Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu rys. Paweł Duraj, 2014
« Sierpieñ 2017 »
PWSCPSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Godziny otwarcia

lipiec i sierpień:

Poniedziałek, środa, piątek 1000 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

wrzesień - czerwiec:

Poniedziałek, środa, piątek 800 - 1800
Wtorek, czwartek 800 - 1600
Sobota - nieczynne

Newsletter


Kanały RSSKanały RSS

2016-11-17: Podsumowanie konkursu literackiego “To wydarzyło się w dniu moich narodzin”

17 listopada 2016 r. nastąpiło wyczekiwane przez młodzież rozstrzygnięcie konkursu literackiego "To wydarzyło się w dniu moich narodzin".

Konkurs literacki „To wydarzyło się w dniu moich narodzin” zorganizowała Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu w ramach  ósmej edycji ogólnopolskiego programu grantowego „Patriotyzm Jutra”, którego koordynatorem jest Muzeum Historii Polski w Warszawie.

Patronat medialny nad projektem objęły Sieradzka TV Media i Rozgłośnia Regionalna "Nasze Radio 104,7 FM".

Regulamin konkursu został ogłoszony na początku września 2016 r. i rozesłany do lokalnych mediów, szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych Sieradza i powiatu sieradzkiego, bibliotek publicznych powiatu sieradzkiego, Spółdzielczego Domu Kultury w Sieradzu, Zespołu Placówek Wychowania Pozaszkolnego w Sieradzu, podopiecznych Fundacji Robinson Crusoe.

W terminie od 19 września do 11 października 2016 r. odbyły się w bibliotece warsztaty dziennikarskie i lekcje biblioteczne, podczas których uczniowie mogli się dowiedzieć, w jaki sposób znaleźć informacje potrzebne do napisania pracy konkursowej. Warsztaty dziennikarskie poprowadziła Elżbieta Sośnicka – redaktor programowy i prezenter Rozgłośni Regionalnej „Nasze Radio 104,7 FM”. W warsztatach udział wzięli uczniowie ze szkół: I Liceum Ogólnokształcące w Sieradzu, II Liceum Ogólnokształcące w Sieradzu, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu, Publiczne Gimnazjum we Wróblewie. Lekcje biblioteczne poprowadzili bibliotekarze – pracownicy Powiatowej Biblioteki Publicznej w Sieradzu. W lekcjach udział wzięli uczniowie ze szkół: I Liceum Ogólnokształcące w Sieradzu, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu, Gimnazjum nr 2 w Sieradzu, Publiczne Gimnazjum we Wróblewie.

Prace można było przesyłać w wersji elektronicznej do 31 października 2016 r.

Na konkurs wpłynęły 44 prace konkursowe. Ich autorami są uczniowie z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie, Publicznego Gimnazjum w Błaszkach, Niepublicznego Gimnazjum Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Rossoszycy i Okolic w Rossoszycy, Publicznego Gimnazjum w Goszczanowie, Publicznego Gimnazjum w Brzeźniu, Publicznego Gimnazjum w Chlewie, Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu, Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz, Gimnazjum nr 2 w Sieradzu, Gimnazjum nr 3 w Sieradzu, I Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu, II Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu.

8 listopada 2016 r. w bibliotece obradowała komisja konkursowa w składzie: Ewa Jaśkiewicz – filolog, Elżbieta Sośnicka – dziennikarz radiowy, Jan Pietrzak – historyk i regionalista.

Po omówieniu prac jury postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:

  • I nagroda – Julia Ciesiełkiewicz z I Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu
  • II nagroda – Zuzanna Grzesiak z Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz
  • III nagroda – Katarzyna Kowalska z II Liceum Ogólnokształcącego

Wyróżnienia - nazwiska uczestników podane w kolejności alfabetycznej:

  • Weronika Janiak z Niepublicznego Gimnazjum SPiRRiO w Rossoszycy
  • Anna Miłek z Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu
  • Julia Nowocień z Gimnazjum nr 3 w Sieradzu
  • Wiktoria Szwed z Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz
  • Zuzanna Wawrzyniak z Publicznego Gimnazjum w Zespole Szkół im. Wacławy Matusiak w Brzeźniu


Podsumowanie konkursu i wręczenie nagród odbyło się 17 listopada 2016 r. Wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy i książki historyczne.

Autorzy prac nagrodzonych i wyróżnionych otrzymali czytniki książek elektronicznych. Dla zdobywczyń pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca dodatkowymi nagrodami były tablet lub aparat cyfrowy.

Na pamiątkowym zdjęciu dumnie prezentują się wszyscy uczestnicy konkursu z nagrodami.

Niespodzianką dla wszystkich była projekcja filmu "Antoine z Sieradza" z 1975 r. - realizacja Krzysztofa Gradowskiego.

Serdecznie dziękujemy młodzieży za udział w konkursie, gratulujemy laureatom i zachęcamy do zainteresowania konkursami, które w przyszłości będą organizowane przez naszą bibliotekę.

Dziękujemy Dyrektorom szkół i nauczycielom oraz rodzicom uczestników konkursu.
 

Podziękowania kierujemy także do jurorów i wszystkich sieradzkich mediów, które zaszczyciły nas swoją obecnością na uroczystości rozstrzygnięcia konkursu. 

Dofinansowane ze środków Muzeum Historii Polskiej w Warszawie w ramach Programu "Patriotyzm Jutra".
 

 

Poniżej prezentujemy parce nagrodzone i wyróżnione oraz fragmenty pozostałych prac.
Niech mottem do lektury tych prac będzie cytat z pracy konkursowej Zuzanny Wawrzyniak (Publiczne Gimnazjum w Zespole Szkół im. Wacławy Matusiak w Brzeźniu):
"Zadziwiający jest fakt, że każdy dzień pisze swoją historię".

Prace nagrodzone i wyróżnione:


A poniżej zamieszczamy najładniejsze fragmenty pozostałych uczestników konkursu:


"Nagle nastał dylemat. Jak nazwać noworodki? Rodzice wcześniej ustalili, że skoro bliźniaki ,to Patryk i Patrycja, ale na ich decyzji zaważył głos najstarszego syna - Kamila. To on protestował i domagał się, że ma być Patryk i Natalia. Bardzo mu za to dziękuję. Jesteśmy bliźniakami, ale dla mnie co za dużo, to niezdrowo".

Natalia Antczak z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


Ten dzień był wyjątkowy dla całej ludzkości. Na całym świecie nie było chyba osoby, która wtedy nie świętowała. Dla wszystkich była to wyjątkowa data, świat wkraczał w trzecie tysiąclecie. Na telewizyjnych antenach Polsatu zaczęło się odliczanie. Wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali nadejścia nowego roku: 10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1 „Witamy Nowy Rok 2000” -  tymi słowami prowadzący imprezę, celebryta Krzysztof Ibisz, przywitał wyjątkowy dzień - 1 stycznia 2000 roku. W tym samym czasie na Placu świętego Piotra w Rzymie papież Jan Paweł II rozpoczął „Światowy dzień pokoju” i przywitał tłumy pielgrzymów słowami: „Przekraczając próg Nowego Roku, chciałbym zapukać do każdych drzwi, aby do wszystkich zwrócić się z życzeniami dobrego roku w świetle, które w Betlejem zapłonęło na cały świat.”

Tymczasem w Sieradzu, niewielkim miasteczku w środkowej Polsce...

Marcel Balcerzak z II Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Droga Victorio! Pomimo tego, że mogłabym teraz do Ciebie zadzwonić, uważam że listy są (i zawsze będą) lepszym sposobem komunikacji. Przypominają mi moje młode lata, gdy tylko tak można było się porozumieć z osobą z daleka. Szkoda tylko, że trzeba tyle czekać na odpowiedź, ale uczy nas to cierpliwości, której nawiasem mówiąc bardzo brakuje tej dzisiejszej młodzieży.

Dziś jest 11 listopada. Ja wraz z rodziną obchodzimy jednocześnie moje urodziny, jak i Święto Niepodległości.

Magdalena Brodziak z Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu


Sobotni dzień, to on dostarczył tematów do rozmów mieszkańcom Sieradza. A o czym mowa? Mianowicie o pierwszej Spartakiadzie Zakładów Pracy. Decydującą konkurencją tego wydarzenia było…jedzenie ptysi na czas! Sympatyczną, ale i zażartą walką zwyciężyła ekipa Przedsiębiorstwa Komunalnego. Rozmawiałam również z rodzicami na ten temat i rzeczywiście coś takiego miało miejsce, a w konkursach brał udział mój wujek, który powiedział mi trochę o tym.

Izabela Chodakiewicz z Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu


"...tak bardzo kocham moją mamę i myślę, że z wzajemnością. Przytacza ona często słowa Jana Pawła II:

          . Są one moim życiowym drogowskazem."
Natalia Chudzik z Publicznego Gimnazjum w Błaszkach


Tydzień temu przyjechała do nas moja matka chrzestna, więc zapytałam ją, jak to było w dniu moich narodzin, od kogo się o tym dowiedziała i czy zapamiętała coś charakterystycznego z tego dnia. Z rozbawieniem odpowiedziała, że właśnie oglądała siódmy odcinek serialu "Lokatorzy", gdy zadzwonił telefon. Podobno moja mama  bardzo szybko mówiła, bo rozmowy telefoniczne były wtedy bardzo drogie. Powiedziała, co chciała, i obdzwaniała dalej resztę rodziny. Do rozmowy włączyła się mama i potwierdziła, że za marzec 2000 r. przyszedł ogromny rachunek.

Karolina Gawron z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu


Otwieram moje małe oczka.

Ale tu różowo, całkiem przytulnie.

Zaczyna mi się nudzić, nic się nie dzieje.

Rozglądam się dookoła.

Może jednak… troszkę za dużo różu.

Zrobię to, co wiele razy słyszałam jako radę dla innych, czyli pójdę spać.

Julia Gortat z I Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Urodziłam się 17 maja 2000 roku. Pewnie dla wielu ludzi ten dzień niczym się nie różni od innych, ale dla mnie jest on szczególny. I oczywiście dla moich bliskich. Dla dziadków byłam pierwszą wnuczką, a dla rodziców upragnionym pierwszym dzieckiem, najukochańszą córką, o jakiej marzyli. Na moje przyjście czekali niecierpliwie i z ogromną radością.

Klaudia Idzikowska z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu


3 grudnia 2002r.- w dniu moich narodzin na świecie i w Polce wydarzyły się różne rzeczy między innymi...

Uważam, że to, co wydarzyło się tego dnia w mojej rodzinie, jest zdecydowanie ważniejsze.  Sądzę tak z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest to, że moje narodziny na zawsze zmieniły życie dwójki najcudowniejszych ludzi na świecie - moich rodziców.

Zuzanna Jachimiak z Gimnazjum nr 3 w Sieradzu


Urodziłam się na początku wiosny - 27 marca 2000 roku - jako pierwsze i bardzo oczekiwane przez rodziców dziecko. Moje pojawienie się na świecie wspominają, jako jeden z najszczęśliwszych dni w swoim życiu. Wtedy dopiero stali się "spełnioną" rodziną. Poczuli się jeszcze silniej ze sobą związani i uzyskali pewność, że pozostaną ze sobą do końca życia. 

I to dlatego ja miałam i mam wspaniale dzieciństwo, stałe poczucie wsparcia i mam dom - miejsce na ziemi, które zawsze będę kochała.

Julita Kamiennik z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Sieradzu


Urodziłam się o godz. 12:30. Biorąc pod uwagę fakt, że był to ostatni czwartek roku szkolnego 2000/01 i że właśnie o tej godzinie dzwonił jeden z ostatnich dzwonków, a dzieci i ich rodzice z uśmiechem na ustach  kończyli kolejny rok szkolny, to myślę, że moje życie rozpoczęło się w bardzo dobrym momencie. Jak każde dziecko po urodzeniu płakałam, płakałam, płakałam... i po tym, kiedy wypłakałam się już za najbliższe kilka lat... poszłam kulturalnie spać. W tym dniu, w mojej rodzinie panowała euforia z powodu mojego pojawienia się na świecie.

Julianna Klęk z Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz


Po chwili moja mama mnie podnosi informując, że jedziemy do domu. Wychodzimy z miejsca, w którym byłyśmy przed chwilą, po czym wsiadamy do samochodu. Jedziemy. Jazda jest nudna, ale na szczęście jesteśmy na miejscu dość szybko. Blondynka bierze mnie na ręce i wchodzimy do jakiegoś pomieszczenia. Spotykamy tam mężczyznę- mojego tatę. Wszyscy idziemy do pokoju, a raczej oni idą, a ja jestem na rękach mamy. Rodzice wkładają mnie do łóżeczka, a sami zaczynają rozmawiać. Mówią o różnych sprawach. W sumie to mnie to nie interesuję, ale mimo to słucham ich z uwagą by zająć sobie jakoś czas. Nagle ich rozmowa dotyczy jakiejś katastrofy lotniczej. Dowiaduję się, że w dniu, w którym ja przyszłam na świat, zginęli ludzie. Teraz mówią o tym w telewizji.

Kinga Kłys z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


Dochodziła już szósta wieczorem, kiedy Basia S. usłyszała radosną nowinę. Jej brat zadzwonił do niej, by powiadomić ją, że urodziła mu się córka. Była to wspaniała wiadomość, dlatego kobieta postanowiła gratulacje złożyć osobiście. Umalowała się, założyła futro i wsiadła do swojego starego Poloneza. Musiała poświęcić trochę czasu, by wygrzebać z torebki kluczyki i przypomnieć sobie, gdzie je włożyć. Basia może i była roztrzepana, ale słowna. Dlatego, gdy rok temu powiedziała sobie, że zacznie jeździć wszędzie rowerem, sumiennie dotrzymywała obietnicy złożonej samej sobie przez cały ten czas. Aż do dziś. Było już ciemno, a drogi były całe zaśnieżone. Głupotą by było nawet myśleć o jednośladzie w takich warunkach.

Aleksandra Kobiela z Publicznego Gimnazjum w Błaszkach


Mam na imię Patryk. Urodziłem się 1 maja 2001 roku w Sieradzu.

Dzień moich urodzin jest dla mnie wyjątkowym dniem, tak jak dla każdego na świecie. Z opowiadań rodziców wiem, że był to wyjątkowo słoneczny i ciepły dzień. Zakwitło wtedy mnóstwo tulipanów i świat przywitał mnie świergotem ptaków i brzęczeniem pszczół.

Jednak moje narodziny to nie jedyne ważne wydarzenie, jakie miało miejsce na błękitnym globie.

1 maja 2001 roku pewien amerykański multimilioner  powrócił cały
i zdrowy ze swojej wycieczki na stację kosmiczną.

Patryk Kowalski z Publicznego Gimnazjum w Błaszkach


Z pamiętnika mamy:

Godzina 18:00 - Duma                                                                                                                                                 Na świat przyszła moja mała córeczka Karolinka. Byłam tak z siebie dumna, że po porodzie od razu zadzwoniłam do męża. Poinformowałam go o wszystkich szczegółach, a on szczęśliwy oznajmił mi, że przyjedzie następnego dnia.

Karolina Kropacz z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


12 marca 1999 roku to bardzo ważny dzień dla historii współczesnej Polski. Tego dnia wraz w Czechami i Węgrami wstąpiliśmy do szeregów Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. To wydarzenie przypieczętowało fakt, że nasza ojczyzna stała się krajem bezpiecznym i militarnie nowoczesnym. Dzięki wejściu do Sojuszu, Polska zyskała znacznie większe znaczenie w Europie i została przyjęta do grona państw zachodnich.

Piotr Krzystanek z I Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Dzień mojego przyjścia na  świat zwiastował też wiele innych wydarzeń. Jak doniosła prasa, nasz  rodak – papież Jan Paweł II odwiedził Kazachstan. Była to dziewięćdziesiąta piąta zagraniczna pielgrzymka Ojca Świętego. Podczas tej sześciodniowej wizyty odwiedził również Armenię. Jednak w dniu moich narodzin przebywał w Kazachstanie. Papież przybył do tego państwa o godzinie 14:30 czasu polskiego, czyli 10 minut po moim przyjściu na świat, kiedy to wielkim krzykiem przywitałam wszystkich.

Katarzyna Matusiak z Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz


Jaki jest najpiękniejszy prezent na święta? Odpowiedzi jest tyle, ile osób: wymarzona zabawka, wyczekiwana książka, słodycze, elektronika, biżuteria lub po prostu skarpetki. Lecz moi rodzice zgodnie twierdzą, że najpiękniejszym prezentem pod choinkę byłam właśnie ja. Był piękny, zimowy poranek, pierwszy dzień milenijnego Bożego Narodzenia.  Na drugiej półkuli być może właśnie miliony dzieci budziły się ze snu i biegły korytarzami swoich domów zobaczyć, czy Mikołaj przyniósł im prezenty, Iron Maiden świętowało okrągłe, 25-lecie powstania zespołu, mijało równo 1200 lat od koronacji cesarskiej Karola Wielkiego, muzyka z rewolucyjnego albumu The Beatles Rubber Soul podbijała serca słuchaczy już od 35 lat, przypadała 23 rocznica śmierci Charliego Chaplina, a ja właśnie przychodziłam na świat. W ten sposób dołączyłam do grona wspaniałych i wybitnych osób obchodzących urodziny 25 grudnia: Jerzego Antczaka, Annie Lennox, Heleny Rubinstein czy mojego (czy to nie przypadek?) ulubionego aktora z filmu "Casablanca" Humphreya Bogarta.

Zuzanna Michalak z I Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Może zacznijmy od tego, że powiem Wam coś o sobie. Mam na imię Julia i mam 14 lat. Chodzę do drugiej  klasy gimnazjum Szkoły Katolickiej.

Chciałabym streścić wam i napisać choć trochę o tym, co wydarzyło się 5 marca 2002 roku, bo właśnie wtedy nadszedł moment moich narodzin.
Zacznę więc od tego czego się słuchało.

Julia Mikosińska z Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu


Kiedy przyszłam na świat, ludzkość miała z pewnością ważniejsze zmartwienia, niż wybór imienia dla mnie przez moich rodziców. Polscy piłkarze starali się o przepustki na mistrzostwa świata, młodzież wraz z papieżem Janem Pawłem II przygotowywała się do Światowych Dni Młodzieży.

Martyna Mosek z Publicznego Gimnazjum Gminy Sieradz


W naszej rodzinie panował ogromny chaos. Dziadkowie byli w domu. Babcia gotowała obiad, a dziadek oglądał mecz. Był to finał Mundialu w 2002 roku. Grały Niemcy kontra Brazylia. Dziadek od razu spodziewał się, że to nie może być przypadek i wiedział, że kiedyś będę szalał za piłką nożną. Oczywiście tak się stało.

Ernest Olczyk z Niepublicznego Gimnazjum SPiRRiO w Rossoszycy


To nie żart. W dniu dwunastego września dwa tysiące pierwszego roku o godzinie siedemnastej na sali porodowej w Sieradzu, narodziła się postać, która ciągnie za sobą niekonieczne pozytywne wydarzenia, mające miejsce w tym samym czasie.

Lecz tych dobrych oczywiście nie zabrakło, przecież się urodziłam! Nowe życie to zawsze powód do dumy i radości dla świeżo upieczonych rodziców.

Zofia Olejniczak z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


Wywiad z mamą:

J: A pamiętasz może mamo, czy coś szczególnego wydarzyło wówczas na świecie?

M: Pamiętam, że w szpitalu, w którym aktualnie przebywałam rankiem było dość spokojnie. Dopiero w południe, kiedy włączyłam telewizor dowiedziałam się, że doszło do strasznej katastrofy lotniczej. Samolot TU- 154 zderzył się z Boeingiem nad południowymi Niemcami. Pamiętam, że rozmawiałyśmy wtedy na oddziale jak straszna to była katastrofa biorąc pod uwagę fakt, że zginęły wtedy dzieci pochodzące z Rosji. Współczułyśmy biednym kobietom - matkom, które straciły swoje dzieci w tak dramatyczny sposób.

Justyna Olejnik z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


Wtorek, 11 września 2001 roku był dniem moich narodzin. Wówczas nie mogłam zdawać sobie sprawy, iż pomimo tego, że jest to dzień bardzo ważny dla moich rodziców, będzie dniem, którego karty zostaną zapisane w historii, jako początek wojny z terroryzmem.

Patrycja Piaseczna z Publicznego Gimnazjum w Goszczanowie


I to był najwspanialszy dzień…Chwila, chwila? Zacznijmy od początku ! Urodziłam się 21 października 2002 roku o godzinie 1:15. Była to zimna i ciemna noc, ale chyba raczej poniedziałek, skoro urodziłam się po północy.

Aleksandra Pietrzak z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


Zapewne nie jestem jedynym dzieckiem, które urodziło się tego dnia, ponieważ w tym samym szpitalu co ja urodziła się dziewczynka i leżała razem ze mną na sali. Nadal utrzymuję z nią kontakt. Czasem nawet żartujemy, że czujemy się jak siostry bliźniaczki, chociaż nie jesteśmy spokrewnione.

Sandra Sibirska z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


-Przejdźmy do rzeczy babciu - uśmiechnęłam się słabo próbując za wszelka cenę nie zjeść całej blachy placka, co było bardzo trudne, ze względu na zachęcanie kobiety - Twoja kolej. Opowiadaj
-No... a co? Ja nie pamiętam. To było tak dawno - zaśmiała się, a ja już wiedziałam, że wie, więc zmrużyłam oczy - No dobrze... pierwszej wnuczki się nie zapomina! Byłaś śliczna! Cala rodzina się tobą zachwycała. Zadzwoniłam z budki telefonicznej przy budynku ''Bartka" wrzucając złotówkę i połączyłam sie ze szpitalem.
-Z jakiej budki? - zapytałam zdziwiona.
-Kiedyś nie nosiło się komórek. Musiałam zadzwonić z takiej budki. Lekarz  powiedział, ze poród się już odbył. Jest wnusia, która waży 3.240 i mierzy 54 centymetrów oraz, że mama z dzieckiem czują się dobrze.

Julia Skowrońska z Publicznego Gimnazjum we Wróblewie


7 lipca 2002 roku pięcioro turystów zostało porażonych piorunem w naszych polskich, pięknych Pieninach. Tego samego dnia pojawiłem się na świecie ja –zdaniem taty, jak „grom z jasnego nieba”. Może nie było to wyjątkowe zdarzenie, bo słyszymy o tym często, ale myśląc o tym i mając większą wiedzę, mam nadzieję, że w życiu uda mi się być bardziej rozważnym i odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i życie swoje oraz innych osób.

Adrian Sobczak z Niepublicznego Gimnazjum SPiRRiO w Rossoszycy


Około południa ordynator kazał mi iść na oddział położniczy po dokumenty jednej pacjentki. Zjechałam windą na drugie piętro (od poniedziałku zacznę chodzić schodami) i podeszłam do pani Gosi. Zaczęła szukać potrzebnych papierów. Ja w tym czasie zobaczyłam na korytarzu jakiegoś mężczyznę. Był w średnim wieku, miał czarne, krótkie włosy, siedział lekko przygarbiony, nerwowo poruszał dłońmi. Przywitałam się i zapytałam, czy dobrze się czuje. Grzecznie się przedstawił, powiedział mi, że jego narzeczona właśnie rodzi i jest bardzo zestresowany.

Aleksandra Stawiany z II Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Pani Małgosia - moja pierwsza rodząca, była niezwykle spokojna. Co jest zabawne, do porodu przyjechała sama, prowadząc samochód w okrutną zamieć śnieżną. Dzielna kobieta- pomyślałam. A z drugiej strony w głowie miałam cały czas inwazje ufo i bałam się, że właśnie podczas mojego pierwszego porodu przyleci jakiś kosmita, będzie chciał porwać pielęgniarki i zażąda okupu. Głupie i niedojrzałe, prawda?

Aleksandra Szmiel z II Liceum Ogólnokształcącego w Sieradzu


Był piękny majowy dzień. Moja mama wraz z tatą wspólnie szykowali się na wyjazd do Krakowa. Wiedzieli wówczas, że moje narodziny przewidywane są dopiero na za dwa tygodnie. Jechali do tego pięknego miasta, ponieważ występował tam ulubiony zespół muzyczny mojego taty.   

Kacper Szymczak z Gimnazjum nr 3 w Sieradzu


 

Zdjęcia:

____
* do przeglądania dokumentów PDF niezbędna jest przeglądarka PDF np. Foxit Reader lub Adobe Reader
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu, Sieradz ul. Żwirki i Wigury 4