Archiwa kategorii: Recenzje

„Ogień i krew. Część I” George R. R. Martin

Dzieje Targaryenów od podboju Westeros to temat samograj. Jak chyba większość fanów wolałbym dostać zakończenie Pieśni Lodu i Ognia, niemniej jak się nie ma co się lubi… Martin z powodzeniem odnalazł się w estetyce kronikarskiej, bo właśnie formę zapisków maestra przybrała jego najnowsza książka. Brakowało mi co prawda soczystych dialogów, które zawsze były mocną stroną autora, dostajemy w zamian za to szczegółowy opis dworskich intryg i poplątanej genealogii rodu Targaryenów oraz części wielkich rodów Westeros. Czytaj dalej

7EW Neal Stephenson

Księżyc rozpada się na 7 części. Szybko okazuje się, że skutki tego zdarzenia będą dla mieszkańców Ziemi katastrofalne. Ludzkość przygotowuje garstkę swych przedstawicieli do wysłania w kosmos, by tam mogła przetrwać, odrodzić liczebnie, rozwinąć i wrócić na swoją planetę w odległej przyszłości. „7EW” Neala Stephensona to powieść o końcu świata i tym, co po następuje po nim. Czytaj dalej

Kapitan Szpic i Wielki Cyrk

Artur Ruducha jest znany m.in. z hołdu dla Tadeusza Baranowskiego. Hołdu udanego i zabawnego 🙂 Wiadomo było, że na hołdzie się nie skończy! I mamy do czynienia z początkiem (?) nowego cyklu. Przed nami – Kapitan Szpic i Wielki Cyrk.

Czytaj dalej

Śmierć Stalina

Stalin – językoznawca. Stalin – cwaniak polityczny. Stalin – bezwzględny dyktator i „ojciec narodów”. Praktyk realizmu wyborczego. Mieliśmy okazję przeżyć dotyk tej dłoni „geniusza światowego proletariatu”… Wiemy o nim wiele ale nadal sporo pozostaje do zbadania. Nie tylko jego domniemana współpraca z Ochraną czy sprawy prywatne (kwestia pierwszej żony) ale przede wszystkim śmierć. I o tym właśnie traktuje komiks Nury’ego i Robina.

Czytaj dalej

Mega Giga – Dynastia

„Kaczorowe” komiksy dla wielu były (i są) komiksami pierwszego kontaktu. Sporo osób od nich rozpoczyna swoją przygodę z komiksami (i na nich również ją kończy).  Perypetie Donalda z siostrzeńcami i Sknerusem oraz kilkoma innymi postaciami cieszą się popularnością od wielu lat.

Czytaj dalej

Pan Higgins wraca do domu

Błe, znowu wampiry. Takie było moje pierwsze skojarzenie gdy zerknąłem na okładkę komiksu. No bo jak ma zachwycać skoro nie zachwyca? Wiadomo – klasyka ale ile można. Potem przeczytałem zajawkę z pierwszym zdaniem: „W zamku Golga rozpoczynają się przygotowania do corocznego święta nieumarłych.” Myślę – no ok, można 😉 Gdzieś pod koniec zajawki padło zdanie o parodii klasycznej opowieści o wampirach. Co tu dużo gadać – było już lepiej. Nie uprzedzając się zanadto otworzyłem i… zdębiałem. Wmurowało mnie w herbatę i pozamiatało po resztkach ciasta.

Profesor Meinhardt pogodnie śniący o kapuście i króliczkach zostaje wciągnięty w małą intrygę przez hrabiego Golga. Jednocześnie profesor z pomocnikiem Knoxem spotykają się z tytułowym panem Higginsem w klasztorze. Czytaj dalej

Zabłąkana rakieta

Twórczość Janusza Christy jest specyficzna i jednocześnie bardzo polska. Starsi ale też i młodsi (dzięki zmianom w kanonie lektur) poznali przygody Kajka i Kokosza czy ich nieco późniejszych (aczkolwiek wcześniej narysowanych) odpowiedników w rzeczywistości XX wieku. Po wydaniu prawie całego albumu Kajtka i Koko w kosmosie (wcześniej pojedynczych zeszytów na początku lat 90. XX wieku) a potem całości (uzupełnienia) fani komiksu zastanawiali się czy dojdzie do wydania jeszcze jednej „ostatecznie” całej całości 😉 czy jednak wydawca zaserwuje nam niespodziankę – bo przecież teoretycznie mimo badań christologicznych ciągle coś jest możliwe do odnalezienia… I wyszła pierwsza spośród siedmiu części Kajtka i Koka w kosmosie. Na żywo i w kolorze! Czytaj dalej

Calvin i Hobbes

Calvin i Hobbes to komiks gazetowy przedstawiający perypetie małego chłopca i jego najlepszego przyjaciela – pluszowego tygrysa. Oczywiście tygrys ożywa tylko dla chłopca, inni widzą go jako maskotkę.

Komiks jest bardzo przyjemną odskocznią od rzeczywistości a jednocześnie ostrzega nas, że powrót do krainy dzieciństwa – tak hołubionej przez wielu jest średnio możliwy z wielu względów (m. in. z uwagi na bagaż naszych doświadczeń nabytych w ciągu życia). Umysł dziecka ma olbrzymi potencjał humorystyczny i widać to w każdym pasku. Dzieciaki budują własne konstrukcje i doskonale się nimi bawią czasem zupełnie nie zważając na otoczenie lub przerabiając je na własną modłę.

Sarkastyczny humor i sympatyczne postacie głównych bohaterów powodują, że szybko się z nimi utożsamiamy i współczujemy Calvinowi „przygłupich rodziców” czy użerania się z mniej kumatymi w stylu podkochującej się w bohaterze Zuzi, nauczycielki Pani Kornik czy klasycznego szkolnego rozrabiaki Moe. Komiks jest zrozumiały bo sami mieliśmy podobne przygody z rodzicami i „obowiązkiem szkolnym.” Baliśmy się wielu rzeczy i cieszyliśmy się drobiazgami. Jednocześnie Calvin ucieka w świat fantazji budując życiorysy superbohaterów, np. astronauty Spiffa co powoduje bardzo śmieszne konsekwencje. Polecam wszystkim, dla których niektóre wypowiedzi swoich dzieciaków czy tych z sąsiedztwa wydają się dziwne 😉

Vei

Mitologia nordycka od pewnego czasu zadomowiła się w popkulturze i nikogo nie dziwią cudaczne postacie pojawiające się tu i ówdzie, czy to w komiksie, czy w filmach. Jedni są źli, inni dobrzy, spłaszczeni do granic możliwości percepcji przeciętnego widza, który z reguły utożsamia się z bohaterami. Często okazuje się, że ci źli są ciekawsi od dobrych i mniej papierowi. Ot, takie kuszenie złym.

Czytaj dalej

Oblivion Song – Pieśń otchłani

Pierwszy tom nowej serii prezentuje się smacznie. Realistyczna i dynamiczna kreska oraz odwzorowanie ludzkich twarzy z jej wszystkimi możliwymi wariantami odczuć powodują, że komiks łyka się szybko, chociaż tematyka nie jest specjalnie optymistyczna. Mamy tradycyjnie podaną sytuację „w” – wpadamy znienacka w sytuację już wykreowaną i musimy zastanowić się, kto, z kim i dlaczego.

Czytaj dalej