Archiwa tagu: Conan

50. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Kolejne spotkanie Klubu upłynęło pod hasłem fantasy. Kto nie kocha niekończących się cyklów  i sag, gdzie królują magiczne stworki, mężni bohaterowie, piękne dziewoje i perfidni złoczyńcy. Próbowaliśmy zdefiniować prężnie rozwijający się ostatnio podgatunek fantastyki ale w sumie średnio nam wyszło 🙂 Wiadomo, że magia, bohaterowie, intryga, dyplomacja, może „od zera do bohatera” i happy end. No i źli ciągle wracają. I przesłanie jest pozytywne. Ale… zawsze są wyjątki. Pewne jest praktycznie jedno – świat fantasy z reguły (patrz wyżej o wyjątkach) przypomina nasze średniowiecze lub starożytność. Posiłkując się innym materiałem pomocniczym weszliśmy na grząski grunt podgatunków fantasy. Większość z nich jest dość umowna i w sumie zbędna ale skoro są (high fantasy, low fantasy, urban fantasy, dark fantasy, epic fantasy, heroic fantasy, komediowe, kobiece fantasy „magia i miecz”), niech sobie będą, jeśli ktoś lubi sobie poteoretyzować. Ważne, żeby znaleźć swoje fantasy i cieszyć się nim, jednocześnie szperając za innymi.

sp

Relacja Pawła:

„Uwielbiam oglądać seriale, nie powinienem mieć więc problemów z pochłanianiem wielotomowych powieści. Szczerze jednak przyznam, że mało jest cyklów fantasy, które przeczytałem w całości, częściej napoczynam i po 2-3 tomach daję sobie spokój. Pewnie jest w tym spora zasługa tego, że wolę jednak science fiction, smoki są fajne, ale lasery wygrywają! Niemniej parę z nich bardzo przypadło mi do gustu, przoduje zdecydowanie Pieśń Lodu i Ognia, Czarna Kompania i Kroniki Amberu, bardzo obiecujące są też Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza (dopiero dwa tomy za mną). Dobra saga to dla mnie przede wszystkim nieszablonowy świat, ciekawi bohaterowie i sporo tajemnic, bardzo lubię jak autorzy ukrywają przed czytelnikiem wskazówki co do dalszych losów czy prawdziwej natury postaci/zdarzeń.”

33. spotkanie KMF Sagitta – relacja

Gdy słyszymy hasło fantastyka, często przed oczami staje nam Bohater. Celowo z dużej litery, jest to bowiem wyobrażenie postaci szlachetnej, prawej, nieskalanej wręcz. To oczywiście stereotyp, dziś w literaturze czy filmie występujący rzadko lub wręcz wcale. Od początku gatunku pojawiał się jednak też odmienny typ protagonisty, o diametralnie innych cechach, wywodzący się często z nizin społecznych, powiązany z półświatkiem, często działający z pobudek egoistycznych. A przy okazji czyniącym nieco dobra w trakcie swoich przygód (ale niekoniecznie!). Tego typu bohaterowie to nieodłączna cecha fantastyki łotrzykowskiej, o której to rozmawialiśmy na ostatnim spotkaniu.

Czytaj dalej

XXIII spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

kresk

Nasze kolejne spotkanie poświęcone było filmom animowanym, w których obecna jest fantastyka. Temat bardzo szeroki, bo mamy tu produkcje, które pamiętamy jeszcze z dzieciństwa, jak i dzieła stworzone z myślą o dorosłym odbiorcy. Frekwencja dopisała i w piątek pojawiło się wiele nowych twarzy. Dziękujemy wszystkim za przybycie i mamy nadzieję, że zostaniecie z nami na dłużej! Czytaj dalej

Mały barbarzyńca z wielką wyobraźnią.

256px-Robert_E_Howard_suit

Robert Erwin Howard, via Wikimedia Commons

Robert Erwin Howard urodził się na początku XX wieku w USA. Był pisarzem płodnym.Jego przedwczesna śmierć przerwała wspaniale zapowiadającą się karierę. Chociaż zmarł w wieku zaledwie 30 lat zdążył stworzyć cykl, który na trwale wszedł do kanonu literatury fantastycznej. Mowa tu o cyklu składającym się z 18 opowiadań, jednej powieści, szkicach, niedokończonych opowiadaniach o Conanie z Cymerii.Jego szkice posłużyły w latach 60 do zgłębienia i zespolenia cyklu o sławnym barbarzyńcy. Howard rozpoczął nie tylko cykl o Conanie, stworzył też postać Solomona Kane’a czy Kulla z Atlantydy, Historia o Conanie była kamieniem milowym popularnych światów fantasy. Prócz historii fantasy Howard pisał także opowiadania z Dzikiego Zachodu, kryminały czy opowiadania sportowe.

Conan nie byłby tak popularny, gdyby nie wrodzona umiejętność autora do gawędy, która to cecha charakteryzowała jego opowiadania. Swoje prace zamieszczał w magazynie Weird Tales. Charakterystyczną wizję świata oraz klamry czasu i historii Howard umieścił w eseju The Hyborian Age. To właśnie klamry tego eseju sprowokowały ciekawość czytelnika, jakim sposobem włóczęga, złodziej, miłujący złoto, piękne kobiety i wojaczkę, stał się królem potężnego królestwa Akwilonii. Sam esej może być porównywalny do Sillmariliona Tolkiena.

Historia Conana z Cymerii dzieje się około 12 tysięcy lat temu na terenach dzisiejszej Europy Azji i Afryki. Sam Conan „stanowi po prostu kombinację paru ludzi, których znałem i sądzę, że to właśnie dlatego wydawało mi się, że wkroczył w pełni ukształtowany do mojej wyobraźni, gdy napisałem pierwsze zalążki jego sagi. Jakiś mechanizm w mojej podświadomości przejął dominujące cechy rozmaitych łowców nagród, rewolwerowców, przemytników, robotników z naftowych odwiertów, hazardzistów i uczciwych ludzi, z którymi miałem kiedykolwiek kontakt i łącząc ich wszystkich w jedno, stworzyłem amalgamat, który ochrzciłem Conanem z Cymmerii”256px-Weird_Tales_1934-05_-_Queen_of_the_Black_Coast. W tamtym okresie po wielkim kataklizmie (który zmiótł wcześniejsze cywilizacje Atlatydów, Piktów oraz zmienił kształt kontynentów) panowały królestwa Hyborian. Conan był synem kowala, urodzonym w Cymerii, jednak jego chęć do przygody zawiodła go do czynów, które po wiekach zaczął spisywać jego kronikarz Robert Erwin Howard. Warto zwrócić uwagę na nawiązanie Howarda do twórczości Lovecrafta. Obaj pisarze byli dobrymi przyjaciółmi którzy często wymieniali korespondencję. Przykładem takiego spin offu światów jest postać Boga Thoga (nawiązanie do Wielkich Przedwiecznych) w opowiadaniu „Pełzający cień”. Do dzisiaj postać Conana jest rozwijana. Powstają komiksy, książki, nowe adaptacje. Conan pojawił się na dużym ekranie w aż 3 ekranizacjach, powstają gry komputerowe. Postać Conana była pierwowzorem postaci He-mana.

Conan nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w popkulturze i miejmy nadzieję, że ku uciesze fanów dobrej fantasy nadal będzie bawił (i uczył).