Archiwa tagu: Christa

Łamignat Straszliwy

Nowy-stary album, czyli mieszania ciąg dalszy. Albo sentymentalnej podróży z Christą 😉 Po Obłędzie dostaliśmy Łamignata. Sytuacja staje się bardziej klarowna. Mamy cztery historyjki stworzone przez Kura/ Kiełbusa, Kura/ Bednarczyka, Samojlika i znowu Kura/ Kiełbusa.

Album jest bardziej spójny niż pierwsza próba powrotu „Kajkoszy” i czyta się przyjemnie ale…jak zwykle pojawiają się ale, podobne do tych z pierwszego.  Nadal podtrzymuję opinię, że komiks duetu Kiełbus/ Janicz byłby strzałem w dziesiątkę, dużo, dużo dalej – Kiełbus/ Kur albo…Samojlik.

Pierwsza historia Zbójcerze. Słoń a sprawa zbójcerska jest lekko przegadana i za krótka. Graficznie, bez zastrzeżeń. Ten styl, chyba najbliższy Chriście, z pewnością da się lubić i może się podobać.

Czytaj dalej

Obłęd Hegemona

Kto ma ciut więcej lat niż 20 z pewnością kojarzy J. Christę a jeśli macie lat 30+ wychowaliście się na nim.  Kajtek i Koko/ Kajko i Kokosz i ich przygody umilały siermiężne lata PRL-u (a raczej ich schyłek). Jak wszystko, co dobre po tzw. przełomie były próby ale…cosik nie strzeliło. Do dzisiaj zapaleńcy prowadzą bloga i gromadzą (za co im chwała!) różne informacje o rysowniku i jego dziełach:

http://pbp.sieradz.pl/kmf/2016/02/20/christa-wielkim-komiksiarzem-byl-wywiad-z-tworcami-bloga-na-plasterki/

oh

Się działo aż się zadziało! Na fali sentymentalnej jesienią wypuszczono komiks Obłęd Hegemona „wg Christy.”

Czytaj dalej

XXIX spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na dwudzieste dziewiąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 23 września o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

zapro

Na 29 spotkaniu KMF-u porozmawiamy o polskim komiksie (z naciskiem na ostatnie lata), twórcach, trendach i nadziejach. W planach prezentacja. Zapraszamy!

Christa Wielkim Komiksiarzem był – wywiad z twórcami bloga „Na plasterki!!!”

„Na plasterki!!!” jest jednym z ciekawszych blogów jakie podczytuję od dawna. Dużo materiału, iście fanowskie zaangażowanie i wyszperane ciekawostki, wszystko to powoduje, że warto tam zajrzeć:

http://na-plasterki.blogspot.com/

baner-wiosna3a

a ja postanowiłem zadać kilka pytań twórcom bloga – oto efekt :)

Prowadzicie bardzo zacnego bloga „Na plasterki!!!”, na którym oprócz ciekawostek można znaleźć rzeczy „okołozwiązane” z Januszem Christą. Czy macie w planach coś większego na kształt portalu, z forum dyskusyjnym?

Tematyka bloga jest na to zbyt niszowa. Po pięciu latach dorobiliśmy się jakiegoś tysiąca stałych czytelników i nie da się tej liczby powiększyć, choćbyśmy wyszli ze skóry. Od czasu do czasu udaje nam się wrzucić temat, który zainteresuje ludzi spoza komiksowego getta i wtedy potrafimy mieć nawet kilkanaście tysięcy wejść jednego dnia, ale po tygodniu sytuacja wraca do normy. Tak było np. w przypadku artykułów o występie Jacka Gmocha w „Wojach Mirmiła” albo o związkach „Kajtka i Koka w kosmosie” z „Gwiezdnymi Wojnami”. Staramy się wychodzić do realu, robimy prelekcje na konwentach, wystawy, publikacje, ale słabo nam się to przekłada na fanowską aktywność na blogu. Ludzie wolą teraz konsumować niż uczestniczyć i jest to chyba ogólny trend, który obserwujemy również na dużych portalach komiksowych.

Czytaj dalej

X spotkanie KMF Sagitta – relacja

Co na X spotkaniu było słychać? Licznie zgromadzone grono podjęło się dyskusji o komiksach wszelakich, od najstarszych zabawnych historyjek humorystycznych po ambitne dzieła z poważnym przesłaniem.

km3

km5

Ciężko znaleźć osobę, która nie miałaby styczności z tym sposobem opowiadania historii. Dla wielu osób pierwszy kontakt miał już miejsce w dzieciństwie, ale też trzeba zaznaczyć, że spora część grupy nie miała już później z nim zbyt wiele wspólnego. Zastanawialiśmy się czemu przez wiele osób komiks jest traktowany mniej poważnie niż książka oraz czy rzeczywiście jest równie wartościowy. Przeważały opinie, że komiks to medium innego rodzaju, ale wcale nie gorsze. Zwracaliśmy też uwagę na jego różnorodność, jeszcze chyba większą niż w przypadku książek.

km

km6

Komiksy tworzone są w niemal każdej konwencji, przy użyciu różnorodnej kreski – mnogość form powinna sprzyjać dotarciu do odbiorcy. Czemu zatem czytanie komiksów nie jest masowe? Jest on niewątpliwie z każdym rokiem coraz popularniejszy, bez trudu można też nabyć ogrom tytułów – ale gdy padło pytanie, czy kupilibyśmy jako prezent naszemu znajomemu komiks – spora część z nas miała wątpliwości.

km2

Znakomitą okazją by przekonać się jak wygląda środowisko fanów tego typu twórczości oraz by samemu zagłębić się w obrazkowe historie była 26a edycja Festiwalu Komiksu w Łodzi.  Wybraliśmy się na pierwszy dzień tej zacnej imprezy – relacja z tej wyprawy już wkrótce!

Pojedynek z Abrą

a

Christa. Janusz. Klasyk polskiego komiksu. Legenda. Piewca Słowian i polskiej historii 😉 Jeśli ktoś nie czytał opowieści o Kajku i Kokoszu a później o Kajtku i Koko, niech nadrabia zaległości ponieważ…po prostu warto.

o8

Dobra kreska, opowieść i bohaterowie a nad wszystkim unosi się niezapomniany (i kolorowy chociaż paski bywały czarno-żółte) opar humoru. Obecnie, mimo dobrej roboty Egmontu, komiks nieco zapomniany chociaż z pewnością nadal znajduje swoich odbiorców (nie tylko na fali sentymentalnej). Posiadając większość komiksów Christy ze starych wydań i porównując z nowymi nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ktoś mocno „nadkoloryzował” nowe paski a może to tylko kwestia przyzwyczajenia? W przyszłości zamierzam skompletować nowsze wydania

https://sklep.egmont.pl/f/janusz-christa:1617,e,7/

(coraz bardziej rozrastające się) a na razie zajmijmy się Pojedynkiem z Abrą (wydawnictwa Adarex).

Na blogu, który polecam, znajdziemy informacje o Pojedynku:

„Kajtek i Koko w krainie baśni” ukazywał się w Wieczorze Wybrzeża od 5 lutego 1963 do 25 marca 1964. Komiks liczył 348 pasków i był kilkakrotnie przedrukowywany. W 1982 roku przypomniał go czytelnikom macierzysty Wieczór, a rok później Kurier Podlaski. W roku 1991 spółka Adarex (czyli Janusz Christa & Adam Kołodziejczyk) wydała w kolorze album „Pojedynek z Abrą” zawierający 120 odcinków z samej końcówki historyjki.”

http://na-plasterki.blogspot.com/2012/04/w-krainie-basni.html Dostaliśmy zatem fragment opowieści. Dopóki nie zerknę na nowsze wydanie nie napiszę o różnicach i będę polegać na opinii „christologów” :)

O czym jest komiks? W skrócie, o starciu dwóch wszechpotężnych sił magicznych: nowoczesnej technologii (chociaż komiks ma już swoje lata i ta nowoczesność trochę się zestarzała…) z klasyczną magią. Magia wyjałowiona z klimatu kontra magia klimatyczna z całym arsenałem paskudnych sztuczek.  Jak podają na blogu (http://na-plasterki.blogspot.com/) fachowcy od Christy:

„Komiks zaczyna się w momencie gdy Kajtek i Koko, testując nowy wynalazek profesora Kosmosika, a mianowicie aparacik do przesyłania przedmiotów na odległość, przenoszą się do świata baśni. Opowiastkę można podzielić na dwie części. W pierwszej Christa w typowy dla siebie humorystyczny sposób przekręca popularne bajki, wplatając w nie naszych bohaterów. Jest więc Jaś i Małgosia, trzy świnki, brzydkie kaczątko, złota rybka, śpiąca królewna i (chyba najlepszy) Czerwony Kapturek z babcią a la Pudzian. W drugiej części Christa, któremu skończyły się pomysły na kolejne przeróbki, skonfrontował Kajtka i Koka z terroryzującym okolicę, potężnym czarnoksiężnikiem Abrakadabrą, w skrócie Abrą.”

Historia początkowo niezwykle zabawna, staje się coraz bardziej mroczna a nawet smutna. Atmosfera gęścieje, trupów nie ma – nawet Abra zniknął ekologicznie, po cichu – golizny również (no chyba, że pod uwagę weźmiemy końcówkę komiksu ze znikaniem efektów czarów Abry) a bohaterowie dają sobie radę z czarnoksiężnikiem pomimo wpadek. MacGyver mógłby się uczyć zaradności! Rzecz jasna, bez profesorka byłoby o wiele gorzej…A puenta i odczarowanie postaci są nieco zaskakujące, biorąc pod uwagę powroty do ich prawdziwych stanów. Ale, ale…dość słów. Sami przeczytajcie i oceńcie.