Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Czerwiec 2017 »
PWSCPSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2014-03-05: 61. spotkanie DKK - książka Barbary Włodarczyk

5 marca 2014 r. odbyło się w bibliotece sześćdziesiąte pierwsze spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Rozmawialiśmy o książce "Nie ma jednej Rosji" Barbary Włodarczyk. Sytuacja na Ukrainie skłania cały świat do zastanowienia się, jaka jest współczesna Rosja. Barbara Włodarczyk pokazuje ten olbrzymi kraj oczami konkretnych osób. Czytając książkę możemy przekonać się, jak żyje się ludziom bogatym i biednym. Dziennikarce udało się porozmawiać m. in. z sobowtórem Lenina, młodym neofaszystą, projektantką mody, bezdomnym chłopcem mieszkającym na dworcu kolejowym. Sposób prezentacji zwierzeń Rosjan wzbudził zagorzałą dyskusję.

Po spotkaniu powstały dwie recenzje książki.

 

Recenzja książki Barbary Włodarczyk „Nie ma jednej Rosji”

 

Książka Barbary Włodarczyk zawiera siedemnaście reportaży, które wcześniej były emitowane w TVP 1 w ramach cyklu „Szerokie tory”. Są to więc zapisy reportaży telewizyjnych, wszystkie według schematu-jeden dzień z życia bohatera, któremu towarzyszą dziennikarka, operator i dźwiękowiec.

Kim są bohaterowie? To bardzo różne postaci: Lida z potiomkinowskiej wioski Mansurowo, z której pochodzą przodkowie Miedwiediewa, kreatorka mody Julia Dalakian z Moskwy, Karina, dziewczynka ze szkoły kadetek, Wasia z Dworca Jarosławskiego, sobowtór Lenina pracujący na Placu Czerwonym, neofaszysta Tasak i inni.

Poznajemy nocną Moskwę, gdzie toczy się życie jak w dzień i bogaci korzystają z wielkich możliwości stolicy. Mamy też okazję „zajrzeć” do największego w Europie domu starców i inwalidów, w którym przebywa ponad 600 osób.

Wśród bohaterów reportaży znajdzie się opozycjonistka Żenia Czirikowa organizująca wiece przeciw Putinowi i matuszka Marija, która przewodzi sekcie Putina i czci go jako nowe wcielenie św. Pawła.

Barbara Włodarczyk towarzyszy swym bohaterom, stara się ich zrozumieć, zadaje pytania, docieka ich racji. Nie zawsze jest to łatwe, bo jak tu spokojnie przyjmować hasła głoszone przez członków rasistowskiej Partii Narodowo-Nacjonalistycznej. Autorka przekazuje czytelnikowi swoje emocje (często czuje ciarki na plecach).

Poprzez przedstawiane postaci pokazuje różnorodny obraz Rosji, kraju pełnego kontrastów i sprzeczności.

Nie znam telewizyjnych reportaży Włodarczyk, ale myślę, że mogą być bardzo ciekawe. Będę chciała na pewno je zobaczyć. Natomiast ich zapisana wersja nie zachwyciła mnie. Owszem, czyta się dobrze, ale potem nie zostaje za wiele w pamięci. Jeden dzień nie daje możliwości bliższego poznania bohaterów. Na dłużej zapamiętam może Jeana, czarnoskórego radnego z głubinki, który po prostu pomaga ludziom. No ale on przecież pochodzi z Afryki.

Dla mnie o Rosji najciekawiej pisze Jacek Hugo-Bader i Mariusz Wilk, ich książki podobają mi się najbardziej. Myślę jednak, że dla znających telewizyjne reportaże Barbary Włodarczyk interesująca może być konfrontacja z ich literacką wersją.
„Nie ma jednej Rosji”- w obliczu ostatnich wydarzeń słowa te nabierają nowego znaczenia.

Wiesława Kruszek


Recenzja książki „Nie ma jednej Rosji” Barbary Włodarczyk

 

Barbara Włodarczyk jest dziennikarką i przez wiele lat pracowała jako korespondentka TVP w Moskwie. W telewizji prezentowane były jej reportaże z cyklu „Szerokie tory”. Teraz możemy przeczytać literacki zapis tych reportaży w książce „Nie ma jednej Rosji”. Dziennikarka prezentuje niezwykłą galerię obrazów i ludzi takich jak bohaterka Lida - wdowa mieszkająca na wsi. Gdy jej mąż zmarł z powodu nadużywania alkoholu, musiała sama sobie poradzić chociażby w codziennym ogrzewaniu domu. Ponadto w książce występuje również Julia - kreatorka mody sprzedająca ubrania bogatym ludziom. Z przejęciem i zaciekawieniem czytałam o losach dziewczyny porwanej przez Erika. Autorka przedstawia także silne kobiety. Pracują z VIP-ami i boją się ich nawet mężczyźni. W poruszającym reportażu o chłopcu mieszkającym na Dworcu Jarosławskim dziennikarka nie ukrywa, że to jej „największy bohater”, bo choć brudny i zaniedbany to jednak też człowiek mądry i rezolutny. Takich chłopców jak on w Moskwie bywa wielu. Wasia i jego matka - absolwentka uniwersytetu prawa - tworzą rzeszę wykluczonych, którzy stracili pracę i nie odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Nie mają swojego stałego miejsca popytu, a mimo takich życiowych przeszkód Wasia kocha Rosję. Dzięki kolejnej postaci, jaką jest Kiriłł - nocny fotograf, możemy sobie wyobrazić, jak żyją mieszkańcy Moskwy, co robią na co dzień, a co w nocy. Mimo tych różnorodnych postaci o różnych charakterach i sposobach bycia w książce zabrakło mi pewnych cech, które pozwoliłyby mi określić, czy faktycznie „Nie ma jednej Rosji”. Pomimo tej wady autorka bez nachalnej ideologii pokazuje świat barwny, czasem zdumiewający. Język zamieszczonych reportaży jest obrazowy, dramatyczny. Dzięki temu reportaże czyta się jednym tchem.

Monika Wilczek

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4