Archiwa kategorii: Komiksy

49. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

W niekoniecznie pięknych okolicznościach przyrody spotkaliśmy się żeby porozmawiać o „złych” bohaterach komiksowych. Dlaczego złych? Źli bywają ciekawsi od dobrych i nie są aż tak papierowi czy przewidywalni.

Czytaj dalej

XLIX spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste dziewiąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 6 października 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

zapp

Na czterdziestym dziewiątym spotkaniu zajmiemy się odrażającymi, brudnymi, złymi czyli najciekawszymi bohaterami komiksów po ciemnej stronie mocy.

Łamignat Straszliwy

Nowy-stary album, czyli mieszania ciąg dalszy. Albo sentymentalnej podróży z Christą 😉 Po Obłędzie dostaliśmy Łamignata. Sytuacja staje się bardziej klarowna. Mamy cztery historyjki stworzone przez Kura/ Kiełbusa, Kura/ Bednarczyka, Samojlika i znowu Kura/ Kiełbusa.

Album jest bardziej spójny niż pierwsza próba powrotu „Kajkoszy” i czyta się przyjemnie ale…jak zwykle pojawiają się ale, podobne do tych z pierwszego.  Nadal podtrzymuję opinię, że komiks duetu Kiełbus/ Janicz byłby strzałem w dziesiątkę, dużo, dużo dalej – Kiełbus/ Kur albo…Samojlik.

Pierwsza historia Zbójcerze. Słoń a sprawa zbójcerska jest lekko przegadana i za krótka. Graficznie, bez zastrzeżeń. Ten styl, chyba najbliższy Chriście, z pewnością da się lubić i może się podobać.

Czytaj dalej

XLVII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste siódme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 8 września 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

grk

Po wakacjach zajmiemy się arcyważnym tematem, miłym w zasadzie każdemu. I czytelnikom, i graczom czyli… porozmawiamy o grach inspirowanych książkami i książkach, które powstały na bazie gier komputerowych.

45. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na 45 spotkaniu zajęliśmy się komiksem (oł je!) Mniej znane wydawnictwo, co nie znaczy, że nie jest ciekawe :) Mowa oczywiście o Image Comics. Kamil Przygotował dla nas krótką prelekcję. Paru z nas już spróbowało komiksów czytając Chew, niecodzienną historię o detektywie-cybopacie. Nie wiecie, co to cybopata? Zerknijcie do opisu i popatrzcie na kreskę – powinno się wam spodobać. Pisać, że komiks jest w oparach absurdu to dość delikatnie ujęta kwestia. Nie ma sensu dzielić włosa na czworo i zastanawiać się, co jedli (pili lub palili) autorzy – jedno jest pewne: mieli z rysowania dużo radochy i tak ma być!

f11

A jak Image Comics odbierają klubowicze? Oto opinia Pawła:

„Komiksy od Image Comics znam słabo, bo oprócz flagowego Venoma czytałem tylko genialną Sagę i pokręconego Chew. Ta pierwsza to rewelacyjne połączenie Romea i Julii z Gwiezdnymi Wojnami, Grą o tron i czym tam kto jeszcze chce – atakuje świetną, dynamiczną kreską i niespodziewanymi zwrotami akcji, nie brak tu też niebanalnego poczucia humoru. Chew to jazda bez trzymanki, mocno groteskowa i absurdalna opowieść z jedzeniem w tle, trochę jednak zbyt poplątana w warstwie narracyjnej. Czyta się świetnie, jednak natłok wydarzeń i wątków sprawiały, ze zapominałem co było w poprzednich częściach. Niemniej zdecydowanie warto było po nie sięgnąć! A przy nadarzającej się okazji na pewno sprawdzę inne tytuły od Image.”

XLV spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste piąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 2 czerwca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.zppNa kolejnym spotkaniu Kamil przybliży nam wydawnictwo Image Comics i ich produkcje, z którymi paru Klubowiczów zdążyło się już zapoznać (np. Chew) 😉

Obłęd Hegemona

Kto ma ciut więcej lat niż 20 z pewnością kojarzy J. Christę a jeśli macie lat 30+ wychowaliście się na nim.  Kajtek i Koko/ Kajko i Kokosz i ich przygody umilały siermiężne lata PRL-u (a raczej ich schyłek). Jak wszystko, co dobre po tzw. przełomie były próby ale…cosik nie strzeliło. Do dzisiaj zapaleńcy prowadzą bloga i gromadzą (za co im chwała!) różne informacje o rysowniku i jego dziełach:

http://pbp.sieradz.pl/kmf/2016/02/20/christa-wielkim-komiksiarzem-byl-wywiad-z-tworcami-bloga-na-plasterki/

oh

Się działo aż się zadziało! Na fali sentymentalnej jesienią wypuszczono komiks Obłęd Hegemona „wg Christy.”

Czytaj dalej

XL spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 24 marca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

logg

Na kolejnym, luźnym spotkaniu porozmawiamy o ostatnio przeczytanych książkach, grach, obejrzanych filmach oraz o Klubie jako takim – w końcu, już trochę działamy!  Jednym słowem: spotkanie otwarte, na które zapraszamy wszystkich miłośników fantastyki :)

38. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na kolejnym spotkaniu (już 38!) w ramach DKK omówiliśmy komiks Persepolis (pierwszą część) M. Satrapi.  Klubowicze zgodnie przyznali, że komiks im się podobał. Omawiając komiks nie sposób nie zacząć od historii Iranu, regionu i kultury. „Wielkie” wydarzenia przedstawione w komiksie domagały się chociaż kilku słów wyjaśnienia. Następnie, podryfowaliśmy w stronę polityki i tutaj nam nieco zeszło ale na szczęście inni czuwali, żeby wrócić do meritum 😉

ft

Tematyka jest różnorodna. Gdybyśmy mieli stworzyć mapę myśli, wybrać słowa-klucze opisujące najlepiej dzieło Satrapi, znalazłoby się miejsce na następujące stwierdzenia: rewolucja, kultura, polityka, religia, Chomeini, kobiecość, przynależność do narodu, człowiek zawieszony.

Czytaj dalej

37. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Niezbadane są mroki internetu. Ciemna strona. Krańce sieci. Radosna twórczość fanów. Czy dojrzeliście aby zagłębić się w czeluście miłości sympatyków? Czy zdarzają się sytuacje, że fanfiki inspirują do wydania książki czy filmu? Jak czytać (jeśli czytać) i gdzie? Pytania mnożyły się niczym białe myszki. I aby odpowiedzieć chociaż na część z nich spotkaliśmy się na kolejnym KMF-ie :) W terminach raczej byliśmy zgodni, chociaż z definicji rozszerzonej, podanej na materiale pomocniczym cosplaye wyrzuciliśmy.

kmf37

Naprawdę trudno jest ocenić, czy 99% fanfików to crap, szajs i dno. Trudno także wyrokować ostatecznie, kim jest statystyczny twórca FF (ile ma lat, co czyta, jakiej płci jest) – nie będę silił się na naukowy bełkot na podobieństwo: „ludzie z problemami psycho”, „gry komputerowe szkodzą.” Niemniej guglając w necie za czymś do poczytania najwięcej znalezisk dotyczyło raczej fali uwielbienia na miarę dawnych histerii boysbandowych… Wracając do rzeczy treściwiej, z pewnością trafiają się i takie fanfiki, które zostają wydane w postaci książkowej (nie wymieniam tytułu, każdy wie o co chodzi) ale czy wtedy jest to jeszcze twórczość fanowska? W końcu autor fanfika może obserwować fanfiki do swojej twórczości – fanfik x2? do kwadratu? Hm…Ciekawy pomysł z Heinrichem Potterem czy innymi wariacjami.

W każdym razie spotkanie było owocne ponieważ Paweł (nazwę go nowym dla odróżnienia) przedstawił swoją twórczość i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Brawa dla odważnego, który postanowił wypowiedzieć się na temat spotkania i fanfików :)

Opinia Pawła (nr 2):

„Co by było. gdyby historię Froda i reszty Drużyny Pierścienia opisać z perspektywy orka, albo jak wyglądałaby historia o Harrym Potterze, gdyby zamiast do Gryffindoru rzeczywiście trafił do Slytherinu? Odpowiedzi na te oraz podobne pytania szukali członkowie KMF Sagitta, którzy po raz 37 spotkali się w klimatyzowanym wnętrzu Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu, żeby pochylić się nad tematem twórczości „fan fiction”.

Alternatywne wersje znanych z książek historii, rozwinięcia pominiętych w oryginałach wątków, lub po prostu opowieści dziejące się w tym samym świecie. Fan fiction obejmuje wiele rodzajów twórczości oraz mediów. Wspólne dla ich wszystkich jest jednak to, że są one tworzone przez fanów dla innych fanów właśnie.

Chociaż spotkanie zostało zdominowane przez twórczość inspirowaną przygodami „chłopca, który przeżył” to nie zabrakło tam także miejsca na prace czerpiące z innych książek, gier, a nawet współczesnej polskiej polityki. Szczególnie ta ostatnia sprawiła uczestnikom wiele radości. Z kronikarskiego obowiązku wypada też wspomnieć, że osoby zainteresowane miały też okazję zapoznać się z „twórczością” lokalnego pisarza-amatora.”

Lokalny pisarz-amator ma przed sobą przyszłość, o czym zaręczał na grupie inny pisarz (już nie amator), Sławek Nieściur, którego Wedle zasług polecam.

A na następnym spotkaniu, w ramach DKK, Persepolis. Ciut dalej patrząc w przyszłość, teorie spiskowe!