Archiwa tagu: historia

68. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na 68. spotkaniu mieliśmy rozmawiać o najciekawszych i najgłupszych kreacjach światów i stworzeń w fantastyce ale jak to zwykle bywa, temat został ledwie napoczęty, w oczekiwaniu na więcej ludków 😉 Z konieczności rozmawialiśmy na różne inne tematy, także organizacyjne. Wspomnieliśmy o promocji Klubu, tematach na kolejne spotkania czy blogowaniu.

Było wszystkiego po kawałeczku (także i o komiksach czy promocji historii i kultury w Sieradzu). Komiksy, dwory, grupy rekonstrukcyjne i KMF – nietypowe zestawienie ale przecież ciągle obracaliśmy się wokół fantastyki.

Śmierć Stalina

Stalin – językoznawca. Stalin – cwaniak polityczny. Stalin – bezwzględny dyktator i „ojciec narodów”. Praktyk realizmu wyborczego. Mieliśmy okazję przeżyć dotyk tej dłoni „geniusza światowego proletariatu”… Wiemy o nim wiele ale nadal sporo pozostaje do zbadania. Nie tylko jego domniemana współpraca z Ochraną czy sprawy prywatne (kwestia pierwszej żony) ale przede wszystkim śmierć. I o tym właśnie traktuje komiks Nury’ego i Robina.

Czytaj dalej

Star Trek i wizjonerzy

Jakby wyglądał rozwój dzisiejszej technologii bez serialu Star Trek… Czy pokolenia młodych ludzi, którzy na studia poszli w latach 70-tych i 80-tych, bez inspiracji postawiłyby pytania i szukały odpowiedzi? Początków wielu pomysłów można szukać w serialu Star Trek, który oglądali młodzi, późniejsi innowatorzy i wizjonerzy, nie bojący się zaryzykować w poprzek zastanym schematom myślowym.

Fenomen science fiction polegał na tym, że potrafiono wybiegać daleko w przyszłość nazywając i stwarzając wynalazki w świadomości, po czym naukowcy inżynierowie szukali dróg, by te pomysły wprowadzić w życie. Mrocznym, a zarazem epokowym naukowcem był Robert Oppenheimer. On po udanym teście broni jądrowej użył cytatu zaczerpniętego z dawnych ksiąg indyjskich.

Czytaj dalej

Relax

Pięć lat, które zmieniło polski komiks. Niby niewiele a jednak dzięki magazynowi „Relax” nic już nie było takie same. Tam wykuwała się przyszłość a jednocześnie testowano rozmaite stylistyki. Od twardych scifi po lekkie a nawet frywolne okrągłe rysunki. W „Relaksie” były już uznane i przyszłe sławy: Baranowski, Christa, Polch, Rosiński, Szyszko i Wróblewski.

r1

Czytaj dalej

Doctor Who

Jak przez mgłę pamiętam stare odcinki klasycznych serii i jeden z ciekawszych motywów. Było tam parę fajnych patentów, które uformowały popkulturę wszelaką. Oczywiście, wielu marudziło w tamtym czasie, że zły wpływ – podobnie jak w Bondzie ale… dzięki klasykom Doktora zreaktywowano.

doctor_who___doctors_of_our_time_by_dalekdom_fanart-db3xkzg

Źródło: http://cdn.wegotthiscovered.com/wp-content/uploads/2017/09/doctor_who___doctors_of_our_time_by_dalekdom_fanart-db3xkzg.jpg

Czytaj dalej

Timeless

Kolejny dość przypadkowo (no ok – A. poleciłaś) odkryty serial i całkiem nowy. Wychodzi na to, że będzie drugi sezon – miło 🙂

http://pl.ign.com/serials/11199/news/timeless-serial-jednak-nie-zostanie-anulowany-nadchodzi-2-se

Po Magazynie 13 szukałem czegoś przyjemnego ale sensownego; bez nudziarstw i mielizn. Timeless (Poza czasem) właśnie jest takim serialem chociaż stoi ciut niżej od Magazynu. Dobrze wypełnia popołudnie i niespecjalnie męczy (zdarzają się sceny drastyczne). Jest więcej realizmu i akcji; mniej kina familijnego. Tutaj nie ma artefaktów ani chemii między bohaterami. Efekty są lepsze a tło historyczne jest nakreślone grubą kreską – w sensie jak najbardziej pozytywnym. Czytaj dalej

XXXIX spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste dziewiąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 10 marca 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

te0

Na 39 spotkaniu królować będą spiski i rozmaite teorie z nimi związane. Od dziwnych, zupełnie fantastycznych po prawdopodobne a nawet i takie, które okazały się prawdziwe 🙂

XXXV spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na trzydzieste piąte spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 16 grudnia o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

thorgal

Na 35 spotkaniu porozmawiamy o Thorgalu – gwiezdnym dziecku i jego życiu komiksowym. Zajrzyjcie 🙂

32. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Gra o tron. Za i przeciw. Zgodnie z przyjętą formułą spotkaliśmy się aby pogawędzić przy kawie, herbacie, przekąskach o jednym z ciekawszych seriali ostatnich lat (lub co najmniej nagłośnionym). O książkach też – dopisałem (edit). Co ciekawe, wiele tez „za” mogło być spokojnie „przeciw”, w zależności od przyjętego punktu widzenia.

dsc_0607

dsc_0611 dsc_0616

Co ustaliliśmy w trakcie dyskusji rozpoczynając od ogólnego wprowadzenia do uniwersum, mapy i podstawowej kwestii: kto czytał, kto oglądał? Ano, że mocną stroną GoT są wątki poboczne, ukryte historie, tajemnice, drobiazgi historyczne oraz narracja z perspektywy postaci (wiedza podobnie).

Czytaj dalej

Żarptaki, humanoidalne owady, powstania, historia czyli narodziny współczesnej nauki – wywiad z Krzysztofem Piskorskim

Bycie kreatorem nowych światów. Tak…Zawsze się zastanawiałem, jak tworzy się steampunkowe powieści i space opery. Trochę się dowiedziałem właśnie teraz, pytając Krzysztofa Piskorskiego, autora niebanalnego (Zadra!), który niedługo uraczy nas swoim najnowszym dziełem Czterdzieści i cztery. Autora po troszę pozytywistycznego, a ja ogólnie lubię tych, co grzebią w naszych dziejach! 

Reklama nowej książki w dwóch zdaniach, ewentualnie antyreklama.

Będzie antyreklama. Zdecydowanie unikać! Ta książka robi straszne rzeczy z polską historią, miesza narodowych wieszczów i powstania z dziwacznymi wynalazkami, humanoidalnymi owadami z równoległych światów, leszymi, żarptakami… Na dodatek zawiera niepokojące wątki pogańskie. A pierwsi czytelnicy donoszą, że jak się już zacznie, trudno przestać.

Krótko mówiąc: powinna trafić na listę substancji zakazanych.

kp_nowe_1s

Miasto, masa, maszyna, para, eter…dlaczego steampunk?

Od zawsze lubiłem przekształcać historię oraz podkradzione z niej motywy i wątki na fantastykę. Umieszczać bohaterów i akcję w bardzo mocnych „wizualnie”, charakterystycznych dekoracjach. Chyba dlatego zahaczyłem o steampunk i w powieściach mam sporo wycieczek do dziewiętnastego wieku. Ale przecież „dziewiętnasty wiek” to jakby trzy albo cztery osobne epoki. Porównajmy sobie tylko, jak wyglądała ulica typowego miasta, stan nauki czy stosunki społeczne w roku 1805 i 1895…

„Obskoczenie” tego okresu zajęło mi trzy książki: „Zadrę” (początek, wojny napoleońskie), „Krawędź czasu” (koniec, dojrzała rewolucja przemysłowa) oraz „Czterdzieści i cztery” (środek, czas turbulencji i przemian).

Nie czułem się jednak nigdy autorem steampunkowym. Cenię sobie estetykę steampunku, ale bardziej niż gorsety i silniki parowe interesowały mnie zawsze inne elementy tego okresu. Narodziny współczesnej nauki. Moment, kiedy wielkich odkryć można było dokonać we własnej szopie. Kiedy wypełniano ostatnie białe plamy na mapach. Przemiany społeczne, dzięki którym dzisiaj żyjemy tak, jak żyjemy. Bardzo ciekawy okres w historii wojskowości. Literatura, poezja. Długo by wymieniać.

Czytaj dalej