Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2016-10-05: Relacja z 87. spotkania DKK - książka Mikołaja Łozińskiego

5 października 2016 r. w bibliotece odbyło się 87. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem literackiej dysputy była książka "Reisefieber" Mikołaja Łozińskiego. Powieść była chwalona za wnikliwe analizy psychologiczne bohaterów. Uważny i wrażliwy czytelnik może wyłowić pięknie sformułowane zdania na temat przemijania, miłości, sensu życia. Klubowiczom szczególnie spodobały się rozważania Daniela dotyczące tego, czy można obrazić się na samego siebie.

Po spotkaniu Pani Wiesława Kruszek napisała recenzję książki.

Recenzja książki Mikołaja Łozińskiego pt. „Reisefieber”

Astrid Reis i Daniel; matka i syn. Od kilku lat nie mają ze sobą kontaktu, on wyjechał do Stanów, mieszka w Nowym Jorku, ona pozostała w Paryżu, gdzie Daniel spędził dzieciństwo i młodość.  Astrid umiera i wtedy jej jedyny, wychowywany przez nią samotnie, syn przyjeżdża, by zająć się różnymi sprawami pozostałymi po zmarłej. Zaczyna chodzić jej śladami, rozmawia z ludźmi, z którymi się spotykała. Wiele dowiaduje się o niej, zastanawia się, na ile ten wizerunek jest zbieżny z tym, co on zapamiętał.

Trudne relacje matki i syna poznajemy, śledząc spotkania Daniela Reisa z psychoterapeutką Astrid, lekarzem onkologiem, przyrodnią siostrą, lokatorem mieszkania, żoną kochanka. Mamy też okazję sięgnięcia do przeszłości, syn wspomina lata spędzone z matką, bez ojca, którego właściwie nie poznał. Skupia się na pewnych zdarzeniach, ważnych i bolesnych dla niego, a i dla jego matki również. Wypadek na wakacjach, udawane choroby, kwiaty dla mamy, ostatnia awantura i rozbite lustro…

Kto zawinił, dlaczego zamilkli oboje na lata, nie potrzebowali siebie? Mikołaj Łoziński, mając zaledwie 25 lat, napisał piękną i mądrą książkę, w której próbuje odpowiedzieć na te pytania, a może inaczej, po prostu szuka odpowiedzi. Czy je znajduje to już inna kwestia, tu czytelnik musi zabrać głos. Myślę, że czytając tę niewielką powieść (162 strony), możemy się zastanawiać, dlaczego ludzie tak często rozmijają się, nie chcą (nie potrafią) mówić o swych uczuciach, ranią się, odpychają.

Patrzymy na Daniela, który szuka prawdy o matce, nawet niekiedy domaga się jej, np. od psychoterapeutki, a przecież, jak mówi Aude, „ważna jest ta Astrid, którą pan pamięta” i przecież nic nie da się już zmienić.

Życie przemija, tytułowa „reisefieber” także, Astrid wie, że jej podróż się kończy, jeszcze list do syna, w którym wyjawi mu skrywaną przez lata tajemnicę, ostatnie porządki w mieszkaniu i można wyruszać… Widzimy pewne zdarzenia z perspektywy matki. Nakreślony przez Łozińskiego wizerunek Astrid jest ciepły i wzbudza sympatię czytelnika, w przeciwieństwie do jej syna, który wydaje się niedojrzały, mimo 38 lat, raczej egoistyczny i nie bardzo wiedzący, czego chce od życia.

Przeczytałam tę powieść dwukrotnie, pierwszy raz przed czterema laty i teraz właściwie miałam wrażenie, że poznaję ją od nowa. Zwróciłam baczniejszą uwagę na piękny wątek miłości Asrid i Spencera, na pewne luki myślowe, niedopowiedzenia, które samemu można uzupełnić, opisy sytuacji, które mogłyby się wydarzyć. Nieśpieszna, kameralna, spokojna narracja umożliwia refleksje nad przemijaniem, śmiercią, uczuciami. Dobrze się stało, że akcja nie dzieje się w Polsce, że bohaterami nie są Polacy (z jednym małym wyjątkiem). Nie trzeba przykładać do relacji matki i syna naszych rodzimych wyobrażeń, np. o matce – Polce.

Warto przeczytać „Reisefieber”, może nie tylko jeden raz. Niektórzy klubowicze zabrali ją, by ponownie oddać się lekturze.

 

Opinia o książce Pani Moniki Wilczek:

 

Powieść „Reisefieber” opowiada o mężczyźnie, który wspomina swoją zmarłą mamę. Przegląda jej listy, pamiętniki, badania lekarskie, dzięki którym znajduje nazwiska osób, z którymi jego mama miała styczność w swoim życiu. Dociera również do miejsc, w których ona przebywała. Bohater ma wyrzuty sumienia, że spędzał z nią za mało czasu. Podziwiam go za to, że stara się dowiedzieć jak najwięcej o ostatnich latach życia matki. Być może był to sposób wynagrodzenia jej tego, że nie utrzymywał z nią kontaktu. Lektura może być ukojeniem dla osób o podobnych przeżyciach i może być dobrą terapią po stracie bliskiej osoby. Powieść czyta się jednym tchem. 

 

 

 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4