozy

Opinia Pawła:

„Gdy byłem dzieciakiem uwielbiałem horrory, oglądałem co tylko się dało. Z czytaniem było nieco gorzej, ale zapoznałem się z klasykami Lovecrafta i Kinga. Dziś dalej mam sentyment do historii z dreszczykiem, choć na pewno nie budzą już u mnie takich emocji jak dawniej. Mam wrażenie że od kilkunastu lat horror jest w odwrocie i zjada własny ogon, ciężko tu o jakąś solidną i oryginalną formę, a jednak najlepiej straszy to co nieznane… W kinach królują remake’i i sequele dość kiepskich serii, renesans przeżywały historie z zombie z powodzeniem podbijając rynek seriali, co obecnie rządzi w książkach – nie wiem, z wystaw straszą romantyczne historie o wampirach w szkołach (wrrr!). Czy ten gatunek ma jeszcze przyszłość? Mam nadzieję, że tak! W końcu kto nie lubi od czasu do czasu poczuć dreszcz i czegoś się bać, a jak mawiał Bela Lugosi – „Chcesz zdobyć kobietę? Zabierz ją ze sobą na Draculę!”

Opinia Kamila:

„Fajnie było. Junji Ito królem horroru.”

A kolejne spotkanie upłynie pod znakiem radosnej twórczości fanów :)

 

Ferie Bez Prądu – zajrzyj, zagraj, posłuchaj :)

Zapraszamy na dwudniową imprezę dla wszystkich miłośników gier wszelakich i fanów fantastyki! Gry bitewne, gamesroom z planszówkami, gry karciane, prelekcje, warsztaty rysunku – to tylko część atrakcji jakie na Was czekają!

f

PLAN IMPREZY

28 stycznia SOBOTA:

Gamesroom – gry planszowe (10.00 – 20.00)
Otwarty przez całą imprezę punkt, gdzie można zagrać w kilkanaście fantastycznych gier planszowych. Aby wypożyczyć dany tytuł potrzebny jest dokument potwierdzający tożsamość, np. dowód osobisty lub legitymacja. Zapraszamy serdecznie od od 10 do 20!

Czytaj dalej

XXXVI spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste szóste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 13 stycznia 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

h1

O czym możemy dyskutować na pierwszym w nowym roku spotkaniu, które odbędzie się trzynastego (i jeszcze w piątek)? Oczywiście o horrorach :) Klasycznie, mrocznie a na pewno ciekawie.

Świeżo obejrzane – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie

rogue-one-a-star-wars-story-logo

Jest grudzień – są Star Warsy! Tak to przez najbliższe kilka lat będzie wyglądać. W sumie nie mam nic przeciwko, byle serwowane przez Disneya produkcje trzymały poziom. W tym roku pod choinkę podrzucono nam historię ukazaną z nieco innej perspektywy i z nowymi bohaterami, spróbowano też ukazać nieco mroczniejsze oblicze tego uniwersum. To drugie na pewno się udało, jednak wychodziłem z seansu nieco zawiedziony. Owszem, jest to dobry film, oferujący uczciwą i niezbyt wymagającą rozrywkę, ale w mojej ocenie jednak „Przebudzenie mocy” robiło większe wrażenie, a naszemu „Łobuzowi” zabrakło jednak paru ważnych rzeczy. Czytaj dalej

34. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Mikołaj, święta, gwiazdki, muzyczka. Kto nie lubi magii świąt? No właśnie. A jak to wygląda w fantastyce? Różniasto. Niektórzy bardzo się starają żeby obrzydzić postać grubego, brodatego faceta roznoszącego upominki po ludziach ale…mimo, że starają się mocno, nie udaje się zniszczyć mikołajowej charyzmy, co najwyżej robi się śmiesznie lub (czasami) niesmacznie. Ogólnie, Mikołaj wydaje się być teflonowy i opiera się wysiłkom fantastów. Owszem, zmienia się w Dziadka Mroza, daje „dziwne” prezenty lub ma co najmniej zastanawiająco seksowne pomocnice, niemniej, wszystko nadal jest w normie i człek trzyma sympatyczny fason.

klub2

Czytaj dalej

32. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Gra o tron. Za i przeciw. Zgodnie z przyjętą formułą spotkaliśmy się aby pogawędzić przy kawie, herbacie, przekąskach o jednym z ciekawszych seriali ostatnich lat (lub co najmniej nagłośnionym). O książkach też – dopisałem (edit). Co ciekawe, wiele tez „za” mogło być spokojnie „przeciw”, w zależności od przyjętego punktu widzenia.

dsc_0607

dsc_0611 dsc_0616

Co ustaliliśmy w trakcie dyskusji rozpoczynając od ogólnego wprowadzenia do uniwersum, mapy i podstawowej kwestii: kto czytał, kto oglądał? Ano, że mocną stroną GoT są wątki poboczne, ukryte historie, tajemnice, drobiazgi historyczne oraz narracja z perspektywy postaci (wiedza podobnie).

Czytaj dalej

31. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Stało się. Po raz kolejny, już 31, spotkaliśmy się aby porozmawiać, pochrupać i rozgrzać się ciepłymi napojami w jesienny wieczór. A o czym rozmawialiśmy? O niejakim Harrym, który zamieszał w świecie i zachęcił wielu do czytania fantastyki. Poruszaliśmy wiele wątków, np. zastanawialiśmy się jakie części były najciekawsze i dlaczego była to Komnata (podobnie jak i filmy), kto i kiedy czytał dany tom (niektóre są już dość wiekowe) czy pożeglowaliśmy do krainy wszechnauk z poważnymi analizami (system edukacyjny w UK) i chwilę poświęciliśmy nośnej swego czasu sprawie – magia a religie, czyli zagrożenia dla młodych związane z lekturą Pottera. Można było pochwalić się „swoim” bohaterem a jednocześnie zadumać nad ważną kwestią „dlaczego złe charaktery często są ciekawsze?”

Opinia Pawła:

„Nie przeczytałem ani jednej książki z Harrym Potterem, ze znajomością filmów też u mnie kiepsko. No tak wyszło, co zrobię, gdy wybuchł boom książki Rowling wydawało mi się, że są dla młodszego odbiorcy, a później nie było kiedy nadrobić. Wspomnę tylko, że cenię ten cykl (mimo iż go nie znam, sic!) za chociażby jedną rzecz. Otóż – świetnie że te książki zachęciły mnóstwo dzieciaków do sięgnięcia po literaturę fantastyczną (i nie tylko), to jest nie do przecenienia. Na pewno nie każdy czytelnik złapał bakcyla, ale bez wątpliwości dla młodszej generacji była to pozycja zachęcająca do lektury kolejnych powieści pełnych niezwykłych światów. Sam na pewno sięgnę po przygody młodego czarodzieja, choć zapewne nie prędzej niż przy okazji wspólnej lektury z potomstwem. No chyba, że wcześniej będę chciał się przekonać, co z tej książki tak mocno rozsierdziło co bardziej radykalnych przedstawicieli duchowieństwa kilku religii. Podejrzewam, że wynika to z zazdrości i popularności, ale…”

_mg_1849

Słitfocia niezbędnych akcesoriów

Czytaj dalej