Archiwa tagu: Fantasy

78. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na kwietniowym spotkaniu obrabialiśmy filmy krótkometrażowe, a ogólnie omawialiśmy polskie filmy fantastyczne. Zajęliśmy się różnymi trailerami, Legendami polskimi i krótką formą z Netfliksa, a raczej cyklem animacji – Miłość, śmierć i roboty. Cykl Allegro ma swoje jasne i ciemne strony.

Czytaj dalej

78. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na siedemdziesiąte ósme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 5 kwietnia 2019 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

Na kwietniowym spotkaniu porozmawiamy o polskich filmach fantastycznych.

72. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na siedemdziesiąte drugie spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 28 grudnia 2018 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

Na poświątecznym spotkaniu porozmawiamy o dziełach lżejszego kalibru, co nie znaczy, że mniej ważnych 🙂

Nadzór Fletchera

Dwa światy. Zwykły, znany na co dzień i mroczny, przed którym broni nas Nadzór.

Do kompletu dostajemy dziwne stworki – magiczne oczywiście i mieszańców oraz intrygę. A wszystko to podlane gęstym sosem fantasy – mrocznego dla ścisłości.

Czytaj dalej

50. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Kolejne spotkanie Klubu upłynęło pod hasłem fantasy. Kto nie kocha niekończących się cyklów  i sag, gdzie królują magiczne stworki, mężni bohaterowie, piękne dziewoje i perfidni złoczyńcy. Próbowaliśmy zdefiniować prężnie rozwijający się ostatnio podgatunek fantastyki ale w sumie średnio nam wyszło 🙂 Wiadomo, że magia, bohaterowie, intryga, dyplomacja, może „od zera do bohatera” i happy end. No i źli ciągle wracają. I przesłanie jest pozytywne. Ale… zawsze są wyjątki. Pewne jest praktycznie jedno – świat fantasy z reguły (patrz wyżej o wyjątkach) przypomina nasze średniowiecze lub starożytność. Posiłkując się innym materiałem pomocniczym weszliśmy na grząski grunt podgatunków fantasy. Większość z nich jest dość umowna i w sumie zbędna ale skoro są (high fantasy, low fantasy, urban fantasy, dark fantasy, epic fantasy, heroic fantasy, komediowe, kobiece fantasy „magia i miecz”), niech sobie będą, jeśli ktoś lubi sobie poteoretyzować. Ważne, żeby znaleźć swoje fantasy i cieszyć się nim, jednocześnie szperając za innymi.

sp

Relacja Pawła:

„Uwielbiam oglądać seriale, nie powinienem mieć więc problemów z pochłanianiem wielotomowych powieści. Szczerze jednak przyznam, że mało jest cyklów fantasy, które przeczytałem w całości, częściej napoczynam i po 2-3 tomach daję sobie spokój. Pewnie jest w tym spora zasługa tego, że wolę jednak science fiction, smoki są fajne, ale lasery wygrywają! Niemniej parę z nich bardzo przypadło mi do gustu, przoduje zdecydowanie Pieśń Lodu i Ognia, Czarna Kompania i Kroniki Amberu, bardzo obiecujące są też Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza (dopiero dwa tomy za mną). Dobra saga to dla mnie przede wszystkim nieszablonowy świat, ciekawi bohaterowie i sporo tajemnic, bardzo lubię jak autorzy ukrywają przed czytelnikiem wskazówki co do dalszych losów czy prawdziwej natury postaci/zdarzeń.”

50. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na pięćdziesiąte (!) spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 20 października 2017 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

zapp

Na pięćdziesiątym spotkaniu porozmawiamy o sagach i cyklach fantasy. Od najbardziej znanych po zapomniane i niedoceniane. Klasyką w nowoczesność tradycji!

Meekhan Wegnera

Dawno, dawno temu w krainie fantastyki buszowały stwory mnogości z karłami przesytu. Obok nich krążyły czarodziejki-czytadła i wróże (nie, nie Macieje) kopiści. Rozumiecie zatem, że ciężko w takich warunkach znaleźć coś, co rzuca na kolana, miażdży, wstrząsa, miesza i w ogóle powoduje szokujące doznania na pograniczu szczęścia, jedzenia słodyczy, orgazmu itd.

Sceptycznie będąc nastawiony do wszelkich polecanek, nie spodziewałem się specjalnych delicji ale…parę lat temu sięgnąłem (z polecenia i 90% takich polecanek źle się kończy, książki okazują się być dość denne). Sięgnąłem, zaskoczony krainą i językiem i…zaczekałem. Długo bo jakoś w międzyczasie nie mogłem dorwać kolejnych tomów. Aż stał się cud i nastała światłość. Przeczytałem w jednym rzucie wszystkie cztery.

Czytaj dalej

Świeżo obejrzane – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie

rogue-one-a-star-wars-story-logo

Jest grudzień – są Star Warsy! Tak to przez najbliższe kilka lat będzie wyglądać. W sumie nie mam nic przeciwko, byle serwowane przez Disneya produkcje trzymały poziom. W tym roku pod choinkę podrzucono nam historię ukazaną z nieco innej perspektywy i z nowymi bohaterami, spróbowano też ukazać nieco mroczniejsze oblicze tego uniwersum. To drugie na pewno się udało, jednak wychodziłem z seansu nieco zawiedziony. Owszem, jest to dobry film, oferujący uczciwą i niezbyt wymagającą rozrywkę, ale w mojej ocenie jednak „Przebudzenie mocy” robiło większe wrażenie, a naszemu „Łobuzowi” zabrakło jednak paru ważnych rzeczy. Czytaj dalej

32. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Gra o tron. Za i przeciw. Zgodnie z przyjętą formułą spotkaliśmy się aby pogawędzić przy kawie, herbacie, przekąskach o jednym z ciekawszych seriali ostatnich lat (lub co najmniej nagłośnionym). O książkach też – dopisałem (edit). Co ciekawe, wiele tez „za” mogło być spokojnie „przeciw”, w zależności od przyjętego punktu widzenia.

dsc_0607

dsc_0611 dsc_0616

Co ustaliliśmy w trakcie dyskusji rozpoczynając od ogólnego wprowadzenia do uniwersum, mapy i podstawowej kwestii: kto czytał, kto oglądał? Ano, że mocną stroną GoT są wątki poboczne, ukryte historie, tajemnice, drobiazgi historyczne oraz narracja z perspektywy postaci (wiedza podobnie).

Czytaj dalej

XVIII spotkanie KMF Sagitta – relacja

12644803_1731513303726746_5267167714773976355_n

– Aha! – blondynka otaksowała go wzrokiem. – Geralt. Wiedźmin, na punkcie którego oszalała Yennefer? Obserwowałam cię i zachodziłam w głowę, kim też możesz być. Strasznie mnie to męczyło!
– Znam ten rodzaj męki – odrzekł, uśmiechając się grzecznie. – Właśnie w tej chwili jej doznaję.
– Przepraszam za gafę. Jestem Keira Metz. O, kawior!
– Uważaj, to iluzja.
– Do diabła, masz rację! – czarodziejka puściła łyżkę, jakby był to ogon czarnego skorpiona. – Kto był tak bezczelny… Ty? Umiesz tworzyć iluzje czwartego stopnia? Ty?
– Ja – zełgał, nie przestając się uśmiechać. – Jestem mistrzem magii, udaję wiedźmina, by zachować incognito. Czy sądzisz, że Yennefer interesowałaby się zwykłym wiedźminem?

Andrzej Sapkowski „Czas Pogardy”

Saga o Wiedźminie to niemal lektura obowiązkowa każdego fana fantastyki w Polsce, było więc kwestią czasu aż losy Geralta z Rivii staną się tematem jednego z naszych piątkowych spotkań. Czytaj dalej