Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Czerwiec 2017 »
PWSCPSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2008-11-05: 8 spotkanie DKK - „Niemiecki taniec”

5 listopada 2008 r. odbyło się ósme już spotkanie sieradzkiego DKK. W spotkaniu udział wzięło 12 osób. Rozmawialiśmy o książce "Niemiecki taniec" Marii Nurowskiej. Szybko okazało się, że wybór tej książki nie był trafny. Klubowicze mówili, że nie podoba się im, że autorka w taki sposób pisze o  drażliwych relacjach polsko-niemieckich. Skrytykowali również sposób wypowiadania się o Janie Pawle II. Podsumowano, że książki Marii Nurowskiej można przeczytać, ale opisanych w nich zdarzeń nie należy traktować jako faktów.

Po spotkaniu Pani Wiesława Kruszek, uczestniczka spotkań Dyskusyjnego Klubu Książki, napisała recenzję :

W wywiadzie dla " Rzeczpospolitej " z 25 listopada 2000 roku Maria Nurowska powiedziała : " Teraz " Niemiecki taniec " ukazał się w Polsce i funkcjonuje na rynku. I nic - cisza. " Czy pisarka oczekiwała ogólnonarodowej dyskusji na temat swojej książki ? Może sądziła, że wywoła ją problematyka wysiedleń Niemców po II wojnie światowej i krytyczne uwagi na temat papieża Jana Pawła II . Te zagadnienia obecne są w  Jej książce, ale raczej nie prowokują czytelnika do większej zadumy.

To zresztą typowe dla powieści Nurowskiej - dobrze się je czyta i szybko zapomina. Nie za wiele w nich jakichś głębszych refleksji, za to bardzo dużo " przesady i naiwności " , być może " świadomie wybranej ." Sporo też niestety niedorzeczności, no bo jak tu uwierzyć, że Marianna von Saarow po kilku dniach głodówki i stania nago pod pręgierzem, nagle może karmić piersią dziecko swojej bratowej ( sama nigdy nie rodziła ) ! Z kolei druga z bohaterek, Eliza von Saarow, od razu, nawet z ulgą , przyjmuje do wiadomości, że jej córka zaginęła. O nic nie pyta. nigdy nie próbuje jej odszukać !

Nawiązując swobodnie do historii rodu von Krockow, stara się Nurowska pokazać trudne i skomplikowane życie rodzin niemieckich na Pomorzu, ich relacje z Polakami przed wojną, w czasie jej trwania i po wojnie. Dotyka bolesnej sprawy przesiedleń, stosunku Polaków do wypędzanych Niemców. Wydaje się to jednak nieco powierzchowne. Autorka nie analizuje problemu. Dwie skrzywdzone kobiety z możnego rodu von Saarow doświadczają przemocy ze strony Polaków, mimo iż same były raczej " ludzkimi paniami ." Jedna z nich - Marianna -nigdy im nie wybaczy, choć przecież zostanie zakonnicą ; druga - Eliza - uzna, że takie jest prawo zwycięzcy. Istotniejszy wydaje się tu być konflikt obu bohaterek, choć nie spotkały się one przez ponad 50 lat. No i właśnie , gdzie tu konflikt , przecież dopiero po śmierci matki Elżbiety Eliza dowie się, że jej córka nie zaginęła. Wychowywała ją Marianna, która potem zdecydowała się na pracę w Afryce.

To w usta matki Elżbiety włoży pisarka krytyczne słowa na temat papieża Jana Pawła II dotyczące tego, że nie dostrzegł On tragedii tego czarnego kontynentu. Nurowska uznała, że " skoro papież jest i tak wielki, to dlaczego ona nie może tego napisać ." Owszem może, ale tak naprawdę czytelnik niekonieczne jest skłonny uznać za wiarygodny ten konflikt zakonnicy z papieżem. Obraz Zairu też chyba nie jest do końca prawdziwy , zastanawia np. obraz robotników niosących ze sobą krzesła, aby na polu odpocząć na nich. Dość dziwaczna wydaje się scena erotyczna między Vaclavem Pawelką a czarnoskórą dziewczyną o " zatrważająco cienkiej talii."

I tak czytelnik wędruje poprzez Falkenberg, Saarow, Monachium, Zair, na chwilę Amerykę, nawet Czechy, trochę się dziwi, czy np. można w dzień ślubu spojrzeć na innego mężczyznę i natychmiast się w nim zakochać, z wzajemnością zresztą i na nieszczęście wszystkich trojga zainteresowanych. U bohaterek powieści M. Nurowsiej jest to możliwe. One doświadczają bardzo silnych uczuć, potrafią też doskonale poradzić sobie w sytuacjach zdawałoby się bez wyjścia. Mężczyźni są tu raczej słabi, przeważnie giną , nie potrafią też walczyć o swą ukochaną - raczej poddają się jej woli.

Książki Nurowskiej cieszą się powodzeniem, choć ona sama narzeka, że jest " w Polsce " persona non grata " i podkreśla, że w Niemczech jest bardziej rozpoznawana niż w Warszawie. Nie przejmując się obawami pisarki, można spokojnie otworzyć " Niemiecki taniec ", " Panny i wdowy " czy " Rosyjskiego kochanka" i zanurzyć się w losach wielkich rodów, namiętności, miłości i zdrad. Popijając kawę ( z porcelanowej filiżanki ) , cieszyć się, że nasze życie jest bardziej spokojne i że ominęły nas wielkie burze dziejowe. A może niektórzy ( czytaj niektóre ) woleliby wyobrażać sobie siebie na miejscu bohaterów. No to ... czemu nie !!!

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4