Archiwa tagu: ciekawostki

68. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na sześćdziesiąte ósme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 5 października 2018 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

Na najbliższym spotkaniu zajmiemy się całościowym ujęciem fantastycznych uniwersów. Nakreślonych światów i stworzeń. Wyłowimy ciekawe i dziwne. Niekonwencjonalne i banalne. Oklepane i oryginalne 😉 Zapraszamy!

Monografia Rosińskiego

Tytuł wydaje się być zwodniczy ponieważ książka monografią nie jest. To wywiad-rzeka i krótsze wywiady z przyjaciółmi grafika, rysownika, ilustratora. Są wśród nich wydawcy, scenarzyści, rysownicy. Osoby, z którymi G. Rosiński zetknął się w swoim życiu i z pewnością wpłynęły na niego (w różny sposób) a on na nich. Nie wiem czy jest sens pisać o Rosińskim – prawdopodobnie każdy względnie zainteresowany fantastyką ma o nim pojęcie a z pewnością każdy kojarzy go z Thorgalem 😉

g1

http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/patrick-gaumer/grzegorz-rosinski/recenzja

Książka wydana jest bardzo elegancko, albumowo, w wersji nietypowej formatem ale i wagą. Z pewnością mogłaby być niezłym narzędziem obronnym – wiadomo! wiedza waży. Czyta się jednym tchem. Mamy wstawki z dzieciństwa (biorę Verne’a), powody zainteresowań kreską i artefakty (nietypowe, trzeba przyznać). Część poświęcona studiom i wytworom jest średnia ale za to fragmenty dotyczące tego, co robił Rosiński zanim został znany z tego, że „to ten od Thorgala”, są bardzo interesujące. Nie będę zdradzał, co dokładnie ilustrował, rysował czy do czego, mówiąc ogólnie, przyłożył rękę – w każdym razie jest to nad wyraz zaskakujące!

g2

g3

Oczywiście, mamy też wątki tematyczne o najbardziej znanych seriach ale też i o malarstwie oraz kwestie rodzinne (w tym o żonie). Parę razy Rosiński potwierdził moje przewidywania, co do głębokiego zanurzenia w przyrodzie i historii – co zresztą widać w jego twórczości doskonale. Pojawia się i kwestia serii Polcha wg Dänikena – Ekspedycja. Bogowie z kosmosu. Przyznam, że może i lepiej, iż Rosiński nie sfinalizował rozmów…Nie dlatego, że jest to złe ale trochę przekombinowane. Niemniej, dalej okazuje się, że były i kolejne próby do podobnej – o wiele bardziej udane.

g4

g5

gr

Osobiście „odkryłem” Rosińskiego pacholęciem będąc, zapomnianym już nieco cyklem Pilot śmigłowca (już wiem dlaczego po 5 części spisałem na straty), potem wygrzebałem zakurzonego Żbika, Legendy polskie (mroczne!), Thorgala i Yansa i jakiś obdarty Relax. Nie mogę nie wspomnieć również komiksu związanego z Janem Wolskim i Emilcinem!

g6

g7

Słabości albumu? Gaumer mógł jednak bardziej drążyć, także w stronę anegdot a graficzny sposób przekazu jest dyskusyjny – odpowiedzi Rosińskiego są widoczne, pytania niestety już mniej… Nie zmienia to jednak faktu, że pozycja jest z cyklu obowiązkowych na półce m.in. za wydanie i zestawienie na końcu – gdzie i co. Ułatwia szukanie nie tylko fanom 🙂

g8

g9

Reputacja A. Pilipiuka

Pilipiuka można kochać albo nienawidzić. Autor wpisu należy do miłośników twórczości Pilipiuka z wieloma „ale.” Ogólnie, uważa większość dzieł za dobre czytadła, nie tylko tramwajowo-kolejowe czy „raz użyć i rzucić na półkę.” Wędrowycza lubię, chociaż ostatnia część słabawa. Wampiry z MO i M-3 Pilipiukowi się udały (może patrzę inaczej z racji tego, że kojarzę jeszcze „stare peerelowskie czasy”), Kuzynki także chociaż Zaginiona jest już, mówiąc oględnie, do bani. Opowiadania (jak zwykle zdania są podzielone i tutaj) dają radę i właśnie opowiadaniami czas zająć chwilę 🙂

r1

Reputacja wciąga i widać z każdego kolejnego tomu opowiadań, że autor ostro buszuje po bibliotekach lub skrzętnie wynajduje ciekawostki, które później stanowią o wartości krótszych lub dłuższych form. Mnie osobiście podoba się tło w postaci ciekawostek chociaż mam świadomość, że może niektórych męczyć.

r2

Opowiadania stają się gęste od historii wszelakich i osoby, które szukają niebywałych akcji mogą czuć się nieco rozczarowane. Akcja zapewne będzie się zmniejszać na rzecz innych atrakcji, takich jak ciekawostki historyczne, chwila melancholii czy zadumy nad „starymi, dobrymi czasami.” I dlatego właśnie Reputacja jest doskonałą lekturą na długie jesienne wieczory. Skłania do przemyśleń i…poszukiwań przy filiżance kawy lub herbaty.

r3

Minusy zbioru. Przydałyby się kolejne opowiadania z doktorem Skórzewskim a Stormowi dwa razy taka objętościowo książka. Niewątpliwym minusem zbioru jest kwestia uczuciowa. Z poprzednich opowiadań dowiedzieliśmy się, że Storm jest na dobrej drodze aby ostatecznie zakończyć sprawę z Martą i zapewne wszyscy czekaliśmy na happy end, pomimo rozmaitych powrotów, nawrotów i niesnasek. Tutaj Pilipiuk całkowicie „zepsuł” panią Martę przedstawiając ją jako…Stop. Zdradziłbym za dużo ale widać, że autor ma inny pomysł i może niedługo ożeni Storma z niewiastą bardziej pasującą do pasji poszukiwacza skarbów i historii ludzkich…Ogólnie rzecz ujmując, nie mogę nie podzielić się refleksją, że Pilipiukowi przydałby się mały urlop od pisania (wyjątek zrobię dla opowiadań).