Archiwa tagu: humor

71. i 72. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na ostatnich dwóch spotkaniach w 2018 roku zajęliśmy się klasykiem science fiction, Rayem Bradburym oraz humorem w fantastyce. Bradbury’ego sporo osób kojarzy, nie tylko ze słynnym Fahrenheitem czy serialem 😉 Czytaj dalej

72. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na siedemdziesiąte drugie spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 28 grudnia 2018 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

Na poświątecznym spotkaniu porozmawiamy o dziełach lżejszego kalibru, co nie znaczy, że mniej ważnych 🙂

Kapitan Szpic i Wielki Cyrk

Artur Ruducha jest znany m.in. z hołdu dla Tadeusza Baranowskiego. Hołdu udanego i zabawnego 🙂 Wiadomo było, że na hołdzie się nie skończy! I mamy do czynienia z początkiem (?) nowego cyklu. Przed nami – Kapitan Szpic i Wielki Cyrk.

Czytaj dalej

To rozśmiesza, to porusza – kilka pytań do Artura Ruduchy

Wakacje wakacjami ale przydałoby się kogoś zwywiadować. Tym razem wypadło na Artura Ruduchę, komiksiarza, którego efekty prac recenzowałem już na blogu. Wiadomo, że pytania odnoszą się także do Tadeusza Baranowskiego (klasyka polskiego komiksu) ale co dokładnie odpowiedział autor zobaczycie niżej 🙂 Doskonale ujął w słowa także i moja odczucia dotyczące twórczości TB. Oby TB jeszcze coś „nam wymalował” komiksowego bo istnieje taka szansa!

Czytaj dalej

56. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na 56. spotkaniu Klubu zaprezentowaliśmy sylwetkę i twórczość Alana Moore’a, jednego z twórców, który ma wielkie zasługi w odrodzeniu komiksu (nie tylko superbohaterskiego, co samo w sobie jest ciekawe bo postacie z jego komiksów nie są fajne a i herosi raczej mają cechy antybohaterów). Alan Moore jest złożoną postacią – artystą przez duże A. W tym kontekście zrozumiała jest niechęć scenarzysty do filmów, które uznaje się za adaptacje jego dzieł – sam Moore niespecjalnie się do nich przyznaje (i ich nie oglądał). Co więcej, odżegnuje się od nich a pewnie i przeklina ostro za brak głębi 😉

ww1

Subiektywnie rzecz ujmując spośród trzech najbardziej znanych filmów opartych (w jakikolwiek sposób na twórczości Alana) najlepszym wydaje się być V jak vendetta, następnie Strażnicy (Watchmen) a najsłabszym kinem – w zasadzie megapulpą albo i niżej jest Liga niezwykłych dżentelmenów.

Czytaj dalej

Doctor Who

Jak przez mgłę pamiętam stare odcinki klasycznych serii i jeden z ciekawszych motywów. Było tam parę fajnych patentów, które uformowały popkulturę wszelaką. Oczywiście, wielu marudziło w tamtym czasie, że zły wpływ – podobnie jak w Bondzie ale… dzięki klasykom Doktora zreaktywowano.

doctor_who___doctors_of_our_time_by_dalekdom_fanart-db3xkzg

Źródło: http://cdn.wegotthiscovered.com/wp-content/uploads/2017/09/doctor_who___doctors_of_our_time_by_dalekdom_fanart-db3xkzg.jpg

Czytaj dalej

Sagitta-senpai – Czego nie lubimy w anime?

received_843778419089497

W pierwszym wpisie z serii „Sagitta-senpai” pisaliśmy czemu oglądamy anime. Oczywiście nic nie może być idealne, więc dzisiaj trochę sobie ponarzekamy na chińskie rysowanki.

Czytaj dalej