Archiwa kategorii: Opowiadania

53. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na pięćdziesiąte trzecie spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 15 grudnia 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

z1

Tematem ostatniego w tym roku spotkania będzie twórczość „samotnika z Providence”, czyli H. P. Lovecrafta – jednego z ojców założycieli science fiction, grozy, fantasy i pulpy.

50. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Kolejne spotkanie Klubu upłynęło pod hasłem fantasy. Kto nie kocha niekończących się cyklów  i sag, gdzie królują magiczne stworki, mężni bohaterowie, piękne dziewoje i perfidni złoczyńcy. Próbowaliśmy zdefiniować prężnie rozwijający się ostatnio podgatunek fantastyki ale w sumie średnio nam wyszło :) Wiadomo, że magia, bohaterowie, intryga, dyplomacja, może „od zera do bohatera” i happy end. No i źli ciągle wracają. I przesłanie jest pozytywne. Ale… zawsze są wyjątki. Pewne jest praktycznie jedno – świat fantasy z reguły (patrz wyżej o wyjątkach) przypomina nasze średniowiecze lub starożytność. Posiłkując się innym materiałem pomocniczym weszliśmy na grząski grunt podgatunków fantasy. Większość z nich jest dość umowna i w sumie zbędna ale skoro są (high fantasy, low fantasy, urban fantasy, dark fantasy, epic fantasy, heroic fantasy, komediowe, kobiece fantasy „magia i miecz”), niech sobie będą, jeśli ktoś lubi sobie poteoretyzować. Ważne, żeby znaleźć swoje fantasy i cieszyć się nim, jednocześnie szperając za innymi.

sp

Relacja Pawła:

„Uwielbiam oglądać seriale, nie powinienem mieć więc problemów z pochłanianiem wielotomowych powieści. Szczerze jednak przyznam, że mało jest cyklów fantasy, które przeczytałem w całości, częściej napoczynam i po 2-3 tomach daję sobie spokój. Pewnie jest w tym spora zasługa tego, że wolę jednak science fiction, smoki są fajne, ale lasery wygrywają! Niemniej parę z nich bardzo przypadło mi do gustu, przoduje zdecydowanie Pieśń Lodu i Ognia, Czarna Kompania i Kroniki Amberu, bardzo obiecujące są też Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza (dopiero dwa tomy za mną). Dobra saga to dla mnie przede wszystkim nieszablonowy świat, ciekawi bohaterowie i sporo tajemnic, bardzo lubię jak autorzy ukrywają przed czytelnikiem wskazówki co do dalszych losów czy prawdziwej natury postaci/zdarzeń.”

XLIV spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste czwarte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 19 maja 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

sw

Tym razem skupimy się na futurologii, czyli zastanowimy się, czy pisząc swoje dzieła fantastyczne autorzy przewidzieli przyszłość i rozmaite wynalazki, znane nam obecnie. A jeśli nie przewidzieli, to może ktoś był blisko 😉 „Fikcja, która wyprzedziła rzeczywistość” – jeśli znasz, zajrzyj do nas i podyskutuj!

37. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Niezbadane są mroki internetu. Ciemna strona. Krańce sieci. Radosna twórczość fanów. Czy dojrzeliście aby zagłębić się w czeluście miłości sympatyków? Czy zdarzają się sytuacje, że fanfiki inspirują do wydania książki czy filmu? Jak czytać (jeśli czytać) i gdzie? Pytania mnożyły się niczym białe myszki. I aby odpowiedzieć chociaż na część z nich spotkaliśmy się na kolejnym KMF-ie :) W terminach raczej byliśmy zgodni, chociaż z definicji rozszerzonej, podanej na materiale pomocniczym cosplaye wyrzuciliśmy.

kmf37

Naprawdę trudno jest ocenić, czy 99% fanfików to crap, szajs i dno. Trudno także wyrokować ostatecznie, kim jest statystyczny twórca FF (ile ma lat, co czyta, jakiej płci jest) – nie będę silił się na naukowy bełkot na podobieństwo: „ludzie z problemami psycho”, „gry komputerowe szkodzą.” Niemniej guglając w necie za czymś do poczytania najwięcej znalezisk dotyczyło raczej fali uwielbienia na miarę dawnych histerii boysbandowych… Wracając do rzeczy treściwiej, z pewnością trafiają się i takie fanfiki, które zostają wydane w postaci książkowej (nie wymieniam tytułu, każdy wie o co chodzi) ale czy wtedy jest to jeszcze twórczość fanowska? W końcu autor fanfika może obserwować fanfiki do swojej twórczości – fanfik x2? do kwadratu? Hm…Ciekawy pomysł z Heinrichem Potterem czy innymi wariacjami.

W każdym razie spotkanie było owocne ponieważ Paweł (nazwę go nowym dla odróżnienia) przedstawił swoją twórczość i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Brawa dla odważnego, który postanowił wypowiedzieć się na temat spotkania i fanfików :)

Opinia Pawła (nr 2):

„Co by było. gdyby historię Froda i reszty Drużyny Pierścienia opisać z perspektywy orka, albo jak wyglądałaby historia o Harrym Potterze, gdyby zamiast do Gryffindoru rzeczywiście trafił do Slytherinu? Odpowiedzi na te oraz podobne pytania szukali członkowie KMF Sagitta, którzy po raz 37 spotkali się w klimatyzowanym wnętrzu Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu, żeby pochylić się nad tematem twórczości „fan fiction”.

Alternatywne wersje znanych z książek historii, rozwinięcia pominiętych w oryginałach wątków, lub po prostu opowieści dziejące się w tym samym świecie. Fan fiction obejmuje wiele rodzajów twórczości oraz mediów. Wspólne dla ich wszystkich jest jednak to, że są one tworzone przez fanów dla innych fanów właśnie.

Chociaż spotkanie zostało zdominowane przez twórczość inspirowaną przygodami „chłopca, który przeżył” to nie zabrakło tam także miejsca na prace czerpiące z innych książek, gier, a nawet współczesnej polskiej polityki. Szczególnie ta ostatnia sprawiła uczestnikom wiele radości. Z kronikarskiego obowiązku wypada też wspomnieć, że osoby zainteresowane miały też okazję zapoznać się z „twórczością” lokalnego pisarza-amatora.”

Lokalny pisarz-amator ma przed sobą przyszłość, o czym zaręczał na grupie inny pisarz (już nie amator), Sławek Nieściur, którego Wedle zasług polecam.

A na następnym spotkaniu, w ramach DKK, Persepolis. Ciut dalej patrząc w przyszłość, teorie spiskowe!

Wyniki konkursu Fantastyczne Wakacje/ Spotkanie z komiksiarzami – relacja

nagrody

1ad

Stało się, konkurs rozstrzygnięty! Z nadesłanych 10 prac szacowne jury wybrało najlepsze, a Biblioteka do spółki z sponsorami i Sagittą nagrodziła laureatów oraz wszystkich uczestników. A w zasadzie uczestniczki, gdyż udział wzięły same dziewczyny! Trochę to zaskakuje, ale też cieszy – mamy żywe zaprzeczenie stereotypu, że fantastyka interesuje tylko facetów! Pierwsze miejsce w kategorii literackiej zajęła Weronika Legacz z opowiadaniem „Inwazja”, a w kategorii plastycznej Martyna Ulas. Gratulujemy!

Dziewczyny są na etapie umawiania „dnia w bibliotece”, który to również stanowi nagrodę w naszym konkursie (zapoznanie z pracą biblioteki prawdopodobnie nastąpi w pierwszy dzień ferii zimowych).

Czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu Fantastyczne Wakacje i spotkanie z twórcami komiksów Kajetanem Wykurzem i Maciejem Andrysiakiem

Zapraszamy na spotkanie autorskie z twórcami komiksów, Kajetanem Wykurzem i Maciejem Andrysiakiem, 30 września 2016 r. o godz. 17.00.

smoku_kmf

Podczas spotkania nastąpi rozstrzygnięcie konkursu „Fantastyczne Wakacje” oraz wręczenie nagród laureatom.

http://pbp.sieradz.pl/news-731.html

Nie lubimy wróżek – relacja z XXVII spotkania KMF „Sagitta”

Ksiega-strachu-Tom-1-_bn12867

Było to ostatnie spotkanie przed wakacjami, więc można było się spodziewać, że będzie luźno i mniej rzeczowo niż zazwyczaj. Wybraliśmy konkretny temat, mieliśmy rozebrać na czynniki pierwsze opowiadanie „Ciasteczko dla Lorelei” Aleksandry Janusz, ale… Co zrobić, letnie rozluźnienie wzięło górę. Czytaj dalej

Konkurs „Fantastyczne wakacje”

Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu i Klub Miłośników Fantastyki „Sagitta” zapraszają do wzięcia udziału w konkursie „Fantastyczne Wakacje”.

Odkryliście jakąś dawną tajemnicę albo spotkaliście przybyszy nie z tego świata? A może gdzieś przestraszyła was zjawa lub przeżyliście „coś” równie fantastycznego? Opiszcie lub narysujcie swoją wakacyjną przygodę. Możecie też przedstawić to, co powstało w Waszej wyobraźni lub marzeniach.

Jeśli chcecie podzielić się z nami swoimi historiami, napiszcie lub narysujcie je, a prace dostarczcie osobiście do Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Władysława Broniewskiego w Sieradzu, ul. Żwirki i Wigury 4 lub drogą pocztową na adres Biblioteki z dopiskiem „Fantastyczne wakacje”. Prace literackie można też przesyłać za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres e-mail biblioteki info@pbp.sieradz.pl – w temacie prosimy wpisać: Fantastyczne wakacje. Na prace czekamy do 31 sierpnia 2016 r.,

ll

Konkurs adresowany jest do osób powyżej 13 roku. Prace będą oceniane w następujących kategoriach:

  • Prace literackie uczestników od 13 do 18 roku życia,
  • Prace plastyczne uczestników od 13 do 18 roku życia,
  • Prace literackie uczestników powyżej 18 roku życia,
  • Prace plastyczne uczestników powyżej 18 roku życia.

Na konkurs można składać prace:

  • literackie (np. relacje z wakacji z elementami fantastycznymi, przygody wakacyjne wymyślonych bohaterów, własna wymarzona przygoda, etc.),
  • plastyczne – rysunek lub komiks.

Na zwycięzców czekają nagrody: książki o tematyce fantastycznej ufundowane przez Powiatową Bibliotekę Publiczną w Sieradzu oraz Narodowe Centrum Kultury.

Dodatkową nagrodą będzie możliwość uczestniczenia przez jeden dzień w pracy bibliotekarzy.

CZYTAJ Regulamin

XVIII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na osiemnaste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 29 stycznia 2016 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

sp

Na osiemnastym spotkaniu omówimy Miecz przeznaczenia, Ostatnie życzenie i komiks. Sapkowski czeka!

Nie gwarantujemy smoczej skórki na buty ale…z pewnością będzie wesoło 😀

XIII spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Trzynaste spotkanie upłynęło pod sztandarem ruralnego bohatera na miarę naszych możliwości. Bimbrownika, egzorcysty-amatora, hieny cmentarnej, zbawcy nowoczesnej Europy i Polski – Jakuba Wędrowycza oraz jego przyjaciół, wrogów i…tych, co zostaną kiedyś upolowani i zjedzeni :)

wedr

wedr2

[fotki dzięki Monice]

Jako, że raczej zaliczam się do przyjaciół Jakuba broniłem tych jakże ważnych dla współczesnej kultury czytadeł, uczciwie przyznając, że są lepsze i gorsze opowiadania a np. Trucizna niestety nie zalicza się do udanych – z pewnością z trzech, które Klubowicze otrzymali do przeczytania Wykład był jednym z ciekawszych opowiadań a na pewno zaskoczył finalną sceną! Autor mógłby nieco odpocząć od Jakuba bo ostatnie produkcje wyszły lekko przekombinowane ale pierwsze nadal dają radę i fajnie jest do nich wrócić.

wedr3

wedr4

wedr5

Czy inni Klubowicze także się przekonali do tego rodzaju lektur, trudno powiedzieć. Jak zwykle, jednym się podobało, innym nie ale może kiedyś niezdecydowani poczytają (niech zaczną od Wieszać każdy może). W każdy razem rozgorzała ognista dyskusja – bez wody ognistej! Za to z chipsami, ciastkami, herbatą itp. utensyliami. Było śmiesznie ale nie straszno i jak to bywa w podobnych dyskusjach nastąpiło poplątanie z pomieszaniem – wątki fantastyczne odjechały w stronę historyczną -> reductio ad Hitlerum – historie alternatywne zawsze w modzie! Klubowicze dostali także „łamacze głów: (labirynt, krzyżówka) a kolejne już się gotują.

wedr6

wedr7

A oto relacje na gorąco, na żywo ale w studio:

Patryk: Wędrowycz jest spoko do poczytania, czasem drętwy humor, czasem przesadzony ale w sumie lubię poczytać dla rozluźnienia – nie ma wysokiego przekazu.

Monika: 6 listopada odbyło się kolejne spotkanie klubu miłośników fantastyki „Sagitta”. Omawialiśmy opowiadania Pilipiuka. Głównie z kronik Jakuba Wędrowycza. Najciekawszy był Wykład i Głowica. Natomiast Bajka dla Wnuczka pozostawiała wiele do życzenia. Pod względem pedagogicznym nie powinno się dzieciom opowiadać takich bajek. Nawet wnuczek okazał się być bardziej inteligentny od dziadka. Sama forma bajki ciekawa, lekka do przeczytania. Jeśli pozostałe opowiadania autora są podobne, to warto sięgnąć do powieści autora. Zachwycaliśmy się nie tylko opowiadaniami Jakuba Wędrowycza, ale żywo poruszaliśmy tematy na temat zdolności plastycznych Hitlera.

wedr8

wedr9

Paweł: Przeczytałem pierwszy zbiór opowiadań z Wędrowyczem i nie jestem zachwycony. Mam wrażenie, że spodobałby mi się bardziej kilka lat temu, gdy miałem mniej do czynienia z tym typem poczucia humoru, obecnie wydaje mi się ono nieco wyeksploatowane i przestarzałe. Mogę się oczywiście mylić, bowiem na spotkaniu były też osoby sporo ode mnie młodsze i na nich również wybrane opowiadania nie zrobiły najlepszego wrażenia. Niemniej, warsztatowo krótkie formy są bez zarzutu, czyta je się szybko i sprawnie, niewiele po nich jednak zostaje w pamięci. Wiadomym jest, że nie miała to być ambitna literatura, jednak oczekiwałbym, że jakiś gag czy tekst bohatera wyryje swój ślad w pamięci, a tu na taki nie trafiłem. Zaufam jednak rekomendacjom co niektórych klubowiczów i na pewno sięgnę po inne pozycje Pilipiuka (niekoniecznie związane z Wędrowyczem, jednak nie kupuję tej konwencji) – zwłaszcza zachęcają mnie opinie o dobrze przygotowanym tle historycznym w jego książkach. Łącząc to ze sprawnym piórem autora, spodziewam się ciekawej lektury!

Tomek: Jakub Wędrowycz – bimbrownik, złodziej recydywista, posiadający ciekawą i obszerną kartotekę w Komendzie Policji w Wojsławicach. Dla jednych bohater, dla innych szaleniec, dla mnie utożsamia wszystkie cechy, jakie powinien posiadać rasowy egzorcysta. Nie lęka się. Może jest to spowodowane bimbrem i kolorową fantazją ale w spotkaniu z duchami, wampirami czy mafiosami nie lęka się i to jest ważne.  Jakub jest przeciwieństwem Wiedźmina – ten, o problemach natury egzystencjonalnej, zakochany w kruczoczarnej piękności, szukający dziecka przeznaczenia, błąka się, nie wie co począć, kiedy Wędrowycz dobrze wie: napić się bimbru i życie jest prostsze.

XIII spotkanie KMF Sagita poświęcone było właśnie Jakubowi Wędrowyczowi, antybohaterowi tudzież bohaterowi Wojsławic i Starego Majdanu, pogromcy wszelkiego plugastwa tej ziemi. Rozmowa klubowiczów na XIII (dla przesądnych, pechowym spotkaniu) była dla nas ciekawa i interesująca; fakt faktem, że kilka razy z prozy skręciliśmy w dzieje historii nowożytnej ale dzięki temu rozmowa była jaskrawa. Szukaliśmy odpowiedzi, czy Jakub się skończył ale jak dla mnie tacy bohaterowie żyją wiecznie, co jest odzwierciedlone w książkach. Takiego egzorcysty to nawet w piekle się boją i bardzo dobrze; lepiej się śpi, gdy wiadomo, że w Wojsławicach żyje taki kłusownik.

*****

Właśnie! Takich praktyków ze świecą szukać.