Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2013-10-02: 56. spotkanie DKK - książka Józefa Hena

2 października 2013 r. w bibliotece odbyło się 56. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem rozmowy Klubowiczów był "Pingpongista" Józefa Hena. Książkę chwalono za podjęcie trudnego, ale ważnego tematu w polskiej historii. Ożywioną dyskusję wzbudził opis różnych postaw Polaków wobec pogromu ludności żydowskiej.

Po spotkaniu powstały dwie recenzje omawianej książki.

Recenzja książki Józefa Hena „Pingpongista”

Do Cheremca przyjeżdża ze Stanów sędzia Mike Murphy (dawniej Michał Dembina). Ma uczestniczyć w odsłonięciu pomnika ku czci pomordowanych Żydów, dawnych mieszkańców miasteczka. Co prawda pomnik był już wcześniej, ale napis na nim głosił, że to zbrodnia faszystowska. Nadszedł wreszcie czas, by przyznać, że to cheremczanie spalili swych sąsiadów w stodole.

 

Czytałam książkę Hena i wiedziałam, że sprawy, które w niej porusza są mi doskonale znane. Cheremiec to przecież Jedwabne, bracia Butrymowie wyróżniający się gorliwością i okrucieństwem to Laudańscy. Prezydent przepraszający w imieniu narodu za straszliwą zbrodnię to Aleksander Kwaśniewski, zaś w dziennikarce Ani łatwo rozpoznać Annę Bikont, autorkę książki „My z Jedwabnego”, o której też się wspomina.

 

Uważam jednak, że dobrze się stało, iż Józef Hen napisał o tym powieść. To ważny głos we wciąż budzącej emocje dyskusji na temat postaw Polaków wobec zagłady Żydów. W niewielkiej objętościowo książce udało się pisarzowi poruszyć wiele kwestii. Pokazał bohatera wracającego po ponad pół wieku do miejsca swego dzieciństwa, pamiętającego dawnych mieszkańców, zwłaszcza zaś przyjaciela Zygę Ehrlicha, z którym grał w pingponga.

To jego przede wszystkim pragnie uczcić, stojąc przed pomnikiem i słuchając pięknego śpiewu kantora.

 

W monologu wewnętrznym wspomina, jak bardzo chciał go uratować i choć udało mu się wydostać Zygę ze stodoły, to i tak zginął zastrzelony przez Waldemara Butryma. Obecnie jego syn Bolesław pragnie po części odpokutować winę ojca i chroni Michała Dembinę, by podczas pobytu w Cheremcu nic mu się nie stało. Bolesław Butrym będzie też wraz z nielicznymi mieszkańcami (głównie młodzieżą) porządkował cmentarz żydowski.

 

Z książki Hena dowiemy się także o ratowaniu Żydów, przechowywaniu ich przez niektórych mieszkańców Cheremca i okolic z narażeniem życia własnego i swych rodzin. Pojawi się Żydówka Frajndla Wajnsztajn ocalona przez panią Eulalię. Matka Bolesława Butryma uratuje Rutkę, z którą ożeni się jej syn, by dalej sprawować nad nią opiekę, choć ona sama nienawidzi swych żydowskich korzeni.

 

Jest w powieści stary ksiądz Ziemowit spowiadający się sędziemu z Brooklynu, obwiniający się o to, że nie zrobił nic, by zapobiec złu, nie przygarnął nikogo, nikomu nie otworzył drzwi. Teraz wie, że gdyby mógł cofnąć czas, wyszedłby naprzeciw oprawców z krzyżem. Żyjący wciąż stary Konstanty Butrym należący dawniej do Narodowego Hufca Patriotycznego nie uważa siebie za oprawcę, nie odczuwa skruchy, tłumaczy zbrodnię wolą bożą.. Ludzie pamiętają o tym, co się stało w 1941 roku, ale woleliby, aby było jak dawniej – pomnik ze starym napisem o zbrodni faszystów.

 

Przesłanie książki Hena jest czytelne i jasne. Trzeba pamiętać o niechlubnym udziale Polaków w zbrodniach przeciw Żydom, nie zniekształcać prawdy, oddać hołd ofiarom, dbać o cmentarze. Ładnie ujmuje to sędzia, mówiąc: „Chciałbym, żeby twarz Polski wyglądała przyzwoicie. Nawet gdyby ją trzeba było trochę uszminkować”. Powieść Hena jest ważna, warto ją poznać. Sprawa Jedwabnego może przestała już budzić emocje, jednak antysemityzm jest wciąż obecny. Pisarz określił go jako „chorobę trudną do wyleczenia, bo sprawia choremu przyjemność”.

 

Myślę, że „Pingpongista” chce pokazać jednak w miarę optymistyczny obraz i daje nadzieję, że ludzi z takim nastawieniem jest coraz mniej.

Wiesława Kruszek
DKK przy PBP w Sieradzu

 

 

Recenzja książki „Pingpongista” Józefa Hena

 

Józef Hen to prozaik, eseista, reportażysta, scenarzysta i reżyser filmowy.

Akcja książki "Pingpongista" rozgrywa się w niewielkim miasteczku Cheremiec, do którego przybywa sędzia Mike Murphy, aby wziąć udział w uroczystości upamiętniającej zagładę żydowskich mieszkańców. Wraz z jego powrotem odżywają wspomnienia z wydarzeń, które rozegrały się sześćdziesiąt lat temu. Historia sąsiedzkiego mordu wkracza na nowo w rzeczywistość i myśl cheremczan. W tej książce występują też mroczne postacie, takie jak szalony dusiciel kotów Kaźko. Jego koty symbolizują pomordowanych Żydów. Pojawia się również ksiądz Ziemowit. Skarży się on na obojętność młodzieży wobec historii i nieczułość wobec Żydów. Znaczącą rolę w powieści odgywa także prostytutka Malina, która demaskuje obłudę "porządnych" obywateli.

Józef Hen napisał przygnębiającą powieść o losach Żydów. Mnie osobiście książka ta nie wciągnęła. Czytałam lepsze lektury na temat Żydów, ale wybór pozostawiam czytelnikom.

Monika Wilczek

DKK przy PBP w Sieradzu

 

 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4