Archiwa tagu: cykl

Wizjonerzy, fantaści, opętani. Pisarze fantastyki XX lecia międzywojennego. Cz. 1

Stanisław_Ignacy_Witkiewicz_-_Walka_-_Google_Art_Project

Stanisław Ignacy Witkiewicz [Public domain or Public domain], via Wikimedia Commons

W XX – leciu międzywojennym prócz Stefana Grabińskiego niewielu pisarzy uczyniło z fantastyki podstawowy element twórczości. Oczywiście nie oznacza to, że fantastyka nie pojawiała się w literaturze popularnej czy innych dziełach uznawanych za wybitne. Podstawowymi nurtami fantastyki były badania legend oraz przetwarzanie ich na język ówczesny, rozwijanie nurtu zapoczątkowanego w dziełach romantycznych, nieziemskich zjawisk, podziw nad możliwościami rozwoju umysłu ludzkiego, które rozwijał Stefan Grabiński.

Innym nurtem ówczesnej fantastyki była utopia oraz technologia np. twórczość Wojciecha Smolarskiego. Witkacy pisał dzieła katastroficzne a pisarze tacy jak Gombrowicz, Leśmian, Schulz poruszali temat baśni czy surrealizmu. Motywy fantastyczne pojawiały się w twórczości Reymonta, Przybyszewskiego. Tym i innym pisarzom poświęcony jest ten cykl.

Stefan Grabiński – nasz H.P. Lovecraft.

Stefan_Grabiński,_portrait_2

Stefan Grabiński By Zakład fotograficzny Oberhard L., Lwów [Public domain], via Wikimedia Commons

Przyszedł na świat w 1887 roku, do szkoły uczęszczał w  Samborze, potem w Lwowie, studiował na Uniwersytecie Lwowskim (filologię polską i klasyczną). Pracował jako nauczyciel łaciny i języka polskiego. Od małego cierpiał na gruźlicę – balansowanie między życiem a śmiercią odbiło się w sposób znaczący na jego twórczości. Ostatnie lata spędził w biedzie. Zmarł w 1936 roku.
Twórczość Stefana Grabińskiego dotyczyła tematów parapsychologii, okultyzmu, demonologii, przerabiał na język i czas współczesny legendy, pisał także o technice. Ulubionym tematem twórczości były demony, wampiry, upiory. Jego zainteresowanie potworami nie odstępowało od zainteresowań innych ludzi tamtego czasu, świadczyć o tym mogą filmy tamtego okresu jak osnuty legendą „Nosferatu – symfonia grozy” czy utopijny „Metropolis”.

Stanisław Grabiński w części swojej twórczości skupiał się na łączeniu życia rzeczywistego ze światem duchów i upiorów np. opowiadanie „Szary Pokój” (które zostało zekranizowane w filmie Romana Polańskiego „Lokator”), powieść „Wyspa Itongo”, opowiadanie „Osada dymów”.

niesamowite-opowiesci-2_26070

Wyspa Itongo porusza temat reinkarnacji. Motyw demonów poruszany był w utworach „Zez”, „Zemsta żywiołaków”. Tematem nawiązującym do mitologii a także Biblii jest utwór „W domu Sary”, gdzie za tajemniczą Sarą Bragą ugania się i pragnie jej Kazimierz Stosławski. Młody chłopak nie wie, że owa Pani nie jest w rzeczywistości taka młoda i pragnie jedynie żywić się substancją witalną swych kochanków. Utwór jest demonruchu_grabinskiprzykładem uwspółcześnienia mitów i legend, w tym wypadku mitu o Lamii – Empuzie. Granice między Bogiem i diabłem poruszane są w „Salamandrze” czy „Cieniu Bafometa”.
Grabiński przenika świat fantastyki z rzeczywistością, mało tego, w jego utworach można spotkać pseudo-naukowe wyjaśnienia tych zdarzeń.

Uważa się że Stefan Grabiński jest jednym z najwybitniejszych polskich fantastów. Jego twórczość została przełożona na angielski, niemiecki. włoski, francuski, słowacki, ukraiński.

Strony z opowiadaniami i powieściami S. Grabińskiego:

http://literat.ug.edu.pl/grabin/
http://wolnelektury.pl/katalog/autor/stefan-grabinski/

Stalowy Szczur czeka na Ciebie

Wśród rozmaitych czytadeł, zalegających na półkach i w głowach, przypomnę cykl o Stalowym Szczurze Harry’ego Harrisona.

s

http://www.sedenko.pl/2011/01/28/harry-harrison-1997/

„Drugą serią, którą wszedł do panteonu gwiazd polskiego sfana, była seria o Stalowym Szczurze, Jamesie Bolivarze di Grizie, galaktycznym złodzieju i włamywaczu, złapanym i przeciągniętym na stronę prawa. Od tej chwili di Griz łapie podobnych mu prze­stępców i zbawia galaktykę mniej więcej raz na rok, ale skłonności do przywłaszczania sobie pewnych sum pieniędzy, gadżetów czy działań niekoniecznie zgodnych z prawem, pozostały mu nadal. Stąd Bolivar jest agentem specjalnym wciąż przyprawiającym swoich szefów o ból zębów. A przygód przeżywa di Griz co niemiara. Podróżuje w czasie, rozwiązuje kon­flikty międzyplanetarne, robi karierę jako prezydent, jest muzykiem rockowym, szpieguje w najbardziej trudnych dla szpiega miejscach, itd. Wszystko to podane zostało w dość wybuchowej mieszance absurdu, satyry i – niekiedy – refleksji ciut poważ­niejszej. Z chwilą, gdy postać di Griza nieco się ogra­ła, HH wprowadził Angelikę, piękną choć niezwykle niebezpieczną kobietę. W jednym z tomów jest prze­ciwniczką di Griza, zostaje schwytana i przekabacona na rzecz pracodawców Bolivara. Instynkty mordercze (Angelika jest jednym z najlepszych płatnych zabój­ców galaktyki), mają być w wyniku zabiegu chirurgicznego stępione, ale jak przyszłość pokaże – nie do końca. Di Griz i Angelika, a następnie ich dzieci, dwóch chłopców bliźniaków, stają się najbardziej nie­bezpiecznym combem w dziejach poznanego wszechświata.”

Przygody „nieprzystosowanego społecznie” tudzież wyznającego alternatywny styl życia Jima DiGriza są bardzo przyjemne w odbiorze ponieważ nie aspirują do miana wysokiej literatury, co nie znaczy, że napisane są byle jak i na odwal się.

To kawał dobrego czytadła, napisanego prostym językiem, z wieloma aluzjami do historii, filozofii czy religii (którą zresztą autor cyklu niespecjalnie lubi, co daje się odczuć) a także do…klasyki fantastyki światowej. Na szczęście aluzje te nie wymagają specjalnych przygotowań encyklopedycznych więc Stalowy Szczur jest nie tylko dla erudytów fantastyki 😉 Widać, że autor miał dużą frajdę z pisania książek o Jimie.

http://www.superfikcja.pl/?p=157

Wartka akcja, humor i postacie głównych bohaterów, wszystko to sprawia, że wracam po raz n-ty do Stalowego Szczura i nigdy nie mam dosyć! Można także dowiedzieć się, że istnieje sztuczny język – esperanto i nawet jest w przyszłości używany.

Jak na cykl pisany w szerokim przedziale czasu, Stalowy Szczur nie zestarzał się specjalnie. Może dlatego, że autor poza paroma gadżetami i nazwami w sumie zrezygnował z atrybutów zaawansowanej technicznie przyszłości, co wyszło na dobre. Wiadomo, ciężko jest być futurologiem a gdybanie nikomu (poza drobnymi wyjątkami) nie wyszło na dobre – statki na płozach, nity i tym podobne miszmasze po latach setnie bawią ale często i nudzą. Nawet więcej, wyciągając przyszłościowe smaczki otrzymujemy dobrze nam znany świat amerykańskiej popkultury.

Oczywiście, są pewne minusy, które nie zasłaniają wielorakich plusów…I tak, wypady w stronę religii czasami są na dość niskim poziomie (jak na autora) i stanowią słabą stronę cyklu, podobnie jak nierówny poziom kolejnych części, w sumie związanych ze sobą ale nie aż tak ściśle (wychodzi, że powinniśmy czytać wg oryginalnych dat wydania).

Minusem są także pewne powtórzenia i jednak zbyt proste rozwiązania (szanuję brzytwę Ockhama ale po latach pomysły Jima są trochę mniej przekonujące). Moje ulubione pozycje z cyklu to z pewnością Narodziny Stalowego Szczura, Stalowy Szczur, Stalowy Szczur idzie do wojska, Stalowy Szczur śpiewa bluesa i Stalowy Szczur prezydentem. Niemniej, czytając w całości łyka się wszystko 🙂

Idealna lektura, nie tylko na wakacje. Aha, wikipedyczna ciekawostka występuje w Zemście Stalowego Szczura w scenie z celnikami.

„Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy…”

wiedźmin w Fantastyce grudzień 1986

Wiedźmin w Fantastyce, grudzień 1986

Kto tego cytatu nie zna to musi poznać. Ci, co znają od razu wiedzą, o co chodzi. Wiedźmin Geralt, Yennefer o fiołkowych oczach, pachnąca bzem i agrestem, dziecko przeznaczenia Ciri, księżniczka Cintry, niezapomniany łamacz serc kobiecych, Jaskier. To pokrótce główni bohaterowie sagi. Sagi, która zmieniła Polskę, polską fantastykę i teraz nareszcie wkracza na salony światowej literatury. Miejmy nadzieję, by wzorem legend arturiańskich, pieśni Chretiena de Troyes, czy poematów Szekspira stać się kanonem literatury światowej.

Kto nie marzył, by być wiedźminem; kto nie chciał spotkać Yennefer; kto nie zmrużył oka wertując przygody Geralta. O czym opowiada saga o wiedźminie? O losach dwójki zakochanych serc, o cenie neutralności, o wyborach, konsekwencjach wyborów, o intrygach zmieniających świat. Tu nie ma ludzi bez winy, tu każdy czegoś chce…może tylko Jaskier i Oczko…ich niezapomniane pieśni przypominają o naszej ulotności. Na sagę o wiedźminie składają się dwa tomy opowiadań, które są wstępem do głównego wątku historii. Prócz tego wydana została powieść dziejąca się przed wydarzeniami z opowiadań.

Wiedźmin

Wiedźmin

Skąd się wziął cykl o wiedźminie? Andrzej Sapkowski, autor dzieła, wysłał opowiadanie na konkurs do czasopisma Fantastyka. Zajął tam trzecie miejsce ale właśnie to opowiadanie tak poruszyło czytelników, że dzisiaj wiedźmin to nie tylko saga, to cały świat, który dzięki firmie CD Projekt przeniósł się na monitory komputerów (trzy wspaniałe gry!), to seriale i filmy. Teraz za adaptację prozy mistrza Sapkowskiego bierze się kolejny artysta, Tomasz Bagiński.

Co sądzisz o Wiedźminie? Zapraszam do konwersacji poniżej!