Archiwa tagu: kosmici

Binio Bill kręci western i… w kosmos!

W kolejnym recenzowanym przeze mnie albumie Binio Bill zmienia się w aktora jednocześnie musi uważać na konkurencję wysadzonego z siodła amanta 😉 Nietrudno się domyślić, że wychodzi mu to sprawnie a przy okazji romansuje z aktorką Dolly Donsey. Wróblewski w swoim humorystycznym stylu pokazał „światek” Hollywood i sparodiował zachowania aktualne do dzisiaj.

Czytaj dalej

XLIII spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na czterdzieste trzecie spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 5 maja 2017 o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

wqq

Po teoriach spisku, miejskich legendach i Sobocie z fantastyką przenosimy się do świata zjawisk paranormalnych, także w kontekście seriali „Czynnik PSI” i „Z archiwum X.” Są w końcu rzeczy, które nie śniły się… nie tylko filozofom 🙂

Precz z Marsjanami!

Seria Fantastyka Beta Books jest odjazdowa (szczególnie polecam pozycje nr 1, 3 i 4) chociaż miejscami nierówna.

http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Fantastyka_Beta

Wiem, że teraz mało kto czyta starocie a jeśli już, to same klasyki w stylu napompowanych medialnie adaptacji filmowych, pozwólcie jednak, że popiszę sobie jeszcze chwilę przypominając „stare ale jare.”

m

Źródło obrazka: http://booklikes.com/precz-z-marsjanami-fredric-brown/book,12252511

W dawnych czasach, gdy królowało hard scifi, dla niepoznaki czasami zwane socjologicznym scifi pytano o ważne kwestie, przyszłość ludzkości itp. głupoty, co wybitnie współgrało z ówczesną rzeczywistością między- lub powojenną, atomem, podbojem kosmosu i budową prywatnych schronów. Obecnie, z rzadka pisarze parają się tym jakże wdzięcznym gatunkiem idąc na łatwiznę i produkując kolejne mdłe fantasy.

http://pbp.sieradz.pl/kmf/2015/07/11/trzeci-najazd-marsjan/

Oczywiście, wiele książek wydanych ładnych kilkadziesiąt lat temu w „złotej erze” scifi zestarzało się niemiłosiernie i z trudem można przez nie przebrnąć. Do takich nie odsyłam nawet fanów bo i po co? Jeśli czytać klasykę i się męczyć to tylko klasykę przez duże K. A najlepiej znaleźć coś w typie Jankesa w Rzymie de Campa, gdzie gęba śmieje się do księżyca w zasadzie na każdej stronie. I właśnie taką pozycją jest…Precz z marsjanami! F. Browna. Lekka, doskonałe czytadło na zimniejsze dni, parodystyczna wręcz a jednak skłania do zastanowienia nad rodzajem ludzkim. Ale i np. prywatnością. O co chodzi? W skrócie – o klasyczny motyw fantastyki: inwazję kosmitów. Pytanie dlaczego ONI są tacy dziwni i tak bez sensu się zachowują. A może…I tutaj zaczynają się pytania. Jak stwierdza autor, powinniśmy być przygotowani bo przecież:

„Science fiction przedstawiła ich w tysiącach postaci – wysokich, błękitnych cieni, mikroskopijnych gadów, wielkich owadów, ognistych kul, wędrownych kwiatów, co tylko ślina… Literatura sf przezornie unikała banałów, prawdą zaś okazał się banał. Oni naprawdę byli małymi, zielonymi ludzikami” [F. Brown, Precz z Marsjanami!, Warszawa 1991, s. 8].

Nie byliśmy jednak przygotowani na TAKĄ inwazję, gdzie bezceremonialnie wleźli w nasze życie, co wybitnie nie sprzyjało nerwom i spowodowało olbrzymie zmiany. Paskudni, złośliwi, czy źli? Raczej życzliwie zainteresowani badacze, podobni do nas, z zapałem podglądacza poznający nowe światy…

Jeśli chcecie sprawdzić co Marsjanie nam zaoferowali w ramach dekonstrukcji, zapraszam do lektury 🙂

Alf

Obcy mogą przyjmować różne postacie. Nikt przecież nie obiecywał, że muszą być śmiertelnie poważni lub całkowicie różniący się od nas w sposób uniemożliwiający komunikację.

a

Futrzasty stworek z Melmaka, przymusowo uwięziony na Ziemi, bawił (i nadal bawi) młodszych i starszych. Serial był zabawny, chociaż po latach sąsiedzi bawią bardziej niż rodzina Tannerów. A sam Alf stanowi klasę samą w sobie! Ze swoimi odjazdami jest bardziej ludzki niż…ludzie spotykani na ulicach.

http://marzenia-i-koszmary.blogspot.com/2013/08/wczoraj-i-dzis-alf.html

Nieodwzajemniona „miłość” do kotów powodowała, że przyjmowaliśmy zakłady, kim tak naprawdę jest ALF – Gordon Shumway (w oryginalnej wersji Alien Life Form czy przekładając na wersję komiksową: Obca Ludzka Forma Życia). Pamiętam, że ktoś zasugerował, iż Alf jest przerośniętym szczurem – w pewnym sensie miałoby to sens z „miłością” do kotów. Inny upierał się, że Alf jest „kocim mrówkojadem” albo jakąś hybrydą niedźwiedzia z czymś tam (żołądki!) I nawet przekonuje mnie wariant „aardvarkowy” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Mrównik 🙂

al

Pomimo lekkiej formy w serialu pojawiały się i poważniejsze tematy oraz nawiązania, sprawiające, że człowiek popadał w zadumę (niekoniecznie zastanawiał się nad przyszłością gatunku ludzkiego) – los rodzimej planety Alfa nie napawał optymizmem…

Na polskim rynku pojawił się także komiks, średni ale kilka odcinków było zabawnych, np. gdy Alf pomagał Brianowi w odrabianiu lekcji z mitologią grecką w tle (Af zaprezentował mitologię Melmaku, będącą zlepkiem i pastiszem naszej mitologii wespół z popkulturalnymi gadżetami).

af2 af

af

Jak polecić Alfa komuś, kto nie oglądał nigdy serialu (niemożliwe chyba…)? Wystarczy pokazać mu bohatera.