Archiwa kategorii: Relacje

98. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Spotkanie o Asteriksie (lub bardziej „asteriksach”) przerodziło się w spotkanie o starych filmach. Skręt nastąpił nie wiadomo kiedy i podobnie dziwnie wróciliśmy do galijskiej wioski prześladowanej (?) przez Rzymian 🙂 Stare filmy zawsze kuszą, tym bardziej, że zapowiada się festiwal kontynuacji. Nie tylko Matrix czy sentymentalne filmy dla wyrosłych z lat 80. jak Niezniszczalni czy John Wick lub inne „akcji” i „karate”, ale również kreskówki i pierwsze popularne 3D.

Wracając do Asteriksa, wielu z nas rozpoczęło swoją przygodę z humorystyczną starożytnością od kreskówek, nie – od komiksów. Komiksy dorobiły się już kontynuacji – sensownych i co najmniej tak dobrych jak wcześniejsze od Uderzo i Goscinnego. Jedni czytają wszystko jak leci, znając niuanse, aluzje i powiedzonka; inni zaś dopiero dojrzewają do asteriksomanii, uważając serię za ważną w historii dymków. Seria z Asteriksem skrojona jest tak, że każdy znajdzie coś dla siebie. Czy to kogoś z głównych (i pobocznych bohaterów), czy też pojawiające się leitmotivy (np. z piratami), powodują, że w zestawieniu z przygodami, które przeżywają gruby Obeliks z małym, dzielnym Asteriksem, nie będziemy się nudzić. Gdy dodamy do tego humor na granicy satyry narodowej i wyśmiewania przywar z czasów współczesnych przeniesionych w kostiumy starożytności i liczne nawiązania do popkultury (wyścigowe rydwany, billboardy, „starożytnego” agenta 007 i np. znanych szansonistów) w rezultacie otrzymujemy sympatyczną mieszankę wszystkiego co najlepsze we frankofonach. I nie powinno przeszkadzać wam to, że seria jest już wiekowa. Nadal broni się i kreską, i przygodami – według mnie albumy przygodowe, jak i te, gdzie Cezar z poplecznikami snuje wymyślne intrygi, aby pozbyć się Galów, są najlepszymi co mogło się przytrafić czytelnikom 🙂

Opinia Tomka:

„98. spotkanie KMF-u miało być poświęcone Asterixowi, w trakcie spotkania szybko jednak zaczęliśmy zbaczać na różne tematy. Poświęciliśmy trochę czasu na adaptacje komiksu Asterixa. Paweł pokazał nam plansze z różnych wydań Asterixa, poświęciliśmy trochę czasu na luźną pogawędkę, o kinie, było o Matrixie, filmach z serii Niezniszczalni, literaturze Dmitrija Głuchowskiego (Glukhovsky’ego) oraz fanfikach. Spotkanie kończyliśmy, dyskutując o literaturze Tolkiena”.

97. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Temat sztucznej inteligencji wywołuje zwykle zrozumiałe poruszenie. Wychowani na filmach, gdzie władzę nad światem przejmują sztuczne świadomości i w rezultacie niszczą nasz gatunek jako inwazyjny dla planety, patrzymy podejrzliwie na doniesienia medialne o przekroczeniu kolejnych etapów nabywania samoświadomości. Ale SI to także roboty (słynne Boston Dynamics!) i samochody autonomiczne. Wszystko, co umila czas (seksroboty!) i skraca żmudną pracę (tutaj nie jestem pesymistą jak większość naukowców – wolny czas w jakimś procencie będzie przeznaczony na inne niż podstawowe potrzeby, w tym może i rozwój twórczy).

Czytaj dalej

95. i 96. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Kolejne majowe spotkania Klubu poświęcone były tajemniczej tematyce: zakazanym skarbom PRL-u oraz UFO. Skarby od zawsze budziły zrozumiałą ciekawość człowieka. Czy były to kosztowności, czy wartościowe dla polityków i służb specjalnych kwity, skarby rozpalały namiętności i przyczyniały się do wielu zbrodni (także ze spiskiem w tle!).

Czytaj dalej

94. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Majowe spotkanie upłynęło pod hasłem czynu! Czynu klubowego oczywiście 🙂 Spotkaliśmy się online, za pośrednictwem Jitsi, aby porozmawiać o socfantastyce, fantastyce z czasów minionych, jak i fantastyce socjologicznej (prozie socjologicznej jak mawiają znawcy tematu). Klubową ekipę wsparła inna, z Poznania (członkowie Drużyny Pyrlandii, miłośnicy Tolkiena) -pozdrawiamy!

Czytaj dalej

93. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na kolejnym spotkaniu online zajęliśmy się tematyką filmowych wtop, czyli filmów ze znanymi aktorami, o których ci chcieliby zapewne zapomnieć. Nie ukrywajmy, że większości aktorów, znanych czy topowych, uznanych, zdarzyły się w karierze występy w gniotach albo filmach, które nie zdobyły uznania publiczności. Z wielu względów zresztą. Stąd zestawienie niżej może być dyskusyjne (zabrakło K. Costnera z Wodnym światem).

Czytaj dalej

90., 91. i 92. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja z trzech spotkań

Lutowe, marcowe i kwietniowe spotkania upłynęły pod wpływem zmieniającej się szybko sytuacji na świecie i w kraju, związanej z epidemią. Klub też musiał przestawić się na inne działanie – online. Jak długo, na razie nie wiadomo…

Na lutowym spotkaniu omawialiśmy niecodzienne filmy fantastyczne, adaptacje książek T. Pratchetta (Wiedźmikołaj, Kolor magii, Piekło pocztowe). Chwilę poświęciliśmy również filmom telewizyjnym oraz serialowi The Watch, który wykuwa się w trudach i znojach. Co z tego wyjdzie, okaże się może niedługo, chociaż wiadomo, że wszystko się poprzesuwa. Co do samych filmów, są specyficzne i ociekają typowo angielskim humorem i poczuciem sensu świata 🙂 Jedni mogą to kochać, inni będą narzekać. Z pewnością jednak warto spróbować obejrzeć chociaż jeden tytuł, aby wyrobić sobie własne zdanie, bez oglądania się na opinie domorosłych internetowych krytyków.

Czytaj dalej

88. i 89. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na styczniowo-lutowych spotkaniach zajęliśmy się mangą i Wydawnictwem Genius Creations. Manga to temat-rzeka. Można dyskutować godzinami i na różne kwestie. Podobnie zresztą jak i o innych komiksach. Wychodząc od początków gatunku, kultury i historii Japonii dotarliśmy do popkultury i amerykanizacji życia społecznego. Interesująco wygląda przenikanie się kultur a jednocześnie czerpanie pełną garścią z tradycji różnego rodzaju „opowiadaczy” – tutaj Japonia ma sporo do zaoferowania. Dla badaczy zostawimy temat inspiracji międzygatunkowych i np. kamishibai. Nie mogło się obyć bez Osamu Tezuki, „boga mangi” lub „japońskiego Walta Disneya”, jak kto woli.

Czytaj dalej

87. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Ostatnie w 2019 spotkanie Klubu było luźną dyskusją o tym, co nas zaciekawiło w upływającym roku i jakie mamy oczekiwania na następny. Pojawiły się i książki i komiksy, ale większość rozmów dotyczyła filmów i seriali. Jak łatwo można było się domyślić netfliksowski Wiedźmin wywołał spore poruszenie. Niektórzy już oglądali, inni dopiero planują.

Wśród głosów przychylnych podkreślano głównie sam fakt powstania serialu i jego możliwości wpływania na popkulturę – większa liczba sprzedanych książek oraz gier (patrząc po rozmaitych rankingach sprzedaży to już się wydarzyło). To oczywiście powinno przełożyć się na lepszy drugi sezon. Ci, co oglądali krytycznym okiem zerknęli na pustkę wykreowanego świata – serial okazał się być niezłym oglądadłem, średniakiem wypranym z większości smaczków Sapkowskiego. Oczywiście, że mogło być o wiele gorzej, ale mogło (i może będzie?) lepiej 🙂 Rozmawialiśmy także o zapowiadanych filmach Marvela i Gwiezdnych Wojnach.

85. i 86. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

W listopadzie zajęliśmy się steampunkiem a dokładniej twórczością Marka Hoddera, który wykreował pasjonujący świat będący mieszanką miejskich legend i typowych elementów steampunku, osadzonych w świecie anglosaskim. Nietrudno się domyślić, że „skaczący Jack”, Swinburne i Burton podobali się Klubowiczom. Ale jak zawsze mieliśmy uwagi, które dotyczyły dość jednostronnego, lurowanego obrazu epoki wiktoriańskiej, epoki, będącej emanacją steampunku jako takiego.

Wiadomo, miasto, masa i maszyna, rozwój techniki i dziwnych ideologii pomieszany z… właśnie, czym? W wersji Hoddera – z miejskimi legendami i historiami alternatywnymi. Klubowicze uznali uniwersum wykreowane przez autora za zajmujące ale wiele pomysłów nie zostało rozwiniętych; akcja czasami była chaotyczna. Mnogość wątków i postaci skutecznie prowadziła do zwolnienia narracji ze szkodą dla książek. Nie wolno również zapomnieć o tym, że steampunk wykreowany przez Hoddera jest mocno lukrowany. Epoka wiktoriańska „w realu” była mocno dołującą rzeczywistością, w której nikt normalny obecnie by nie zagustował: brud, smród, ubóstwo, mroczne sekrety, eugenika. Prekursorzy darwinizmu społecznego, którzy później zafascynowali zbrodnicze ideologie XX wieku… O tym się nie wspomina. Podsumowując, mimo mankamentów cykl wyróżnia się na plus w steampunkowym świecie, chociaż w tym miejscu warto przypomnieć nazwiska Przechrzty i Piskorskiego, którzy „na polskim odcinku” stworzyli jeszcze bardziej wciągające uniwersa.

Czytaj dalej

Konkurs „W KADRZE I DYMKU” – relacja

6 listopada 2019 r. odbył się w naszej bibliotece nietypowy konkurs – konkurs wiedzy o komiksie “W kadrze i dymku”.

Uczestnicy mieli za zadanie rozwiązać test konkursowy składający się z dwudziestu pytań o różnym stopniu trudności. Były pytania dotyczące teorii komiksu, jak i konkretne o postacie z różnych serii oraz ogólne, wymagające chwili namysłu, np. o zalety komiksu jako medium.

Czytaj dalej