Archiwa tagu: klasyka kina

SW7FA

Najnowsze Star Wars można oglądać z pominięciem oryginalnej sagi. Wychodząc wczoraj z kina w towarzystwie znajomych mieliśmy różne odczucia. Pojawiły się głosy że za dużo przytulania było w filmie (uwaga to spoiler 😉  że film jest hollywoodzki i w hollywoodzkim stylu zrobiony. Przecież ten film taki ma być – nie ma wywracać światowej kinematografii do góry nogami, ma dobitnie pokazać, gdzie się kręci najbardziej dochodowe i rozrywkowe kino. Bo przecież takie kino ma przynosić rozrywkę, oderwanie się od szarej rzeczywistości. Jak dla mnie najnowsza część spokojnie zasłużyła na 8/10.

g

Uważam, to moje osobiste zdanie, że pomijając 3 pierwsze epizody spokojnie nawiązuje do starej sagi i jak dla mnie je przebija. Jest świeża, inne czasy, inne spojrzenie J. J. wywiązał się z zadania odrdzewiając starą historię i przenosząc ją w XXI wiek. Nie trzeba być fanem gwiezdnej sagi by poczuć się jak dziecko patrząc na poczynienia BB-8 nowe. Postacie może z małymi wyjątkami są ciekawie prowadzone, nie ma tam problemu by wczuć się w klimat filmu. Pojawiają się znane postacie i znana historia. Nie będę spolerować zapraszam do kin.

http://www.starwars.com/the-force-awakens/

Najlepszy z najgorszych (Plan 9 z kosmosu)

Dziwne rzeczy zaczęły się dziać, gdy niżej i wyżej podpisany rozpoczął pisanie…Tak można rozpocząć tekst o najgorszym filmie wszechczasów albo najlepszym z najgorszych filmów. Trudno pisać o klasach filmu ale z pewnością Plan 9 z kosmosu Eda Wooda Jr. jest już kultowym produktem i pewnie długo będzie jeszcze na prowadzeniu 🙂

pl

Źródło obrazka: http://www.imdb.com/title/tt0052077/

Film doskonale oddaje klimaty końca lat pięćdziesiątych XX wieku z atomowymi lękami, latającymi spodkami i tradycyjnymi amerykańskimi małomiasteczkowymi wierzeniami. Mówiąc inaczej: spodki, zombie, lasery i bajery.

http://skazanynafilm.pl/zly-az-dobry-plan-9-kosmosu/

Niewątpliwą atrakcją filmu są postacie Vampiry i Beli Lugosiego (tak, to pan od Draculi). Co do bajerów, mnie spodki przekonują – jako efekty specjalne. Postacie także. Co do mielizn i błędów – są niebywale zabawne. Dialogi i gra aktorska są przejmująco drętwe. Ogólnie, podczas seansu człowiek ma dziwne wrażenie obcości. Tak! Nie wiadomo o co chodzi a jeśli chwytamy nitkę logiki, za moment zostaje zerwana… Innymi słowy, jest klimat i ostra jazda. Mógłbym napisać – nie oglądać samemu w domu ale przecież sam film nie jest AŻ tak zły. A w porównaniu z polskimi komediami romantycznymi i innymi drewnianymi szkaradzieństwami osławionej „polskiej szkoły telenoweli”, Plan 9 z kosmosu jest wręcz arcydziełem.

pl9

Źródło obrazka: http://www.sodahead.com/entertainment/is-there-a-movie-that-scares-other-people-but-made-you-laugh/question-4665270/

Gdyby ktoś się wahał – mała rekomendacja:

„Także „Plan 9 z kosmosu” wspina się na wyżyny intelektualnej rozrywki. Wyszedł on spod ręki legendarnego reżysera filmowego, Eda Wooda. Uznawany za najgorszego reżysera wszechczasów, doczekał się filmu o sobie (zrobionego przez Tima Burtona). Grupa kosmitów, aby opanować Ziemię, zaczyna wskrzeszać zmarłych, którzy mają im w tym pomóc. Zaczynają dziać się rzeczy pozbawione sensu, ale za to nieodparcie śmieszne – nagrobki na cmentarzu wyglądają jak kartonowe pudła, policja wyjeżdża z posterunku białym samochodem, by za chwilę dojechać na miejsce zbrodni czarnym, wszystkie pomieszczenia umeblowane są tym samym kompletem mebli, a całość przyozdabia koszmarne aktorstwo (o ile to w ogóle można nazwać aktorstwem). Należy zwrócić uwagę, że w filmie po raz ostatni pojawia się na ekranie Bela Lugosi, legendarny odtwórca Draculi.” Źródło: Fantasy, sierpień 2002, strona 12.

Na Eda Wooda i jego kultowy film wpadłem dość przypadkowo oglądając inny, swoisty hołd dla reżysera Planu 9…- Marsjanie atakują! Tima Burtona. Burton zresztą przyczynił się znacznie do renesansu twórczości Wooda, m.in. za sprawą filmu dokumentalnego Ed Wood (na podstawie biografii Wooda – Nightmare of Ecstasy). Jednocześnie pojawił się inny dokument, Teda Newsoma, Ed Wood: Look Back in Angora (do wyguglowania).

O co chodzi ze słynnym sweterkiem z angory? Nie sądźcie po pozorach:

„A styl miał Wood niepowtarzalny. Media uczepiły się jego słynnego różowego sweterka z angory, który lubił nosić i wcale się z tym nie krył. Być może dużą zasługę miała w tym jego matka, która Eda od dziecka ubierała jak dziewczynkę. Już jako dorosły facet, kiedy służył w marynarce (zaciągnął się do wojska w pół roku po Pearl Harbor), pod mundurem lubił nosić różową bieliznę. Ale to wcale nie znaczyło, że był zniewieściały. Dostał, jak sam mówił, „szufladę odznaczeń”, stracił w walce przednie zęby i zarobił parę kulek. A kobiety za nim szalały.” Źródło: Machina, sierpień 2000, strona 53.

No i który z reżyserów może się pochwalić własnym…kościołem?

http://www.edwood.org/

Plan 9 jest już w domenie publicznej i dostępny np. z PL napisami tutaj:

Lepsze PL napisy tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=OBny7AupNb0&feature=youtu.be

Star Wars

gw

Legenda, klasyka, mit, historia, która pobudza od trzech dekad; historia, którą zna każdy; wyznacznik czasów, w których powstały Gwiezdne Wojny. Historia dwójki bliźniąt, tragedia ich ojca, a także ponadczasowe przesłanie o wartości Republiki nad skrajnie rozumianą ideologią jedynowładztwa rodem z Roku 1984 George’a Orwella. Kto nie zna, musi poznać. Kto zna, zgodzi się, że Gwiezdne Wojny, w szczególności Epizody IV, V i VI wpłynęły na świat, popkulturę oraz fantastykę. Nie piszę o książkach, których powstała niezliczona ilość, piszę o filmach którym składam pokłon.

Zacznijmy może od początku który jest…środkiem całej epopei losów JEDI w Galaktyce. Pierwszy film o losach Luke’a Skywalkera wszedł do kin w roku 1977 – wtedy jeszcze nikt nie podejrzewał, że Star Wars staną się produktem przynoszącym wielkie zyski. Nowa Nadzieja była autorstwa Alana Dean Fostera, któremu George Lucas zlecił napisanie książki. Harrison Ford, który był cieślą nie przypuszczał, że film będzie stanowić dla niego wejście do świata show-biznesu.

Księżniczka Leia, córka królowej Breha Organa i Baila Organa ucieka przed pościgiem wysłanym przez Imperium. Szlachetnie urodzona, wychowana w duchu Republiki, przewozi w pamięci robota R2D2  plany Gwiazdy Śmierci, wielkiej stacji kosmicznej mogącej zniszczyć całą planetę (to ta sama Gwiazda Śmierci, którą amerykańscy studenci chcieli zbudować by zniwelować bezrobocie na świecie). Nie mogąc wydostać się z pościgu wysyła dwa roboty na pobliską planetę Tatooine, na której żyje mędrzec Obi Wan Kenobi, stary Rycerz Jedi, zakonu który już nie istnieje, a kiedyś bronił Republiki. Roboty w zawiły sposób dostają się do rodziny farmerów i ich przybranego syna Luke’a Skywalkera. Tak w skrócie zaczyna się epopeja, która zmieniła kino, świat i po części następne pokolenia i zmienia je cały czas.

Część druga, zatytułowana Imperium Kontratakuje, weszła do kin w roku 1980 i opowiada o zemście Imperium nad Rebelią.

Część VI, która trafiła do kin w 1983 roku to historia walki Imperium z silną i zespoloną Rebelią.

Piszę pokrótce, gdyż nie chcę spoilerować drogiemu Czytelnikowi historii zawartej w filmach. Zachęcam do obejrzenia filmów całej Sagi i seriali, których powstała znaczna ilość, pogrania w gry komputerowe, poczytania komiksów i książek.

Prawa do Gwiezdnych Wojen, które Disney Company kupiło za 5 miliardów dolarów to nie tylko filmy, książki – to cała kultura, religia Yedi, która jest oficjalną religią światową, to fani którzy na całym świecie przeżywają na nowo losy rodziny Skywalkerów.