Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2016-09-07: 86. spotkanie DKK - książka Andrzeja Bobkowskiego

7 września 2016 r. Dyskusyjny Klub Książki wznowił swoje spotkania po wakacyjnej przerwie. Spotkanie rozpoczęliśmy od rozmowy na temat naszego udziału w Narodowym Czytaniu "Quo vadis" H. Sienkiewicza. Klubowicze na antenie Rozgłośni Regionalnej "Nasze Radio 104,7 FM" prezentowali ciekawostki o książce i jej autorze oraz "przepytywali" słuchaczy ze znajomości "Quo vadis". Być może w przyszłym roku spróbujemy przygotować jakąś inscenizację.

 

Tematem wrześniowego spotkania był zbiór opowiadań "Punkt równowagi" A. Bobkowskiego. Wszyscy Klubowicze przyznali, że trudno było im przebrnąć przez cały tekst. Niektórych fragmentów nie mogliśmy zrozumieć, bo dotyczą spraw już nieaktualnych. Dodatkowym utrudnieniem były występujące w tekście liczne wyrazy zaczerpnięte z języka francuskiego i hiszpańskiego. Podobały się nam natomiast trafne sformułowania autora na temat pracy, mgły i życia.

Po spotkaniu Pani Wiesława Kruszek napisała recenzję książki.

Recenzja książki Andrzeja Bobkowskiego „Punkt równowagi”:

W „Punkcie równowagi” znalazło się jedenaście opowiadań Andrzeja Bobkowskiego, bardziej chyba znanego jako autora wspomnieniowych „Szkiców piórkiem”. Choć trzeba by zauważyć, że i tak nie należy on do zbyt znanych twórców. Znawcy mówią jednak o nim jako o jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. Żył na emigracji, z Francji, gdzie zastała go II wojna światowa, wyjechał w 1948 roku do Gwatemali i tam zmarł w 1961 roku w wieku zaledwie 48 lat.

Jakie są jego opowiadania? Jaką tematykę podejmują i czy mogą się dziś podobać? Jak pisze emigracyjny twórca? Próbowaliśmy w czasie naszego powakacyjnego spotkania DKK znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Już pierwsze opowiadania mogą zachwycić językiem i stylem. Bobkowski pisze pięknie, w poetycki sposób opisuje miejsca, krajobrazy, dba o detale, używa metafor i porównań. Sprawia, że czytelnik jest w stanie uruchomić swoją wyobraźnię i zobaczyć Paryż, dom Balzaca, plantację trzciny cukrowej w Gwatemali czy znaleźć się na pokładzie „Coco de Oro”.

Piękny język spowodował, że czytałam sześć pierwszych opowieści, mimo że ich treść niekoniecznie mnie interesowała. Dużo w nich refleksji na tematy dla mnie, a i dla innych klubowiczów także, raczej nudne i dziś trochę przestarzałe. Ożywienie Balzaca, Flauberta, Renana i ich dyskusja o komunizmie, społeczeństwie, epoce w opustoszałym  budynku przy jednej z ulic Paryża wydaje się ciekawa raczej dla samego narratora, który nieśmiało próbuje wziąć w niej udział.

Emigracyjne dylematy tych, którzy zostali, tych, którzy wyjechali czy wracają, wahają się… także  mogą dziś „trącić myszką”. Jednocześnie dają jednak okazję, by dowiedzieć się, jak postrzegano z perspektywy emigracji nasz kraj. Takie rozmowy toczą się w „Pożegnaniu”, gdzie narrator (Bobkowski?) spotyka się ze swym dawnym przyjacielem, który wyjechał z Polski w 1947 roku i po kilku latach wraca, bo tam, jak mówi, „wypadki pędzą”, a Zachód jest „uzdrowiskiem o łagodnym klimacie”. Swoje racje przedstawi mu Bobkowski (?) w „Liście”, gdzie m.in. wyjaśnia, dlaczego nie chciałby wrócić do kraju: „Jednak wolę tęsknotę i ciężką troskę o chleb”.

Tak jak napisałam wcześniej, sześć pierwszych opowiadań nieco mnie znużyło, za to przy „Coco de Oro” akcja wreszcie ruszyła, dużo się tu dzieje, jest napięcie, czyta się z wielkim zainteresowaniem. Podobnie oceniam „Spotkanie” i „Punkt równowagi”. Są w nich ciekawe postaci: kapitan Świdkiewicz, mechanik Pochwalski, major amerykańskiego lotnictwa Gilbert Rocker to bohaterowie, którzy próbują wykorzystać swoją szansę, chcą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, podejmują wyzwania. Czasem, jak w przypadku Świdkiewicza, są to nielegalne przerzuty towarów. Dowódca „Coco de Oro” ma w kajucie obraz Matki Boskiej i w krytycznym momencie obiecuje jej odejście od nielegalnych interesów. Czy wytrwa w postanowieniu?

Odsyłam do lektury tego i innych opowiadań. Dużo tu pięknych zdań, „złotych myśli”, niektóre zostały zaczerpnięte z Conrada, którego książki Bobkowski cenił. W „Punkcie równowagi” można znaleźć ciekawy cytat o pracy z „Jądra ciemności”: „Nie lubię pracy – żaden człowiek jej nie lubi, ale lubię to, co tkwi w niej – możność odnalezienia siebie”. Coś w tym jest!!!

Po przeczytaniu opowiadań Bobkowskiego warto zapoznać się z posłowiem Krzysztofa Ćwiklińskiego, pozwoli bliżej poznać poglądy pisarza. Jest tam też wciąż bardzo aktualny cytat z Gombrowicza o Polaku, piękny wiersz „Chwile” Michała Chmielowca czy przejmujący fragment o śmierci z eseju Bobkowskiego „Wielki Akwizytor”.

Opinia Pani Moniki Wilczek o książce:

„Punkt równowagi" to zbiór opowiadań. Dla mnie była to trudna lektura, bo zawiera zbyt wiele refleksji i dyskusji na tematy już nieaktualne. Czytanie książki utrudniają też wyrazy z języka francuskiego i hiszpańskiego. Nie polecam tej lektury.

 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4