Archiwa tagu: dyskusja w przestrzeni miejskiej

64. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Spotkanie terenowe upłynęło pod hasłem smoków. Istoty te pojawiają się prawie w każdym zakątku fantastyki. Czy to w filmach, grach czy książkach ale występują w różnych odmianach i różnie się zachowują. Zwykle są przedstawiane jako potężne, dziwne i złowieszcze stwory o równie odjechanych mocach. Z rzadka bywają pomocne ludziom a nawet przyjazne.

Jak przystało na spotkanie w przestrzeni miejskiej rozpiętość poruszanych zagadnień zależała od uczestników, materiału pomocniczego, pamięci, lokalizacji i napojów. Rozmawialiśmy i o najgorszych filmach świata (The Room!), starych komediach (panie, już nie ma czasów!) i parodiach (Brooks i Nielsen). Skoro były smoki dość łatwo przeskoczyliśmy na inne potworzaki (w tym Godzillę) i…rekiny. Wspomnieliśmy również o serialach i grach, gdzie smoczyska pełnią ważną rolę. Nie zabrakło również akcentów książkowych i rodzimych -> Smok Wawelski w serii S. Pagaczewskiego.

Opinia Pawła:

„Smoki to jedne z ikonicznych stworzeń w fantastyce, a ich pojawienie się zwykle zwiastuje epicki rozmach. Są oczywiście wyjątki (choćby smok w Wiedźminie czy Wawelski), ale upraszczając – gadziny są bronią masowego rażenia, zdolną niszczyć całe armie i twierdze. Potężne, tajemnicze, przerażające, ale też szlachetne, mądre, a niekiedy wręcz boskie! Bez nich fantastyka nie byłaby sobą!”

Na następnym spotkaniu, ostatnim przed wakacyjną przerwą, przyjrzymy się klasykom polskiego komiksu. Zapraszamy!

46. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Ostatnie przed wakacjami spotkanie odbyło się w plenerze, na sieradzkim rynku, co widać na obrazkach 🙂 Dyskusja w przestrzeni publicznej dotyczyła twórczości Głuchowskiego, znanego z różnych części Metra. Samo Uniwersum Metro rozrasta się w szybkim tempie, także i polskie przekłady. Nietrudno się domyślić, że jest to literatura raczej dla panów chociaż panie również znajdą coś dla siebie. Mroczny świat, ludzkie rozterki, walka o przetrwanie i bohaterowie, z którym można się utożsamiać lub nie (niestety, czytając po raz wtóry Metro oryginalne już mnie tak nie bawi jak kiedyś; polskie tomy są ciekawsze, może dlatego, że znane miejsca, bardziej swojskie?) Odpowiadając na wiszące w powietrzu pytanie: Metro czy Zona, odpowiem: to zależy od autora – najlepiej przeplatać.

relac

Opinia Pawła:

„Przeczytałem Metro 2033 kilka lat temu i miałem mieszane uczucia. Z jednej strony książka niewątpliwie miała klimat i ciekawie wymyślony świat, z drugiej jej bohater był kompletnie bezbarwny, a do tego fabuła kojarzyła się z przewodnikiem turystycznym. Może taki był zamiar by jak najwięcej miejsc czytelnikowi pokazać, dało się to jednak zrobić bardziej z głową i subtelniej. Trochę dziwi mnie, jak bardzo „rozpączkowało” to uniwersum, no ale moda na postapo chyba zrobiła swoje. Czy przeczytam coś z tego cyklu jeszcze? Raczej nieprędko, a jeżeli już to raczej będę się trzymać książek autorstwa twórcy tej serii i ewentualnie któregoś z polskich pisarzy.”

XLVI spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste szóste spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 16 czerwca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

metr

Spotkanie będzie miało charakter wyjściowy – odbędzie się dyskusja w przestrzeni publicznej nad Uniwersum Metro czyli wracamy do postapokalipsy!

XXVII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na dwudzieste siódme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 17 czerwca o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu. Będzie to spotkanie wpisujące się w inicjatywę Instytutu Książki – dyskusja w przestrzeni miejskiej.

c

Tematem będzie opowiadanie Aleksandry Janusz „Ciasteczko dla Lorelei”. Spotykamy się przy budynku PBP, skąd przejdziemy na rynek, gdzie odbędzie się nasza dyskusja. W razie deszczu spotkanie odbędzie się w bibliotece.