Archiwa tagu: Dick

Ser(ial)nik odc. 4 – Człowiek z Wysokiego Zamku

150105_piv_amazon_originals_the_man_in_the_high_castle_1Ekranizacja pozycji będącej klasykiem to niełatwe zadanie. Z jednej strony mamy wyobrażenia i oczekiwania czytelników, zazwyczaj surowo traktujących wszelkie odstępstwa od pierwowzoru i zmiany akcentów. Jest się więc trochę zakładnikiem oryginału, co podcina skrzydła już na starcie. Ciężko tu bowiem o jakieś zaskoczenie i często sprowadza się to do „odhaczania” kolejnych punktów obowiązkowych z punktu widzenia „fanów”. Z drugiej strony, mamy próbę zachęcenia widza, który nigdy z dziełem nie miał kontaktu, należy więc mu atrakcyjnie podać to co w nim ciekawe i ponadczasowe, oszczędzając tego co nieco się już zdezaktualizowało. No i jak tu wybrnąć, żeby wszyscy byli szczęśliwi? Twórcy „The Man in The High Castle” mieli na pewno ten sam dylemat i jak mi się wydaje, wybrali jednak jako grupę docelową osoby nie znające klasycznej powieści Philipa K. Dicka. Czy słusznie postąpili i czy serial może zachęcić nowe pokolenie do sięgnięcia po prozę? Czytaj dalej

Mapa skojarzeń

Z wpisów Klubowiczów na spotkaniu powstała minimapa skojarzeń związanych z fantastyką. Oto ona, podziwiajcie 🙂k

Na początku było pismo…czasopismo

Czym jest science fiction? Czy uwspółcześnioną wersją fantasy, gdzie magię zastąpiła technologia i miecze świetlne? Czy są to wizje przyszłości, przestrogi przed czymś, co może się wydarzyć w rzeczywistym świecie? Opowieści o społeczeństwie i ludziach, w świecie który coraz mniej rozumiemy a może historią, która ma dać rozrywkę umysłowi albo książką, w której opisywane są przeróżne gadżety, później sprzedawane za bezcen w sklepach?

A-Vision-of-the-future-q85-1447x1326

Wizja przyszłości

No właśnie czym gatunek SF jest naprawdę? Może trzeba wrócić do początków jego historii. Początek epoki industrialnej, która wywróciła świat do góry nogami obdarła sferę mistyczną z materialnego szkieletu, i przyniosła rozwój społeczeństw i pragnienie poszerzania horyzontów przez przeciętnego robotnika, który już nie był analfabetą przestraszonym boskimi błyskawicami. Za protoplastę gatunku SF uważa się H. G. Wellsa. Jego twórczość przepowiadała mroczną przyszłość XX wieku oraz odbiła się na twórczości późniejszych pisarzy, już z gatunku sci-fi. Jedną z gałęzi, jakie zaczęły być popularne w Ameryce stały się czasopisma z opowiadaniami, powieściami, zwane czasopismami pulpowymi.

W kwietniu 1926 roku trafił do sprzedaży pierwszy numer czasopisma „Amazing Stories”, które skupiało się na opowiadaniach przedstawiającymi przyszłość .

By Published by Experimenter Publications, Inc. (Scanned cover of pulp magazine) [Public domain], via Wikimedia Commons

Okładka numeru Amazing Stories

Czasopismo to dało początek gatunkowi nazywane science-fiction. W przeciwieństwie do innych gatunków literackich s-f nie przeszło drogi bohemy, elitaryzmu ale od razu trafiło do prostego Johny’ego, który to po ciężkiej pracy chciał się odprężyć przy rozrywkowej literaturze z ciekawą fabułą. Redaktorem naczelnym, który stworzył pojęcie SF był Hugo Gernsback (od jego imienia pochodzi nazwa najważniejszej nagrody fantastyki, nagrody Hugo). Będąc redaktorem w sposób znaczący wpływał na opowiadania publikowane w jego czasopismach. Z czasem coraz większy wpływ na drogę sci-fi zaczęli mieć czytelnicy, którzy dzięki klubom zapoczątkowali pierwsze konwenty. Redaktorzy czasopism poczęli dostrzegać pomysłowość czytelników i rozpoczęli wyłapywanie przyszłych pisarzy czy redaktorów pism.

By Published by Radio-Science Publications (Scanned cover of pulp magazine) [Public domain], via Wikimedia Commons

Okładka numeru Amazing Stories

Lata 30, 40, 50 XX wieku to złoty okres czasopism SF. Zaczyna być wydawane czasopismo Wonder Stories czy Astounding Stories of science fiction. W tym czasie pisarze tacy jak Asimov, Smith, Brown, Williamson, van Vogt czy Kuttner zaczęli być sławni. Większość z nich miała w swojej twórczości kontakt z czasopismami sci-fi. Twórczość tego okresu, choć mająca charakter rozrywkowy, dający zapomnieć o świecie poruszała już kwestie istotniejsze. Tragiczne wydarzenia lat 1939-45, zarazem rozwój technologii, powstanie broni jądrowej, wymyślenie rakiet dalekosiężnych czy powstanie napędu odrzutowego wpłynęło na cały świat. Pisarze SF przepowiadali występowanie nowych technologii zanim stawały się faktem. SF stawało się prekursorem zmian jakie następowały na świecie. Okres największego rozkwitu SF przypada na lata 60, wtedy właśnie zaczęto wydawać powstające wcześniej w odcinkach powieści. W tym czasie swe pierwsze kroki stawiali Dick, Silverberg, Ellison, Lafferty, Anderson, Bester, Vance, Clarke, Leiber, wywracając świat SF do góry nogami.

Zdaje się że czas dopadł także SF. Z czasem nowy gatunek stał się częścią większego organizmu literackiego. Dzisiaj tak jak i inne gatunki ma swe przebłyski geniuszu i czasy mroku. Coraz częściej fantastyka naukowa to starannie przygotowane i przemyślane historie odpowiadające dzisiejszym globalistycznym tendencjom. Świat Orwella dzisiaj jest bliższy każdemu niż dawniej. Era komputerów, Internetu pozwoliła ludziom na całej ziemi poznawać wizjonerów, szaleńców, którzy lata temu przepowiadali w rozrywkowych czasopismach naszą kolorową i zarazem szarą rzeczywistość.

Futuryzm

Na oddzielne postrzeganie przyszłości zasługuje nurt zapoczątkowany w pierwszej dekadzie XX wieku we Włoszech zwany futuryzmem. Początek XX wieku, szybki rozwój transportu, początek kinematografii spowodowały powstanie we Włoszech nurt awangardowego i antytradycyjnego. Futuryści myśleli o przyszłości, odrzucając sztukę przeszłości w niebyt jako sprawczynię powolnego rozwoju. Nurt ten odbił się szerokim echem w poezji, malarstwie, muzyce, filmie.

Natalia_Goncharova,_1913,_The_Cyclist,_oil_on_canvas,_78_x_105_cm,_The_Russian_Museum,_St.Petersburg

Natalia Goncharova

512px-Blast2

Blast czasopismo futurystów

Czym jest dla nas fantastyka?

Fantastyka…Temat rzeka. Ile ludzi, tyle definicji. Dla jednych fantastyka jest banałem, marną podróbką literatury, dla innych sensem życia. Prawda jak zwykle leży pośrodku i nie ma co wywyższać literatury „poważnej” ani deprecjonować fantastyki.

mm

http://frankfrazetta.org/

Każdy czyta to, co lubi i nie ma sensu dissować innych rodzajów. Duża część z tych, co otrzymali prestiżowe nagrody literackie była gwiazdkami jednego sezonu albo dostali nagrodę po znajomości a…wyszydzane niepoważne czytadła bronią się do dzisiaj i nawet ludzie nie mający do czynienia na co dzień z fantastyką kojarzą (a niektórzy i czytali!) Lovecrafta, Verne’a czy Tolkiena, nie mówiąc o Dicku, Cardzie, Kingu czy Koontzu.

Czym jest fantastyka dla Klubowiczów? Poniżej kilka wypowiedzi:

„Czytanie fantastyki to okazja do zastanowienia się, jaki jest nasz świat. Chodzi o porównanie fikcji z rzeczywistością i refleksję, jak by wyglądało nasze życie, gdyby np. możliwe były by podróże w głębie kosmosu albo w czasie. Albo gdyby magia istniała. Jak zmieniłoby to porządek społeczny, naszą moralność, religię, obyczajowość, percepcję rzeczywistości? Tak naprawdę styczność z fantastyką to świetna okazja do zrozumienia czemu nasz świat jest jaki jest, co jest czynnikiem najbardziej nas kształtującym oraz w którą stronę zmierzamy. No i poza tym to zazwyczaj po prostu świetna rozrywka!

Można krócej: Bo cholernie lubię czerwone lasery!”

——

„Dla mnie fantastyka kojarzy się z lochami, wielkimi podziemiami, gdzie Pajęcza Królowa karmi się intrygami drowów. Fantastyka to nieskończona ilość galaktyk, gdzie Jean-Luc Picard czy Komandor James T. Kirk wydaje rozkazy by lecieć na drugą gwiazdę po prawo, aż do rana. Fantastyka to dzieciństwo, wiele marzeń o kosmosie, bitwach i wojnach – szlachetnych sprawach, w których można by stanąć. Fantastyka to Geralt i Yennefer i dziecko przeznaczenia Ciri, ich losy, smutki i radości, trudne decyzje. Fantastyka to…opowieść, historia barda, który przy kominku zaczyna snuć dla dzieci i ludzi pieśń herosów, łajdaków i złodziei. Fantastyka to umagicznienie tego świata, który nas otacza i uczy, że zwykła opowieść, zwykły uczynek jest magiczny i zostawia ślad w potomności.”

——

„Fantastyka jest dla mnie pasją, odskocznią od codzienności. Jest czymś, co pozwala odciąć się od świata realnego i zapomnieć o problemach, jak i miłym spędzeniem czasu.”

——

„W odniesieniu do literatury fantastyka jest dla mnie takim typem powieści, w którym pojawia się element fantastyczny, czyli sprzeczny z realnym postrzeganiem świata. Uznaję trzy gatunki literatury fantastycznej:

Fantasy – kreacja świata z założenia nie posiada elementów fantastycznych, zalicza się jednak do fantastyki, ponieważ przedstawia świat odmienny od rzeczywistości czytelnika. Z punktu widzenia bohaterów powieści wszystkie elementy są dla nich realne i rządzą się własnymi, wykreowanymi przez pisarza prawami. Jeżeli pojawia się w nim element nierealny, wtedy zachodzi mieszanie gatunków literatury fantastycznej;

Horror – kiedy w wykreowanym świecie pojawia się element sprzeczny z powszechnie przyjętym wyobrażeniem świata;

Science fiction – literatura prognostyczna, w pewnym stopniu oparta na dokonaniach naukowych, opisująca nierealne z punktu widzenia współczesnego czytelnika, ale zgodne z logiką, teoretyczne rozwiązania.

Fantastyka dla mnie to przede wszystkim wspaniała rozrywka (książki, gry, filmy), odskocznia od codziennej, szarej rzeczywistości, rozbudzenie wyobraźni, które dostarcza intelektualnych rozkoszy 🙂 hobby, które można dzielić z interesującymi, nietuzinkowymi (dziwnymi?) ludźmi.”

Fantastyka jest jednocześnie sposobem na lepsze poznanie otaczającej nas rzeczywistości jak i ucieczką od niej, dobrą rozrywką, chwilą zadumy, pobudzeniem szarych komórek, w końcu, środkiem sprzyjającym poznawaniu nowych ludzi. I temu właśnie służy Klub Miłośników Fantastyki „Sagitta”, do którego serdecznie wszystkich zapraszamy 🙂

Na dobry początek

Rozpoczynając swoją przygodę z fantastyką warto przeczytać książki uznawane za klasykę lub…zapomniane, mniej znane a często bardzo wciągające i z pewnością wartościowe.

Na dobry początek poleciłbym między innymi:

•Clifford D. Simak, Stacja tranzytowa; Mastodonia,
•Orson Scott Card, Gra Endera; Planeta Spisek,
•Robert A. Heinlein, Szlak chwały; Władcy marionetek; Drzwi do lata,
•Philip K. Dick, Wbrew wskazówkom zegara; Człowiek z Wysokiego Zamku,
•Poul Anderson, Strażnicy czasu,
•Stanisław Lem, Dzienniki gwiazdowe; Kongres futurologiczny.

Dla ambitnych:
•James Gunn, Droga do science fiction (antologia), cz. 1-4.

Z książek mniej znanych (czy wręcz zapomnianych) wymienię następujące:

•Bohdan Korewicki, Przez ocean czasu,
•Edmund Niziurski, Gwiazda Barnarda,
•Stefan Grabiński, Demon ruchu,
•Leonard Życki, Zdobywcy przestworzy,
•Antoni Słonimski, Dwa końce świata,
•Jerzy Żuławski, Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca; Zwycięzca, Stara Ziemia – trylogia księżycowa,
•Władysław Zambrzycki, Nasza pani radosna.