Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Lipiec 2017 »
PWSCPSN
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2009-04-01: XIII spotkanie DKK - książka Małgorzaty Szejnert

1 kwietnia 2009 r. o godzinie 17.00 odbyło się w bibliotece trzynaste spotkanie sieradzkiego Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem rozmawialiśmy o książce "Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert. W 2008 roku autorka za tę książkę została uhonorowana Literacką Nagrodą Mediów Publicznych COGITO. Książka była również nominowana do Nagrody Nike 2008. Podczas spotkania zastanawialiśmy się nad tym, czy nagrody literackie gwarantują, że książka-laureatka będzie podobać się wszystkim czytelnikom. Klubowicze podkreślali, że Małgorzatę Szejnert należy podziwiać za skrupulatność i dokładność, jakimi wykazała się przy opisywaniu historii Giszowca i Nikiszowca. Ciekawa jest również sama forma książki - widać w niej reporterski i dziennikarski warsztat autorki. Zgodnie stwierdzono, że książka zasłużenie zdobyła uznanie mieszkańców Śląska, dla których ukazane w niej zdarzenia to historia przodków. Dla nas "Czarny ogród" może być przykładem tożsamości narodowej i patriotyzmu Ślązaków.
Podczas spotkania czytaliśmy fragmenty książki "Bery śmieszne i ucieszne" opracowane przez jedną z bohaterek "Czarnego ogrodu" - Dorotę Simonides.

Po spotkaniu Pani Wiesława Kruszek napisała recenzję książki "Czarny ogród" :

„Czarny ogród” – Małgorzata Szejnert

Ponad sto lat temu na Górnym Śląsku potomkowie Adama Giesche zbudowali Gieschewald i Nickischschacht ( Giszowiec i Nikiszowiec ). Osiedle i miasteczko dla górników oraz ludzi z nimi związanych przedstawiła w swojej książce „Czarny ogród” Małgorzata Szejnert. Choć sama nie pochodzi ze Śląska ani nigdy tam nie mieszkała, postanowiła pomóc „ ludziom, którzy uznali stare miasto ogród za swoją ojczyznę domową i duchową i robili, co mogli, by ją zachować.”

Powstała bardzo obszerna kronika złożona z opowieści osobistych przedstawicieli śląskich rodów, dokumentów i zdjęć. Mamy okazję śledzić dzieje rodziny Badurów i jej najbardziej znanej przedstawicielki prof. Doroty Simonides, która w młodości chciała zostać świętą. Czytamy o Johannie Kilczanie, który żonaty trzykrotnie dochował się dwadzieściorga jeden dzieci, o Ludwiku Lubowieckim, znanym społeczniku. Na kartach „Czarnego ogrodu” przewija się jeszcze bardzo dużo innych nazwisk z pewnością bliskich mieszkańcom Śląska.

To dla nich przede wszystkim ta książka jest szczególnie ważna.

Trudne i skomplikowane losy ludzi zamieszkujących te ziemie, powstania, wojny, ciężki okres po drugiej wojnie światowej, gdy tysiące Ślązaków musiało opuścić swą ziemię i wyjechać do Niemiec – o tym pisze Małgorzata Szejnert, starając o rzetelne i udokumentowane informacje.

Książka jest pięknie wydana i ciekawie napisana, ale dla czytelników niezwiązanych ze Śląskiem chwilami może okazać się nużąca. Trudno z uwagą prześledzić wszystkie fakty na ponad pięciuset stronach. Część tych, którzy zetkną się z „arcydziełem w zbiorze śląskiej tematyki” (tak określił książkę Kazimierz Kutz), pewnie pominie niektóre zapisy, np. fragmenty dokumentów. Dla tych, którzy będą poszukiwać informacji na temat Giszowca i Nikiszowca, „dzieło życia” autorki na pewno będzie wspaniałym źródłem wiedzy.

Na kartach „Czarnego ogrodu” trwa bowiem „stare miasto ogród, rozjechane już przez blokowiska, broniąc się jakąś wieżyczką, podcieniem, gankiem, łamanym dachem, zaświadczając, jakim było kiedyś cudem.”

Krzysztof Niesporek, fotograf, o którym pisze Małgorzata Szejnert, ma swój zakład przy nikiszowieckim rynku. Z dziada pradziada mieszkaniec osiedla , w artykule „Nikiszowiec umiera” (Gazeta Wyborcza z dnia 3.04.2009r.) z żalem mówi o pustce i ruinie „czerwonych familoków”. Na chwilę Nikiszowiec ożył w zeszłym roku, gdy odbył się pierwszy Międzynarodowy Festiwal Sztuki Naiwnej „Nikisz – For”. W tym roku także jest planowany.

Aby na stałe ożywić tę dzielnicę, potrzebne jest zainteresowanie władz Katowic. Te obiecują zadbać o osiedle w przyszłości, ale, jak zauważa Kazimierz Kutz : „Nikiszowca może już nie być.”

Szkoda, by o Giszowcu i Nikiszowcu można było się dowiedzieć tylko z książki Małgorzaty Szejnert.

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4