Archiwa tagu: pętle czasowe

Gry paragrafowe

Określenie dość niefortunne ale całkiem nieźle oddające istotę sprawy. Cóż to za zwierzę, gra paragrafowa? W dużym skrócie, sam wybierasz czytelniku, z dostępnych opcji, jak dalej potoczy się akcja. To może jednak nazwać grę…książką albo grą książkową? Pomijając nazwy i pochodzenie taka groksiążka daje dużo frajdy (mniej jeśli wpadnie się w pętlę).

weh

„Otóż oddając się lekturze tradycyjnej książki czytamy ją od tak zwanej deski do deski. Od A do Z. Gra książkowa natomiast podzielona jest na fragmenty, z których każdy pozwala Ci wybrać dalsze drogi rozwoju fabuły. Czytamy więc od A do B, a to co będzie działo się w C, D, E i jeszcze dalej zależeć będzie tylko od Ciebie. Co ciekawe, Z wcale nie musi oznaczać jedynego zakończenia przygody. A więc uczestnicząc w pewnym wydarzeniu, czytając dany fragment, dojdziesz do miejsca, w którym musisz dokonać wyboru. Przechodzisz w ten sposób do kolejnego fragmentu, na którego końcu znów staniesz przed wyborem dalszych losów bohaterów. W ten sposób fabuła rozgałęzia się, przeplata i prowadzi w różne zakamarki tajemnic książki. Wybieraj jednak rozważnie, bo Twoje decyzje mogą mieć nieoczekiwane konsekwencje.”

http://paragrafowegranie.republika.pl/co.html

Moja znajomość gier paragrafowych zakończyła się na kilku z serii Wehikuł Czasu, Stalowym Szczurze i paru dziwnych pozycjach – Dever też był (prawie wyciągniętych z mroku dziwnych sklepów i księgarni). Jak widać, paragrafówki nadal są wydawane i zapewne mają swoich amatorów a jakie są walory „masz wybór” pozycji? Edukacyjne jeśli tytuł jest zręcznie zmontowany i napisany, poznawcze i socjologiczne, zahaczające o przeżycia natury filozoficznej – wczuwamy się, wczuwamy aż się…przenieśliśmy z pokoju do odległych krain 😉

Pętle czasowe są paskudne ponieważ wybór opcji czy artefaktu na początku powoduje, że błąd będzie odczuwalny coraz bardziej aż do gorzkiego końca. Oczywiście, więcej możliwości daje więcej frajdy ale podejrzewam, że wtedy i autor zagubiłby się odmętach własnych pomysłów (cały czas piszę o serii Wehikuł Czasu). Grunt to prostota chociaż po latach trochę brakuje „ekszynu” a i dbałość o szczegóły historyczne nie robi takiego wrażenia jak kiedyś – niemniej książeczki dają radę. Sami spróbujcie!

http://paragrafowegranie.republika.pl/lista.html

http://www.pssite.com/blog/10609/264/wehikul-czasu.html

http://www.paragrafka.pl/wehikul-czasu-w-poszukiwaniu-krola-artura/