XV spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

mk

km1

Sobotnie spotkanie KMF-u upłynęło pod hasłem gier, głównie planszówek chociaż nie do końca. Rozpoczęliśmy od Kłamcianki towarzyskiej, następnie rozkładaliśmy na czynniki pierwsze dwie gry edukacyjno-promocyjne z regionu: Odkryj Łódzkie i Miasto Dwóch Herbów a skończyliśmy Battlestar Galacticą. Regionalne gry pięknie opisano w innym wpisie:

http://pbp.sieradz.pl/kmf/2015/12/09/regionalne-planszowki-odkryj-zrodlo-dwoch-herbow/ Nie ma zatem sensu powielać pewnych stwierdzeń czy uwag ale z pewnością trzeba przytoczyć opinie (spisane!) pojawiające się podczas gry. Nietrudno zauważyć, że Odkryj Łódzkie wydaje się być bardziej atrakcyjna wizualnie niż Miasto Dwóch Herbów chociaż obie „dają radę.” Odkryj Łódzkie spełnia rolę edukacyjno-promocyjną z naciskiem na promocję. Owszem, quizowanie daje sporą frajdę – dowiadujemy się wielu ciekawostek z regionu jednak zabrakło…konkretnego zakończenia i w sumie się gra, gra i nie wiadomo dokąd zmierzamy 😉 Bardzo ciekawie wyglądają nie tylko wizualizacje czy pudełko ale i banknoty. Oczywiście, przydałaby się jakaś plastikowa wytłoczka na „bank” ale nie narzekajmy.

km2

km3

W Mieście Dwóch Herbów przyjęto nieco inne założenie. Owszem, bawiąc-uczyć ale nacisk położony na samą mechanikę gry spowodował, że gra jest ciekawsza, krew szybciej krąży w arteriach a i chipsy z napojami szybciej znikają…Niestety tutaj także trudno mówić o konkretnym zakończeniu, co trochę psuje zabawę w „zdobywanie” epok. Dużym plusem jest oddanie realiów epoki w grze, np. okupacji czy nacjonalizacji.

Gra ma duży potencjał, co stwierdzam z satysfakcją jako rodowity zduńskowolak chociaż jeszcze parę rzeczy z pewnością można (i trzeba) ulepszyć. Piszę z trochę innej perspektywy niż kolega bo zawsze byłem fanem Eurobusinessu i nie przeszkadzają mi specjalnie staromodne silniki gier ani tryby rozgrywki chociaż zagrałbym i w Źródło.

km4

km6

km7

Co do uwag krytycznych, spisanych, odnoszących się do gier, na początek Odkryj Łódzkie:

  • Mało precyzyjny tryb wygranej – w zasadzie brak wygranej (nie ma ostrych reguł zakończenia – gra bez końca);
  • Brak plastikowej wytłoczki na bank;
  • Stosunkowo mała liczba domków i banknotów;
  • Jeżeli stawiamy na walor edukacyjny, książeczka z pytaniami powinna być bardziej obszerna;
  • Plansza jest nieco za duża, co redukuje szansę na „wdepnięcie” komuś w posiadłość a co za tym idzie zanikają emocje;
  • Forma quizowa niedopracowana – odpowiemy – dobrze, nie odpowiemy…w zasadzie również fajnie.

m

o

Miasto Dwóch Herbów:

  • Dość uboga szata graficzna;
  • Brak domków (żetonów) do oznaczania własności;
  • System podliczania po przejściu dość skomplikowany;
  • Mała przejrzystość planszy – chodziło o miejsca specjalne i liczenie pól podczas wędrówki;
  • Wybór konkretnej wygranej: teoretycznie liczą się punkty rozwoju i przejście epok a co jeśli ktoś utknie i ma dużo punktów rozwoju a inni go wyprzedzą?
  • Instrukcja w formie książeczki bardziej czytelna – pola, epoki;

Padały także sugestie dodania epoki „utrwalania władzy ludowej” i rozszerzenia akcji w czasie okupacji, np. o partyzantów, konfidentów, spekulantów itd. a także dodania kart postaci i kart wynalazków po przejściu epok czy kosztów unowocześniania obiektów. Od siebie dodam, że chętnie widziałbym lepsze pudełko i album ze starymi zdjęciami.

md


Opinie o spotkaniu i grach:

Paweł: Odkryj Łódzkie i Miasto Dwóch Herbów to tak trochę dwie strony jednej monety, bitej z matrycy Monopoly. Ta pierwsza ładniej wygląda, a ta druga ma więcej głębi i charakteru. Obie polecałbym początkującym graczom lub też osobom, które lubią „zarażać” swoich bliskich informacjami o swoim regionie w sposób mało inwazyjny, ba, nawet przyjemny! Sam jednak czekam na grę nieco nowocześniejszą i mniej losową.

Tomek: Gry, gry, gry… Na spotkaniu poświęciliśmy czas by pograć w gry planszowe. Zaczęliśmy od karcianki Kłamcy, po czym pograliśmy w dwie gry promujące regon łódzki. Obie gry były oparte na Monopoly – „Odkryj Łódzkie”  promuje miasta i zabytki województwa łódzkiego. Jest to gra mało dynamiczna, potrzebuje pewnych usprawnień ale zawiera masę ciekawostek o naszym województwie i podpowiada, gdzie pojechać i co zwiedzić z rodziną. Druga gra to gra poświęcona historii Zduńskiej Woli. Była moim zdaniem dużo ciekawsza, dynamiczniejsza i mająca w sobie większy potencjał – ciekawe jest to, że gracz nie porusza się tylko po jednej linii ale po przejściu pola stale zmienia epokę i tak od początku Zduńskiej Woli, przez jej rozkwit na przełomie XIX i XX wieku, przez degradację spowodowaną wybuchem drugiej wojny światowej doszliśmy do nowoczesnego i prężnie rozwijającego się miasta XXI wieku.  Na koniec przenieśliśmy się w dalekie przestrzenie kosmosu i jako załoga Battlestar Galactica staraliśmy się uciec przed Cylonami, wysoko rozwiniętymi maszynami, które chcą zniszczyć rodzaj ludzki raz na zawsze. Gra oparta na popularnym serialu jest dynamiczna, ciekawa a zwroty akcji powodują, że gracz nie ma prawa się nudzić.

2 myśli nt. „XV spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

  1. Kamil

    Trzymaj karty blisko żeby ruda świnia nie zaglądała, wyglądaj jak Maciek z Klanu :/ Paweł, musiałeś dać to zdjęcie na początek, c’nie?

    Odpowiedz
    1. JPawello Autor wpisu

      Przesadzasz. Wyglądasz na zamyślonego i tyle. Zawsze robię ostrą selekcję fot i wybieram najlepsze 🙂 Żeby nie było, rzucę coś przed.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *