Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2014-01-08: 59. spotkanie DKK - książka Mariusza Urbanka

8 stycznia 2014 r. sieradzcy Klubowicze spotkali się w bibliotece, żeby porozmawiać o książce "Brzechwa nie dla dzieci" Mariusza Urbanka. Podobało się nam, że autor biografii nie ocenia postępowania Brzechwy, a jedynie przytacza pewne faktu z jego życia i wypowiedzi osób, które znały poetę. Zdziwiły nas zarzuty, jakie znawcy literatury dziecięcej i pedagodzy formułowali wobec np. "Kaczki Dziwaczki". Na szczęście Jan Brzechwa miał duże poczucie humoru i z dystansem podchodził do krytyki swojej twórczości. Z uśmiechem przyjmował fakt, że często mylono jego wiersze z rymowankami Juliana Tuwima.

Po spotkaniu powstały dwie recenzje omawianej książki:

Recenzja książki Mariusza Urbanka „Brzechwa nie dla dzieci”

„Brzechwa dzieciom” - kto tego nie zna! A „Brzechwa nie dla dzieci” – o, to coś nowego! Rzeczywiście, Urbanek pokazuje inne, myślę, że dla wielu mało znane, oblicza bajkopisarza. Bardzo starannie i dokładnie przybliża sylwetkę poety, który chciał zdobyć popularność wierszami dla dorosłych, wzorem swego kuzyna Bolesława Leśmiana.

Te jednak nie cieszyły się uznaniem krytyków, a i czytelników też nieszczególnie. Przyznam, że i mnie nie bardzo przypadły do gustu, sądząc po tych obszernych fragmentach zamieszczonych w książce. Dziwne wydaje się jednak, że i wiersze dla dzieci uważano za zbyt skomplikowane i niepedagogiczne. Te przedwojenne zarzuty powrócą w jeszcze większym natężeniu po wojnie, gdy okaże się, że nie przystają do wymogów nowego ustroju. Bywało więc, że poeta musiał wnosić poprawki, by nie raziła „arystokratyczna aspołeczność kaczki dziwaczki”.

Urbanek przytacza w swej książce opinie krytyków, przyjaciół, poetów i przeciwników Brzechwy. Nie osądza jego postawy po 1945 roku, pisze tylko: „Był oportunistą, ale czy także kolaborantem, jak chcą jego krytycy”? Nie wypowiada się jednoznacznie, choć wydaje się, że pisze o nim raczej z sympatią. Cytuje po prostu fragmenty wierszy sławiących nowy ustrój, Stalina czy partię.

Jednocześnie podkreśla mocno zasługi Brzechwy jako twórcy, prezesa i działacza ZAiKS-u, Pen Clubu czy ZLP. W opiniach tych, którzy go znali, powtarzają się słowa o dobrym człowieku, który pomagał potrzebującym. Pięknie wspomina poetę Tadeusz Konwicki: „w mojej pamięci jest słoneczny…To był wspaniały, strasznie sympatyczny człowiek”. I gdy się czyta książkę Urbanka, to rzeczywiście taki właśnie jawi się obraz Brzechwy.

Nie sądzę, aby po przeczytaniu tej biografii ktoś przestał darzyć go sympatią, choć oczywiście nie brak u nas jego przeciwników, co pokazuje autor w dwóch końcowych rozdziałach. Pisze w nich o burzy, jaka rozpętała się, gdy chciano nadać imię Brzechwy szkole w Dmosinie. Przytacza też historię swego ironicznego felietonu „Precz z Brzechwą” potraktowanego na serio, który wywołał falę nienawistnych komentarzy w Internecie.

Jest też w książce interesujący wywiad z córką poety o jej trudnych relacjach z ojcem. Całość bardzo interesująca, wzbogacona zdjęciami, anegdotami, fragmentami szopek noworocznych, których współtwórcą był przed i po wojnie Brzechwa, tekstów pisanych dla kabaretów. Na pewno daje to możliwość pełniejszego spojrzenia na poetę, który jednak pozostanie dla większości wspaniałym twórcą niezapomnianych postaci Pana Kleksa, kokoszki smakoszki, samochwały, lisa Witalisa i wielu, wielu innych.

Wiesława Kruszek

 Recenzja książki „Brzechwa nie dla dzieci” Mariusza Urbanka

Każdy z nas wychowywał się na bajkach pt:” Kaczka dziwaczka”, „Akademia Pana Kleksa”, „Samochwała", „Skarżypyta” itd, które napisał znany poeta i bajkopisarz Jan Brzechwa. Jego losy opisuje Mariusz Urbanek w książce "Brzechwa nie dla dzieci". Poznajemy dzieciństwo poety, jego rodzinę, początki literackiej twórczości. Poeta w młodości brał również udział w rozbrajaniu Niemców i podjął współpracę z działającymi w mieście kabaretami. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim i wstąpił także do Legii Akademickiej. Brał udział w wojnie polsko- bolszewickiej. Jego pierwszym tomikiem wierszy był tomik zatytułowany „Oblicza zmyślone”. Urbanek wspomina także o miłosnych podbojach Brzechwy. Dowiedziałam się, iż ukończył praktykę adwokacką i został radcą prawnym w ZAiKS-ie. Miał za sobą kilka spraw sądowych w imieniu np. redakcji „Płomyka”. W roku 1937 ukazała się jego pierwsza książka z bajkami pt:” Tańcowała igła z nitką”, a po niej kolejne, wcześniej przeze mnie wymienione. Mimo że dzieci uwielbiały bajki Brzechwy, krytycy nie szczędzili złośliwych uwag. Jednak jego życie, pełne optymizmu, dawało mu siłę do nieustającej walki o uznanie. Pisał też o przemówieniach Gomułki, które również uznano za absurdalne. Jan Brzechwa zmarł w wyniku choroby serca. Dzięki pisarzowi Mariuszowi Urbanowi poznałam bliżej znanego mi poetę Brzechwę.

Monika Wilczek

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4