70. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na siedemdziesiątym spotkaniu Klubu rozmawialiśmy o kotach w fantastyce. Wbrew pozorom, nie ma ich aż tak wiele. Wiadomo, że się pojawiają w literaturze, ale niezbyt często są głównymi postaciami, raczej (jak to wynika z ich natury) przemykają bokiem obserwując ludzi. Są zwierzętami magicznymi i jak ulał pasują do dziwnych światów kreowanych w wyobraźni. Futrzaste są zwierzakami niezależnymi i dumnymi ale… często są ozdobą rozmaitych kanalii (Ernst Stavro Blofeld, Inspektor Gadżet, Klakier Gargamela czy futrzak Don Vito), co trochę psuje im opinię albo ociepla wizerunek złowrogich postaci 🙂

W kreskówkach koty są często ukazywane jako fajtłapowate stworzenia, notorycznie oszukiwane przez myszy (odwrócenie klasycznych ról) – Sylwester, Tom, Jinks. Jednym z ciekawszych seriali o pozytywnym przesłaniu jest „Zdarzyło się jutro”, gdzie kot przynosi jutrzejszą gazetę a bohater rozwiązuje (lub stara się rozwiązać) problemy ludzi i zapobiec katastrofom. Nie da się również zapomnieć o Rademenesie czy słynnym kocie z miasta Łodzi (Sami swoi)! Wśród znanych marek mamy i Garfielda, Różową Panterę, ale i Aslana czy Tygryska z Kubusia Puchatka. Nawet Myszka Minnie miała kota – Figaro. Kto z nas nie kojarzy kota w butach (w różnych wariacjach), Behemota z Mistrza i Małgorzaty czy Filemona? Miejmy nadzieję, że wizerunek kotów będzie się zmieniał na ich korzyść a uprzedzenia wynikające z niewiedzy czy przesądów pójdą precz!

3 myśli nt. „70. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

  1. gal0n

    Zamierzałem być na spotkaniu, ale dotrzeć się nie udało. A co nieco o kotowatych sobie przypomniałem na tę okazję. Też raczej skłaniam się ku temu, że te zwierzaki najczęściej są obok głównej akcji. Był kiedyś kotołak Ksin, ale czytałem ledwie kilka opowiadań i nie przypadły mi do gustu. Andrzej Sapkowski, który przyznaje że koty uwielbia, napisał opowiadanie „Muzykanci”, gdzie koty są głównymi postaciami – choć sam tekst nie jest jakiś wybitny. Poza wymienionymi przez Pawła kojarzę jeszcze oczywiście Churchilla ze Smętarza dla Zwierzaków Kinga, Jonesa z filmów z Obcym oraz naturalnie Spota – kota należącego do Daty ze Star Treka (co ciekawe, na początku zwracano się do niego jak do samca, w następnych odcinkach okazał się samicą, miała też młode, które mocno przyczyniły się do ocalenia Enterprise!). A no i z tego co pamiętam, to Czarodziejka z Księżyca miała kocicę jakąś, ale na chińskich bajkach się nie znam xD

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź JPawello Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *