Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2011-02-02: XXX spotkanie DKK - “Bóg zapłać” Wojciecha Tochmana

2 lutego 2011 r. odbyło się w naszej bibliotece trzydzieste spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Obchodziliśmy mały jubileusz - nasz Klub działa już trzy lata. Z tej okazji delektowaliśmy się pysznym tortem i wspominaliśmy początki naszej znajomości. Uczestnictwo w spotkaniach nie tylko ubogaca naszą wiedzę o literaturze, ale daje też okazję do poznawania nowych osób. Sądząc po frekwencji na spotkaniach, wszyscy chętnie tu wracają. Co prawda spieramy się czasem, ale są to tylko spory dotyczące literatury. Serdeczne podziękowania należą się wszystkim Klubowiczom za aktywny udział w działalności DKK. Pani Wiesławie Kruszek dziękujemy za sumienne recenzowanie omawianych książek. Dzięki Państwa zaangażowaniu, mądrym refleksjom i życzliwości istnieje nasz Klub. Miłośników dobrej literatury zapraszamy, żeby do nas dołączyli.

Po części wspomnieniowo-rozrywkowej zajęliśmy się lekturą, która była przewidziana jako temat główny naszego spotkania. Zbiór reportaży "Bóg zapłać" Wojciech Tochmana wzbudził wiele emocji. Wiele osób narzekało, że trudno im było jednego dnia przeczytać wszystkie reportaże od razu. Ogrom nieszczęść ukazanych w reportażach przygnębia. Może reportaże w ogóle nie powinny ukazywać się w formie książki? Może ich miejsce jest tylko w gazetach? Inni uważali, że W. Tochman pokazał prawdziwe życie bez upiększeń. Podczas rozmowy często powracało pytanie, jaki jest cel tych reportaży, czego mają nauczyć czytelnika. Być może autor chciał zburzyć nasze dobre samopoczucie? Klubowiczom najbardziej podobał się reportaż "Siedem razy siedem" poświęcony Wandzie Rutkiewicz. Matka himalaistki wierzy, że jej córka żyje i kiedyś wróci do domu. Nie ma na to żadnych namacalnych dowodów, ale w sercu matki rozwija się tajemnicza "czuciowiedza". W większości reportaży bohaterami są zwykli ludzie, którzy znaleźli w sobie siłę, by walczyć z nieszczęściem. Pani Ola nazwała ich "świętymi codzienności".

Po spotkaniu Pani Wiesława Kruszek napisała recenzję książki "Bóg zapłać" Wojciecha Tochmana:

Czternaście reportaży Wojciecha Tochmana tworzy zbiór pt. „Bóg zapłać”. Historie ludzi doświadczonych przez los to trudna lektura. Po przeczytaniu wszystkich można poczuć smutek i przygnębienie. Przejmujące opowieści maturzystów z Białegostoku, którzy byli w płonącym autokarze jadącym do  Częstochowy stanowią treść dwóch reportaży – „Mojżeszowy krzak” i  „Amen”. Poruszające są historie Mateusza chorego na zespół McCarthy’ego i  Jakuba z zespołem Tourette’a. W sierocińcu, gdzie przebywa Mateusz, pracuje pielęgniarka Renata, która wraz ze swą siostrą bliźniaczką zaopiekuje się chłopcem. Pojawia się więc nadzieja, że mimo ciężkiej choroby dziecko będzie miało dom i bliskie mu osoby, które zaakceptowały go takim, jaki jest – z jego brzydotą i upośledzeniem.

     Nadzieję  na odzyskanie córki traci powoli Krystyna Jałowiczor, która jednak wciąż czeka na swą zaginioną przed laty Anię. Podobnie czeka Maria Błaszkiewicz, matka Wandy Rutkiewicz. Ona z kolei wierzy, a nawet twierdzi, że wie, iż jej córka wróci z Kangczendzongi, a wiedzę swą czerpie, jak pisze Tochman, z „dziwnych ksiąg”. Mówią one o  „czuciowiedzy jako rodzaju intuicji, która graniczy z pewnością”. Zwłok himalaistki nie znaleziono do tej pory, ale kiedy czyta się reportaż „Siedem razy siedem” można zastanawiać się, co naprawdę stało się z  Wandą Rutkiewicz.

     Tochman przede wszystkim oddaje głos swym bohaterom. Sam jest gdzieś  w tle, nie ocenia, przygląda się, przedstawia różne aspekty danej sprawy, stawia pytania. Każe zastanawiać się wraz z bohaterami nad Bogiem, wiarą i  religijnością, nad mentalnością ludzi, którzy uważają się za  chrześcijan.

     Bardzo dramatycznie brzmi w zakończeniu zbioru „spowiedź”, a właściwie nigdy niewygłoszona homilia księdza homoseksualisty zarażonego wirusem HIV. Nie potrafi on odejść z Kościoła i nie potrafi zerwać ze swymi przyzwyczajeniami.

     W czasie czytania reportaży na nowo ożywają w pamięci czytelników Gazety Wyborczej dyskusje, jakie toczyły się na jej łamach po wydrukowaniu reportaży Tochmana, takich np. jak „Bracia i siostry” czy „Atmosfera miłości”. Słuchacze radiowej Trójki przypomną sobie głos Tomasza Beksińskiego – bohatera reportażu „Leży we mnie martwy anioł”. Wrócą myślami do Wigilii 1999 roku. To wtedy dziennikarz muzyczny stwierdził, podając powody, dla których warto było żyć – „Wszystkie te chwile przepadną w czasie jak łzy w deszczu.. Pora umierać”.

     Widać  więc, że czytanie reportaży Wojciecha Tochmana to przyglądanie się trudnym ludzkim sprawom, przysłuchiwanie przejmującym głosom tych, których spotkało w życiu nieszczęście, którzy cierpią. Autor, pokazując swych bohaterów, każe nam zastanowić się nad sobą, nad tym, jak zachowalibyśmy się w opisywanych przez niego sytuacjach. Jakie byłyby nasze wybory, nasze decyzje?

     Warto więc sięgnąć po tę książkę, by zamyślić się  nad życiem, przemijaniem, nad tym, co naprawdę ważne! 

     Wiesława Kruszek DKK przy PBP w Sieradzu

 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4