Archiwa tagu: luźne dyskusje

68. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na 68. spotkaniu mieliśmy rozmawiać o najciekawszych i najgłupszych kreacjach światów i stworzeń w fantastyce ale jak to zwykle bywa, temat został ledwie napoczęty, w oczekiwaniu na więcej ludków 😉 Z konieczności rozmawialiśmy na różne inne tematy, także organizacyjne. Wspomnieliśmy o promocji Klubu, tematach na kolejne spotkania czy blogowaniu.

Było wszystkiego po kawałeczku (także i o komiksach czy promocji historii i kultury w Sieradzu). Komiksy, dwory, grupy rekonstrukcyjne i KMF – nietypowe zestawienie ale przecież ciągle obracaliśmy się wokół fantastyki.

66. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Jak to zwykle bywa na luźnych spotkaniach spotykamy się żeby pogadać o wszystkim i niczym szczególnym. Rozmawiamy o sprawach technicznych związanych z funkcjonowaniem Klubu, jak i o tematyce przyszłych spotkań – już niedługo się wyjaśni, które zagadnienia z ankiety będą omawiane pierwsze. Nie może zabraknąć wspominek dość luźno związanych z fantastyką a także dzielenia się wrażeniami z obejrzanych filmów czy seriali, ciekawych gier i ostatnio czytanych książek i komiksów. „Burza mózgów” zwykle skutkuje nowymi pomysłami, często bardzo ciekawymi! I tak właśnie było dzisiaj 😉

Opinia Moniki:

„Jak ten czas leci! Znów zaczął się wrzesień, dla niektórych rok szkolny, a dla nas klubowiczów kontynuacja spotkań. Rozpoczęliśmy luźną dyskusją o kwestiach technicznych związanych z książkami, komiksami oraz konkursami. Wspominaliśmy nowości książkowe. Spotkanie przebiegło w milej atmosferze i jak zawsze były ciasteczka, których nie miał kto zjadać” 😉

62. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Na kolejnym luźnym spotkaniu pojawiły się nowe twarze, jak i stali bywalcy, którzy ostatnio nie mogli dotrzeć na KMF.  Nie patrząc na utrudnienia rzucane przez złośliwy los (praca czy szkoła wyższa) kombinowali jak do nas przybyć i udało się! 🙂

Spotkaliśmy się w Dzień Gwiezdnych Wojen – nie obyło się bez krótkiej dyskusji na ten temat i… na inne – jak to zwykle bywa na całkowicie luźnych spotkaniach bez motywu przewodniego. Był i film (Deadpool) i książki (biografia Dicka) – w tle pojawiły się komiksy  – krótko, co się pojawiło w ostatnich dniach. Trochę o komiksie Świdzińskiego – Powstanie. Film narodowy. Klubowicze poznęcali się nad filmami superbohaterskimi (Czarna Pantera) oraz rozmawiali o serialach (Riverdale i Westworld).

A za dwa tygodnie pojawi się BoJack Horseman. Zapraszamy!

57. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Tak się dziwnie złożyło, że mamy dwa luźne spotkania pod rząd. Ale luźne są częściowo ponieważ pojawia się temat wiodący 😉 Tym razem leitmotivem była twórczość U. Le Guin. Przyznaję, zawsze miałem problem z klasykiem scifi – do niedawna nielicznym z żyjących. Literacko zawsze uważałem jej książki za dobre albo nawet za bardzo dobre ale niespecjalnie trafiali do mnie bohaterowie – zwykle jednowymiarowi do znudzenia. Z reguły pisząc o Le Guin wspomina się o socjologizowaniu czy nawiązaniach antropologicznych podkreślając wątki feministyczne czy ekologiczne. Zgodzę się z tym ale nie do końca.

ft

Często podkreślane wątki są poboczne lub w zasadzie nic nie wnoszą do fabuły ale dobrze, że są – przynajmniej te socjologiczne – ponieważ zmuszają czytelnika do myślenia. I to także jest zaletą twórczości autorki „Ziemiomorza.” Powinniśmy lubić autorkę ponieważ zawsze walczyła o uznanie dla fantastyki i nie zgadzała się z pogardliwymi określeniami gatunku lansowanymi przez domorosłych krytyków literackich, znanych głównie z tego, że w danym momencie podczepili się pod kogoś sławnego 🙂 Jeśli nic do tej pory nie czytałeś – spróbuj. Nie gwarantuję, że spodoba ci się od razu ale może akurat…

Opinia Pawła:

„Nie czytałem nic Le Guin, także w tej materii mogę jedynie polegać na opiniach pozostałych klubowiczów. Były one raczej pochlebne, choć były też zastrzeżenia, głównie odnośnie kreacji postaci, zarzucano jednostronność i bezbarwność. Ale może i taka niezbywalna cecha literatury uznawanej za kanon, w końcu dopiero z czasem zaczęto bawić się konwencjami i archetypami, najpierw ktoś musiał je stworzyć. Na pewno sięgnę po tę autorkę żeby wyrobić sobie własne zdanie, no i zetrzeć plamę ignorancji.”

Oprócz omawiania klasyka gatunku chwilę poświęciliśmy na właściwą luźną dyskusję. I o komiksach i o sprawach czysto organizacyjnych, związanych z Klubem, a także o… filmie „Prometeusz.” A kolejne luźne spotkanie będzie ze Sknerusem i Donaldem! Zajrzyjcie do nas!

57. spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”

Zapraszamy na pięćdziesiąte siódme spotkanie Klubu Miłośników Fantastyki „Sagitta”, które odbędzie się w piątek, 23 lutego 2018 r. o godz. 17.30 w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu.

ld

Luźne spotkanie z twórczością Ursuli K. Le Guin w tle 🙂

30. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

Czas leci, biegnie, skacze…a z nim i Klub. To już trzydzieste spotkanie i chyba najdłuższe chociaż z założenia miało być beztematowo i luźno. I tak było! Ale trwało znacznie ponad zwyczajną normę 🙂  Było owocnie i…konkretnie, co trochę kłóci się z wizją spotkań luźnych, które kojarzą się raczej z gadką-szmatką. A tu zaskoczenie.

kmf2

61

Czytaj dalej