Archiwa tagu: Grzegorz Rosiński

65. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na ostatnim przed wakacyjną przerwą spotkaniu zajęliśmy się klasykami polskiego komiksu. Ten temat gdzieś się już przewijał podczas naszych spotkań ale raczej pojedynczo czy wzmiankowo niż całościowo. Trudno zresztą rozmawiać (w różnych kontekstach) bez przywoływania co najmniej jednego z nazwisk, które uformowało czy nakierunkowało polski komiks. Nasi klasycy działali w trudnej epoce. Niektórzy z nich jeszcze żyją i tworzą. Inni niestety odeszli już do krainy wiecznego dymka…

Twórczość klasyków jest ostatnio wznawiana i bardzo dobrze ponieważ młodzi mogą zobaczyć jak „drzewiej” się rysowało 😉 a może nawet się zainteresują a w przyszłości ich dzieci? Kto to wie. Wiadomo, że spora część twórczości klasyków się zestarzała – głównie ze względu na daniny składane bożkowi cenzurze. Zmieniły się również realia polityczne, a co za tym idzie i kulturowe, stąd komiksy mogą być nieczytelne. Ale z małą pomocą uświadomionych (niekoniecznie z przypisami) mogą stanowić niezłe źródło historyczne 😉 Inne, bardziej uniwersalne czy abstrakcyjne praktycznie są nadal skarbnicą humoru i pozytywnych wartości. Polch, Baranowski, Christa, Chmielewski, Wróblewski, Rosiński i Pawel są w kanonie. A dlaczego? Warto sprawdzić samemu! Dobre bo polskie!

Opinia Pawła:

„Te nazwiska zna chyba każdy interesujący się komiksami urodzony w latach 80′ i wcześniej. Fala wznowień tych komiksów to na pewno rezultat sentymentu oraz potrzeby zastąpienia zniszczonych egzemplarzy (jakość papieru byłą wtedy straszna!). Mam jednak nadzieję, że komiksy naszych mistrzów trafiają też do młodszego pokolenia. Są to często po prostu znakomite komiksy, a do tego pewne odzwierciedlenie czasów w których powstały.”

35. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na ostatnim w tym roku spotkaniu KMF-u zajęliśmy się komiksem. Komiksem nie byle jakim, bo w zasadzie klasycznym dziełem, wiekopomnym itd. (pewnie i kultowym) Grzegorza Rosińskiego, czyli Thorgalem. Rosiński jest twórcą wszechstronnym, o czym można się przekonać czytając „cegłówkę zaczepną” P. Gaumera (pięknie zilustrowaną!). Rosiński zajmował się właściwie wszystkim aż…dotarł do Thorgala a potem także było ciekawie 🙂 Wspominaliśmy go w kontekście prezentacji Kamila o polskim komiksie i podczas odwiedzin na MFKiG w Łodzi, gdzie był gościem.

kmfmix2

Opinia Pawła:

„Trudno dodać coś o Thorgalu, czego już nie powiedziano/napisano. Ten klasyk dalej czyta się dobrze, sam ostatnio sięgnąłem po pierwsze 6 części i ciężko było się oderwać. Jasne, że można wskazywać na mankamenty (np. rwaną narrację czy głupkowate rozwiązania – chociażby walka z olbrzymem w „Zdradzonej Czarodziejce”), ale „plusy dodatnie” przeważają! Dla mnie sporym atutem jest umiejętne mieszanie różnych legend i kultur, wydawać by się mogło że świat wikingów, wierzeń greckich i azteckich nijak nie może do siebie spasować, tutaj jednak o dziwo „wszystko gra”. Warto od czasu do czasu wrócić do Thorgala, chociażby dla samych rysunków Rosińskiego!”

Po dłuższej przerwie (kolejne spotkanie 13 stycznia 2017!) przeniesiemy się do krainy mroku. Zapanuje groza. Dosłownie i w przenośni bo porozmawiamy o horrorze. Zapraszamy! Gry, książki, filmy, komiksy z dreszczykiem czekają!

XXXV spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste piąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 16 grudnia o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

thorgal

Na 35 spotkaniu porozmawiamy o Thorgalu – gwiezdnym dziecku i jego życiu komiksowym. Zajrzyjcie 🙂

Polski komiks to dobry komiks – relacja z XXIX spotkania KMF „Sagitta”

zapro

Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier tuż tuż! Ekipa KMFu oczywiście wybiera się ponownie na tę imprezę, ale wcześniej Kamil postanowił opowiedzieć nam co nieco o polskich twórcach, żebyśmy nie błąkali się jak sierotki pośród ogromu atrakcji, tylko wybierali świadomie według tego, co nas zaciekawi. A było o czym opowiadać, bo zdolnych komiksiarzy u nas nie brakuje! Czytaj dalej

Sobota na Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi

Mimo, że to już 26-ta edycja festiwalu, ja byłem na nim po raz pierwszy. Tak tak, sam nie wiem jak to możliwe, ale dotychczas lenistwo ostatecznie brało górę i omijałem tę (świetną jak się okazało) imprezę, przekonując się, że za rok to już na pewno się wybiorę! Także zebrane są tu wrażenia „świeżaka”, do tego osoby która o tym co się w komiksie dzieje nie ma zbyt wielkiego pojęcia – więc wszyscy bardziej wtajemniczeni są proszeni o wyrozumiałość!

http://komiksfestiwal.com/

f

Na miejsce dotarliśmy około 11, z niewielkim opóźnieniem (nie pytajcie dlaczego, nie powiem!). Wejście na teren imprezy poszło sprawnie, ominęliśmy wejście zaraz przy bramie, słusznie przypuszczając, że przy tylnym będą luzy. I w ten sposób po paru minutach cieszyliśmy się z wkroczenia do świata pełnego kolorowych obrazków. Noo, nie tylko – może nawet przede wszystkim świata, w którym trzeba wystrzegać się pokus i pilnować swojego portfela. Wystawcy czyhali na nas z wspaniałymi wydaniami komiksów, archiwaliami, gadżetami, grami planszowymi, figurkami, maskami i co tam sobie jesteście w stanie wymyślić, a co wiąże się z komiksem i fantastyką. Na grzebanie w pudłach pełnych zagranicznych komiksów, czy tez naszych staroci można by poświęcić wiele godzin, nie mieliśmy jednak aż tyle czasu.

k6

k9

k10

Po obejściu wszystkich stanowisk skierowaliśmy się na płytę Areny, gdzie tłumnie oglądano rozgrywki w CS-a, nas jednak przyciągały bardziej zakłócenia Mocy. Taaak, wyczuliśmy je z daleka, a strefa Gwiezdnych Wojen zapewniała masę atrakcji. O opad szczęki przyprawiły nas papierowe modele wykonane przez jednego z fanów, kapitalna robota! Oprócz tego można było zagrać w planszówki związane z uniwersum SW oraz skorzystać z wypożyczalni komiksu. Oczy cieszyła też ekipa cosplayerowców, ochoczo pozujących do zdjęć.

kk4

kk5

kk7

Popędziliśmy też na spotkanie z Grzegorzem Rosińskim oraz Piotrem Rosińskim i Patrickiem Gaumerem. Opowiadali oni głównie o właśnie ukazującej się polskiej edycji biografii twórcy Thorgala, choć on sam nieco żartobliwie wyraził nadzieję, że to jej pierwsza część i kolejne jeszcze powstaną, gdyż zamierza jeszcze trochę w swoim fachu podziałać. Mogliśmy dowiedzieć się m. in. jakie były początki pracy artysty, co go skierowało ku komiksowi, które ze swoich prac ceni najbardziej oraz jakie są jego upodobania muzyczne. Odpowiedzi na pytania były często wymijające i dość ogólne, ale z drugiej strony subtelne poczucie humoru autora i pozostałych gości sprawiły, że chyba nikt na sali się nie nudził.

kk9

kk12

kk6

Mieliśmy też okazję brać udział w prelekcji poświęconej Osamu Tezuce. Co tu dużo mówić, manga i anime to dla mnie terra prawie incognita, trudno mi więc ocenić na ile kompletny był to wykład. Sama postać twórcy pobudziła moją ciekawość i z pewnością kiedyś sięgnę po komiks jego autorstwa, chociażby po to by przekonać się, czy jego dzieła były faktycznie aż tak odkrywcze i nowatorskie. Sądząc po doborze tematyki można się tego spodziewać.

kk

kk3kk8

Cała impreza wydała mi się większa i bardziej żywiołowa niż ją sobie wyobrażałem. Na pewno spora w tym zasługa części poświęconej grom komputerowym, która zgromadziła spora grupę fanów. Przy stoiskach komiksowych było tłocznie, ale panowała atmosfera wzajemnego zrozumienia – można było spokojnie przeglądać upragnione zeszyty, czasami tylko trzeba było chwilę poczekać na swoją kolej, zwłaszcza przy stoiskach największych graczy na tym rynku. Organizacyjnie można się przyczepić co najwyżej do ilości punktów z gastronomią, choć tragedii nie było – choć czas oczekiwania był dość długi. No ale nie to jest w tej imprezie najważniejsze – liczy się komiks!

k2

k5

k7

Podsumowując – przy następnej edycji nie znajdę już wymówki i stawię się obowiązkowo! Oby w tak zacnym gronie jak w tym roku!

Inna relacja:

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/26-mfkig-festiwal-komiksu-i-gier-2015-w-lodzi-zdjecia,3528752,artgal,t,id,tm.html