Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Lipiec 2017 »
PWSCPSN
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2013-04-03: LII spotkanie DKK - książka Jerzego Stuhra

3 kwietnia 2013 r. odbyło się w bibliotece pięćdziesiąte drugie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Po raz pierwszy sięgnęliśmy po książkę, która jest historią rodzinną spisaną przez znanego aktora. Mowa o książce "Stuhrowie. Historie rodzinne" Jerzego Stuhra. Na początku bez entuzjazmu podeszliśmy do tej lektury. Istniała obawa, że będą to wspomnienia pisane specjalnie na zamówienie wydawnictwa. Baliśmy się, że Jerzy Stuhr będzie pisał głownie o sobie, żonie i dzieciach, a prywatne sekrety znanych osób nas nie interesują. Książka zyskała naszą sympatię już od pierwszych stron. Poprzez historię rodu, z którego wywodzi się Jerzy Stuhr, możemy zobaczyć, jak na przestrzeni kilkudziesięciu lat przebiegały losy mieszkańców Krakowa. Za wzruszające uznaliśmy te fragmenty, w których aktor mówi o sile, jaką daje rodzina.

Po spotkaniu powstały dwie recenzje omawianej książki:

Recenzja książki Jerzego Stuhra „Stuhrowie. Historie rodzinne”

Ciepła i krzepiąca opowieść – tak pomyślałam po przeczytaniu książki znanego aktora. Pisze w niej głównie o swoich przodkach, „Stuhrom dziś” poświęca tylko siódmy-ostatni rozdział.

Korzenie rodu sięgają XVII wieku, ale autor zaczyna swą wędrówkę w czasie od 1879 roku, gdy jego pradziadkowie- Anna i Leopold Stuhrowie po ślubie opuszczają Austrię i przyjeżdżają do Krakowa, by tu osiąść na stałe. Poznajemy ich dzieje, potem losy trzech synów, z których Leopold junior to przyszły dziadek Jerzego.

Historie rodzinne obejmują też rodzinę po kądzieli. Stefan Iglicki – właściciel pracowni tapicersko- meblarskiej wykona dla Anny Stuhr serwantkę,( która wciąż zdobi mieszkanie Jerzego), a jedna z jego trzech córek poślubi Leopolda Stuhra.

Autor przyznaje, że daty, miejsca czy decyzje wyczytał z domowego archiwum, a ponieważ nie znalazł tam emocji i przeżyć, to próbował je odtworzyć. Książka na pewno przez to zyskuje. Opisywane postaci stają się bliższe czytelnikowi. Wiele z nich można też zobaczyć na zdjęciach. Przedstawiają one nie tylko przodków Jerzego, ale i pamiątki po nich odziedziczone, m.in. serwis z różowej porcelany z wizerunkiem Anny i Leopolda ofiarowany żonie w dniu narodzin pierwszego syna Rudolfa.

Zadziwiające, że przetrwał tyle lat wciąż troskliwie chroniony za szkłem pamiętnej serwantki. Zachował się też modlitewnik ofiarowany prababce Annie przez jej matkę. Dostała go opuszczając rodzinny dom w Schrattenbergu.

Natomiast portret pradziadków aktor ofiarował Teatrowi STU.

Dzięki pamiątkom, które zasilają archiwum domowe, możliwe jest odtworzenie dziejów swego rodu. Obraz Kossaka „Ułan i dziewczyna” wciąż przypomina wizytę Magdaleny Samozwaniec i jej siostry Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej w sklepie Stanisławy Radwańskiej z domu Iglickiej.

Pamiętnik Oskara Stuhra daje świadectwo wojennej historii Stuhrów, jego przejmujące fragmenty można znaleźć w książce.

Szabla Ludwika Chorążego przypomina z kolei tragedię Katynia.

Bogate są dzieje rodziny Stuhrów. Barwna postać babci Masi i jej pięciu mężów, perypetie małżeńskie dziadka Oskara, historia kamienicy przy ulicy Celnej- obecnie znów w posiadaniu rodziny. Czyta się o tym wszystkim z wielkim zaciekawieniem.

Książka Jerzego Stuhra pozwala zastanowić się nad rolą rodziny i jednocześnie daje też odpowiedź na pytanie zadane ojcu przez córkę w filmie „Pogoda na jutro” – „Co ty mi możesz powiedzieć, czego ja bym w Internecie nie znalazła”? Pisze o tym aktor we wstępie do książki.

Może warto po jej lekturze spróbować sięgnąć do własnych korzeni, może uda się coś odnaleźć , jakieś pamiątki, zapiski. A może są jeszcze z nami ci, którzy pamiętają…

Nasze własne historie rodzinne też mogą powstać, niekoniecznie do druku. Na pewno warto ocalić je od zapomnienia, by móc „uświadomić sobie wartość rodziny i siłę, jaką ona daje”.

Autorka recenzji: Pani Wiesława Kruszek

 

 

 

Jerzy Stuhr to polski aktor filmowy i teatralny, profesor oraz reżyser. Znany jest przede wszystkim z takich filmów jak: ”Seksmisja”, „Kingsajz”,  „Kiler”.

Natomiast jego dorobek literacki jest mało znany, dlatego z chęcią sięgnęłam po książkę pt: ”Stuhrowie: historie rodzinne”. Można określić ją jako „małą sagę rodzinną”, która opowiada o przodkach Pana Jerzego. Pradziadkowie (Anna Thill i Leopold Stuhr) przyjechali do Krakowa z powiatu Mistelbach w Dolnej Austrii w 1879 r. Anna miała pięcioro rodzeństwa: Karlę, Marię, Weronikę, Bertę oraz Eduarda. Zaś Leopold był jedynakiem i często kontaktował się z wujem Ungerem. Wuj pomagał rodzinie Stuhrów odnaleźć się w Krakowie. Stuhrowie otworzyli restaurację, w której serwowali wiedeńskie sznycle oraz białe wina. W niedługim czasie na świat przyszedł pierwszy syn Anny, któremu nadano imię Rudolf. Z okazji narodzin syna Leopold podarował swojej żonie serwis z różowej porcelany ze zdjęciem swoim i małżonki. Po kilku latach pojawili się kolejni synowie (Oskar i Leopold junior).

W późniejszych latach Leopoldowi juniorowi urodził się syn Tadeusz. Na końcu książki ukazuje się młode pokolenie reżysera. Mianowicie syn Jerzego (Maciek z żoną) i wnuczka Matylda. W lekturze można znaleźć drzewo genealogiczne rodziny Stuhrów., które pomaga zrozumieć czytelnikowi powiązania rodzinne.

W swoich wspomnieniach Jerzy Stuhr wymienia także wiele ciekawych postaci drugoplanowych. Zazwyczaj są dalsi krewni.

Zamiast wymieniać  wszystkich bohaterów po kolei zamierzam jednak zachęcić czytelników do zapoznania się z tą lekturą. Ważną zaletą tej książki jest unikanie plotek  
i sensacji. Stuhr napisał rzeczową, krzepiącą opowieść o swoich przodkach. Nie szukał sensacji o ich życiu, napisał o tym, jak poradzić sobie w obcej ziemi, która stała się ich ojczyzną.

Autorka recenzji: Monika Wilczek

 

 

 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4