XVIII spotkanie KMF Sagitta – relacja

12644803_1731513303726746_5267167714773976355_n

– Aha! – blondynka otaksowała go wzrokiem. – Geralt. Wiedźmin, na punkcie którego oszalała Yennefer? Obserwowałam cię i zachodziłam w głowę, kim też możesz być. Strasznie mnie to męczyło!
– Znam ten rodzaj męki – odrzekł, uśmiechając się grzecznie. – Właśnie w tej chwili jej doznaję.
– Przepraszam za gafę. Jestem Keira Metz. O, kawior!
– Uważaj, to iluzja.
– Do diabła, masz rację! – czarodziejka puściła łyżkę, jakby był to ogon czarnego skorpiona. – Kto był tak bezczelny… Ty? Umiesz tworzyć iluzje czwartego stopnia? Ty?
– Ja – zełgał, nie przestając się uśmiechać. – Jestem mistrzem magii, udaję wiedźmina, by zachować incognito. Czy sądzisz, że Yennefer interesowałaby się zwykłym wiedźminem?

Andrzej Sapkowski „Czas Pogardy”

Saga o Wiedźminie to niemal lektura obowiązkowa każdego fana fantastyki w Polsce, było więc kwestią czasu aż losy Geralta z Rivii staną się tematem jednego z naszych piątkowych spotkań.Jak można było się spodziewać, w trakcie dyskusji osoba autora wzbudzała co najmniej tak samo duże zainteresowanie i emocje, jak stworzona przez niego postać. Na pewno spora w tym zasługa barwnych wypowiedzi pisarza na konwentach i wywiadach, jest to z całą pewnością osoba nietuzinkowa, z dużym poczuciem humoru, ale też sporym ego. Jednak bez względu na to, jakie ma się o nim zdanie, to z całą pewnością jedno z największych nazwisk (o ile nie największe) w tym typie literatury w Polsce i ma już status „klasyka”.

Obraz 3461Obraz 3462

Obraz 3467

Zastanawialiśmy się też, które elementy historii i mitologii miały szczególny wpływ na świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego. Elementy klasycznego fantasy, wymieszane z legendami arturiańskimi, elementami germańskimi i słowiańskimi stworzyły bardzo zjadliwą mieszankę, zwłaszcza że okraszono ją świetnymi dialogami, pełnymi rubasznego humoru i ironicznych ripost.

Obraz 3479

kl

Obraz 3474

Nie obyło się oczywiście bez obowiązkowego wieszania psów na twórcach serialu i filmu „Wiedźmin”, które na pewno na długo zapadły w pamięci każdego, kto widział choć część tych „dzieł”. Co do nadziei związanych z kolejną ekranizacją, przygotowywaną przez Tomasza Bagińskiego, zdania były podzielone i pojawiło się sporo obaw, czy uda się i tym razem zrealizować porządne i efektowne widowisko. Nie zdążyłem się wypowiedzieć na ten temat w dyskusji, więc skorzystam z sytuacji (i uprawnień, a co, w końcu to ja piszę relację!) i powiem krótko – dużo będzie zależeć od obsady, a tę poznamy już wkrótce. Efekty specjalne nie są już dziś takim problemem, istotne są dwie rzeczy – aktorzy i scenariusz. Podstawa do scenariusza jest baaaardzo solidna więc… jestem raczej dobrej myśli!

Skoro było o filmie, to nie mogło tez braknąć wszelakich gier, opartych na tej marce. W komputerowe wersje zagrywała się spora część Sagittarian (moją opinię o trzeciej części można znaleźć TU). Wspominaliśmy też „papierowe” RPG’i („Oko Yrrhedesa”, które po prawdzie z Wiedźminem nie miało zbyt wiele wspólnego i „Wiedźmin: gra wyobraźni”) oraz grę planszową. Porównywaliśmy też komiksowe wcielenia Geralta, stworzone przez B. Polcha oraz twórców z Dark Horse.

Sukces komputerowego „Wiedźmina” zwiększył zainteresowanie Sagą na całym świecie. Wcześniej oczywiście też był znany wśród fanów fantastyki spoza Polski, niemniej olbrzymia machina marketingowa zrobiła swoje i udało się dotrzeć do grona osób, które o Geralcie nigdy wcześniej nie słyszały. Wiedźmin dobrem narodowym i eksportowym? To już się dzieje i mamy nadzieję, że spowoduje wzrost zainteresowania naszą rodzimą fantastyką!

12647514_1731513300393413_7568240742152245869_n

Siedzą i myślą!

3 myśli nt. „XVIII spotkanie KMF Sagitta – relacja

  1. JPawello

    Tekścik od Moniki:

    29.01.2016 odbyło się kolejne spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”. Omawialiśmy opowiadanie z książki Wiedźmin Sapkowskiego. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz to czytałam. Opowiadanie to zafascynowało mnie. Nie tylko pod względem lekkiego języka, ale również merytorycznym. Głównymi bohaterami są Geralt oraz Ciri. Geralt jest wiedźminem – najemnym zabójcą potworów. Ciri jest następczynią tronu, kraju, który został podbity przez Nilfgaard. Jej losy splatają się z losami Geralta. Ona jest kimś w rodzaju opiekuna. Wkrótce okazuje się poszukiwana nie tylko przez elfy ale również wywiady państw. I tutaj zaczyna się cała masa wydarzeń, która wciąga czytelnika. Fabuła jest wielowątkowa co sprawia, że opowiadanie czyta się jednym tchem. Bohaterowie posiadają troszkę białego i czarnego charakteru dzięki temu nie są jednakowi, nudni. Uważa się Sapkowskiego za mistrza w tworzeniu wyrazistości bohaterów. Różne stwory, potwory, autor zaczerpnął większość z mitologii greckiej. Mimo, że człowiek z niektórych rzeczy wyrasta, ale myślę że z Wiedźmina nigdy. Chętnie przeczytam jeszcze raz. Będąc na spotkaniu autorskim tego pisarza mimo podeszłego wieku wzbudził we mnie sympatię. Choć inni mają odmienne zdanie na jego temat.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *