Archiwa tagu: gry

XLVIII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste ósme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 22 września 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

m2

Na 48. spotkaniu porozmawiamy o modelarstwie fantastycznym: makiety, figurki, Warhammery, Alieny, Warzone’y i inne cuda. Gry bitewne to duża frajda dla ducha i oka 😉

XLVII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste siódme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 8 września 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

grk

Po wakacjach zajmiemy się arcyważnym tematem, miłym w zasadzie każdemu. I czytelnikom, i graczom czyli… porozmawiamy o grach inspirowanych książkami i książkach, które powstały na bazie gier komputerowych.

XL spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 24 marca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

logg

Na kolejnym, luźnym spotkaniu porozmawiamy o ostatnio przeczytanych książkach, grach, obejrzanych filmach oraz o Klubie jako takim – w końcu, już trochę działamy!  Jednym słowem: spotkanie otwarte, na które zapraszamy wszystkich miłośników fantastyki :)

XXXVII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste siódme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 10 lutego 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

ff

Na kolejnym spotkaniu zajmiemy się twórczością zagorzałych fanów książek, serii i filmów czyli fanfikami (fan fiction). Punktem wyjścia do dyskusji o fanfikach będzie wybór swojego ulubionego i przedstawienie go Klubowiczom. Jesteście ciekawi, czy fanfiki są potrzebne? Zajrzyjcie na spotkanie :)

Ferie Bez Prądu – zajrzyj, zagraj, posłuchaj :)

Zapraszamy na dwudniową imprezę dla wszystkich miłośników gier wszelakich i fanów fantastyki! Gry bitewne, gamesroom z planszówkami, gry karciane, prelekcje, warsztaty rysunku – to tylko część atrakcji jakie na Was czekają!

f

PLAN IMPREZY

28 stycznia SOBOTA:

Gamesroom – gry planszowe (10.00 – 20.00)
Otwarty przez całą imprezę punkt, gdzie można zagrać w kilkanaście fantastycznych gier planszowych. Aby wypożyczyć dany tytuł potrzebny jest dokument potwierdzający tożsamość, np. dowód osobisty lub legitymacja. Zapraszamy serdecznie od od 10 do 20!

Czytaj dalej

XXXVI spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste szóste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 13 stycznia 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

h1

O czym możemy dyskutować na pierwszym w nowym roku spotkaniu, które odbędzie się trzynastego (i jeszcze w piątek)? Oczywiście o horrorach :) Klasycznie, mrocznie a na pewno ciekawie.

14519785_1848439058709128_7892095546339893473_n

MFKiG 2016 – relacja

W poprzedni weekend odbyła się dwudziesta siódma już edycja MFKiG, i druga na którą udali się Sagittarianie.

Czytaj dalej

Pisać sobą niezależnie od klimatów – wywiad z Marcinem Przybyłkiem

Kontynuując „wywiadowanie” gościmy Marcina Przybyłka, o którym ostatnio jest szczególnie głośno, z uwagi na „Orła Białego.” Ale zaraz sami zobaczycie, ile ciekawych kwestii autor porusza!

Która z Twoich książek osiągnie megasukces, a z której jesteś szczególnie dumny?

O, a dlaczego to oddzielać? Czy jeśli jeden z czytelników pisze, że powieść „Sprzedawcy lokomotyw” pomogła mu przetrwać bolesną chorobę, a inna czytelniczka opowiada, że „Obrazki z Imperium” pozwoliły jej poradzić sobie z depresją, mam być dumny czy uznać to za sukces? Jak definiujesz sukces i dumę?

No dobrze, domyślam się. „Sukcesem” jest dobra sprzedaż, a „dumą” napawa dobry tekst, czy tak? Jeśli przyjmiemy taką optykę, dumny jestem z „Obrazków z Imperium”. To naprawdę dobra powieść. I znowu zacytuję jednego z czytelników: „Po lekturze „Obrazków z Imperium” uważam Cię za coś w rodzaju geniusza”. Zabawne i znamienne, czyż nie? Chyba już nigdy nie pokuszę się o napisanie tak rozległej i rozbudowanej powieści s-f.

Zaś sukces finansowy przyniesie, mam nadzieję, „Orzeł Biały”, rzecz niezwykle dynamiczna, epicka, wzruszająca, a przy tym pełna humoru.

13709467_10205975435296003_1818300415_o

Jesteśmy tuż po premierze Orła Białego. Czy tylko ja widzę na okładce coś podobnego do Orła Zwycięskiego z Wielkiej Rzeczpospolitej? http://wielkapedia.wikia.com/wiki/Orzeł_Zwycięski

Rzeczywiście jest podobieństwo. Oba obrazy są dumne, agresywne, z obydwoma można się identyfikować (w przeciwieństwie do obecnego orła heraldycznego – estetycznego, ale przedstawionego ze zbyt małym rozmachem. Zresztą w heraldyce nie ma „zamaszystych” symboli). Jestem jednak pewien, że Łukasz Matuszek nie wzorował się na Orle Zwycięskim. Pracował (konsultując się ze mną) nad wizerunkiem Stalowego Orła wiele, wiele miesięcy i zaczynał od zupełnie innej koncepcji, niemającej z tą powyżej nic wspólnego. Wszystkie etapy pośrednie są w archiwach jego i moich.

Czytaj dalej

Wedle zasług – nowa postać w Zonie

Na rubieżach pojawił się nowy człowiek…I nowa książka rodem z Fabrycznej Zony, została już oficjalnie zapowiedziana:

http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/wedle-zaslug-slawomir-niesciur/

http://fabrycznazona.pl/

Korzystając z chwili czasu „złapałem” autora żeby powiedział parę słów o debiucie (i nie tylko). Oto efekt. Podziwiajcie i czekajcie (na książkę!):

Skąd się wziął pomysł na książkę?

Jak zapewne pamiętasz, swego czasu Fabryka Słów ogłosiła konkurs na opowiadanie w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.–a. Ja natomiast byłem świeżo po lekturze „Ołowianego świtu” i w trakcie kolejnego zaliczania gry. „Nabuzowany” Zoną postanowiłem wówczas napisać swój pierwszy w życiu tekst.

A zainspirowało mnie zdjęcie. Jedna, konkretna fotka zamieszczona w jakimś artykule dotyczącym białoruskiej części Zony, przedstawiająca tych, którzy zdecydowali się tam pozostać i dożyć swoich dni.

I zacząłem pisać opowiadanie. Kończąc je, zdałem sobie sprawę, że wcale nie mam ochoty rozstawać się ze swoimi bohaterami…więc napisałem kolejne, po czym wysłałem obydwa. Mijały tygodnie, niecierpliwie czekałem na wyniki, a w międzyczasie, już tak bardziej dla zabawy dopisywałem sobie kolejne rozdzialiki, łączyłem wątki, dokładałem nowe, powoływałem do życia kolejne postacie. A gdy FS wyniki ogłosiła, uświadomiłem sobie, że mam napisaną połowę…książki. A opowiadania? No cóż, wyróżniono trzy teksty – w tym dwa moje. A potem Fabryka zaproponowała współpracę, której końcowym efektem jest, a raczej będzie (całkiem niedługo) rzeczona książka.

zon

Jak zareklamowałbyś książkę nie spoilerując za mocno?

A czy to w ogóle konieczne? Przecież to S.T.A.L.K.E.R. – klasa sama w sobie 😀 Powiem tak, każdy z nas inaczej postrzega Zonę. Inna jest u Michała Gołkowskiego, inna u Wiktora Noczkina, jeszcze inna u Krzyśka Haladyna. To ja zdradzę, że u mnie jest jeszcze inna. Czemu inna? Bo postanowiłem poprowadzić te najrzadziej eksploatowane wątki oraz podjąć ostrożną próbę odpowiedzi na pytanie, które z pewnością zadaje sobie niejeden fan uniwersum: „Co tam się, u licha, wydarzyło?”

Czy planujesz kontynuację w cyklu, czy może zastanawiasz się nad innym podgatunkiem?

Ja jej nie planuję, ja ją piszę! I na chwilę obecną skupiam się tylko i wyłącznie na tematyce stalkerskiej, aczkolwiek cały czas siedzi mi z tyłu głowy i drenuje podświadomość pewien projekt. I to na tyle mocno, że zaczyna się z tego robić trzeci arkusz tekstu. Ma nawet roboczy tytuł: „Unicestwienie”. Prawdopodobnie tekstu byłoby jeszcze więcej, ale niestety, niedawno padł mi dysk i cześć znikła bezpowrotnie.

Tymczasem jednak planuję pracować tylko i wyłącznie nad kontynuacją „Wedle zasług”.

Co poradziłbyś piszącym i debiutantom – czego nie robić, co robić przede wszystkim?

Żeby nauczyli się być cierpliwymi. W moim odczuciu cały ten akt twórczy, od napisania do wydania, składa się przede wszystkim z czekania. Na akcept, na umowę, na redakcję, na premierę. Trzeba nauczyć się czekać. Po prostu. I nie zniechęcać się. Nigdy, pod żadnym pozorem

Pięć książek fantastycznych, które wywarły na ciebie największy wpływ…

I to jest chyba najtrudniejsze pytanie…No bo jak mam wybrać z tych dziesiątek, setek, a może i tysięcy tytułów, które pochłonąłem w ciągu ostatnich 35 lat, te najważniejsze? Nie potrafię. Chociaż…może „Eden” Lema? „Drzwi do lata” Heinleina? „Piknik na skraju drogi” Strugackich? „Droga” McCormacka? „Kontakt” Sagana?

Dzięki za poświęcony czas i…z niecierpliwością odliczam czas do premiery, żeby się popastwić (lub nie) 😉