108. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Cyberpunk mocno działa na wyobraźnię. Przyszłość, człowiek, loty międzyplanetarne, roboty, różne wizje, stare i nowe zagrożenia. Ciekawi nas, co będzie dalej i jak w zmieniającym się świecie odnajdziemy człowieka ze wszystkimi jego wadami i zaletami.

Na spotkaniu poświęconym cyberpunkowi próbowaliśmy zastanowić się nad elementami charakteryzującymi gatunek oraz sztandarowymi tytułami. Ustaliliśmy, że cyberpunk często oprócz wizji przyszłości oferuje nam alternatywne ścieżki rozwoju oraz… przeplata się z utopiami, dystopiami i tematyką postapokaliptyczną (opcja czarnowidzów). Podnoszone są kwestie humanistyczne, zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji, pojawiają się wszechobecne korporacje (to już się dzieje!), robotyka, marzenia o podboju Kosmosu (opcja pozytywistyczna).

Wymieniono Neuromancera, twórczość Delany’ego, Blade Runnera, Matrix, Johny’ego Mnemonica, Seksmisję, klasyczną już Ucieczkę z Nowego Jorku, Lucy, Ghost in the Shell, Robocopa, Terminatora, ale także i… Inspektora Gadżeta oraz filmy klasy B, C, Superpremium, jak Robocroc. Nie mogliśmy nie wspomnieć o filmie Metropolis!

Znaleźliśmy również przodka internetu u Tolkiena 😉 W kontekście cyberpunku wspomina się również o narkotykach i rozmaitych rewolucjach kulturowych, w tym rewolucji seksualnej, które zainspirowały wielu twórców, bezpośrednio i pośrednio, np. P. K. Dicka. Cyberpunkowym bohaterem jest outsider, buntownik, walczący z systemem, który tworzą zbuntowane maszyny czy złowrogie korporacje, chcące przemiany świata w  niewolniczą kolonię… Z polskich pisarzy warto zwrócić uwagę na pierwsze pozycje J. Dukaja i książki R. Ziemkiewicza oraz K. Haladyna i M. Przybyłka. To tylko liźnięcie tematu i pewnie wrócimy do niego!

https://en.wikipedia.org/wiki/Cyberpunk_derivatives

Opinia Tomka (TS):

„Z cyberpunkiem spotkałem się po raz pierwszy około roku 2003. Brałem udział w sesji Cyberpunk 2077. Bardzo miło wspominam ten system. Po raz kolejny CP przypomniał się za sprawa filmu Blade Runner, który zobaczyłem na studiach i na wiele lat to był mój jedyny łącznik z gatunkiem. Na nowo odkryłem cyberpunk w 2018 roku za sprawą Trylogii Ciągu Williama Gibsona. 108. spotkanie było skokiem w daleki świat, dyskutowaliśmy o korzeniach gatunku, twórcach, filmach (chyba nie było tylko o komiksie). Potem porozmawialiśmy o kosmosie, technologiach i wszechobecnych korporacjach (cyberpunk się kłania)”.

Opinia Tomka (TT):

„Jeśli chcesz poznać wizje przyszłości, możliwe kierunki rozwoju technologii i społeczeństwa, koniecznie zanurz się w świecie cyberpunku. Jednak tylko, jeśli lubisz smutne scenariusze…
To uniwersum dla osób, które nie lubią wyidealizowanych wersji świata. Coś dla ludzi, którzy w deszczowy październikowy wieczór lubią się pogrążyć w wizji dystopii, bez nadziei na lepsze jutro.
Cyberpunk to strefa komfortu ludzi zmęczonych czarno-białymi historiami, gdzie dobro i zło są wyraźnie rozgraniczone, a rycerz na białym koniu zawsze przybędzie ocalić sytuację.
Mamy oczywiście różne wizje rozwojowe oryginalnego pojęcia, ale większość posiada wspólny mianownik. Upadek obyczajów, problemy społeczne, wyzysk korporacji, wysoka technologia w kontraście z niskim standardem życia…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *