Archiwa tagu: wampiry

Pan Higgins wraca do domu

Błe, znowu wampiry. Takie było moje pierwsze skojarzenie gdy zerknąłem na okładkę komiksu. No bo jak ma zachwycać skoro nie zachwyca? Wiadomo – klasyka ale ile można. Potem przeczytałem zajawkę z pierwszym zdaniem: „W zamku Golga rozpoczynają się przygotowania do corocznego święta nieumarłych.” Myślę – no ok, można 😉 Gdzieś pod koniec zajawki padło zdanie o parodii klasycznej opowieści o wampirach. Co tu dużo gadać – było już lepiej. Nie uprzedzając się zanadto otworzyłem i… zdębiałem. Wmurowało mnie w herbatę i pozamiatało po resztkach ciasta.

Profesor Meinhardt pogodnie śniący o kapuście i króliczkach zostaje wciągnięty w małą intrygę przez hrabiego Golga. Jednocześnie profesor z pomocnikiem Knoxem spotykają się z tytułowym panem Higginsem w klasztorze. Czytaj dalej

Przepraszam remanent

Jedziemy dalej na sentymencie! Tym razem album Przepraszam remanent, który kiedyś gdzieś miałem i się zapodział. W przeciwieństwie do bezdomnych wampirów kolorystyka jest w porządku a samo wznowienie przynosi nam historyjki (poniekąd dalszy ciąg przygód) Profesorka Nerwosolka i Entomologii Motylkowskiej ale i wampirów znanych z poprzedniej recenzji.

Czytaj dalej

Bezdomne wampiry o zmroku

„To była piękna noc, jedna z tych, podczas której cierpiące na bezsenność kościotrupy przewracają się w swoich grobowcach z boku na bok, z trzaskiem pękających kości.” [T. Baranowski, Bezdomne wampiry o zmroku, 2017, s. 43].

Komiksy Tadeusza Baranowskiego od zawsze były dla wybrańców doceniających purnonsensy. Czytając pierwsze w wieku niespecjalnie dojrzałym nie rozumiałem aluzji i żartów językowych ale wspaniała większość jego twórczości broni się po latach i daje dużą frajdę.

Absurdalny humor, pokręcone postacie i wszechobecny nastrój sympatycznej grozy powodowały mniejszy ale jednak – niepokój (ależ wodzu, co wódz!) Nawet w komiksach sympatycznych przeznaczonych głównie dla młodszego pokolenia. Niestety, przez wiele lat po autorze słuch zaginął ( i odnalazł się w malarstwie i może wróci do komiksów) a komiksy wydane jeszcze na początku lat 90. tych XX wieku po niesławnej transformacji ustrojowej stały się przedmiotem pożądania dla kolekcjonerów i źródłem zarobku na aukcjach.

Czytaj dalej

Wizjonerzy, fantaści, opętani. Pisarze fantastyki XX lecia międzywojennego. Cz. 1

Stanisław_Ignacy_Witkiewicz_-_Walka_-_Google_Art_Project

Stanisław Ignacy Witkiewicz [Public domain or Public domain], via Wikimedia Commons

W XX – leciu międzywojennym prócz Stefana Grabińskiego niewielu pisarzy uczyniło z fantastyki podstawowy element twórczości. Oczywiście nie oznacza to, że fantastyka nie pojawiała się w literaturze popularnej czy innych dziełach uznawanych za wybitne. Podstawowymi nurtami fantastyki były badania legend oraz przetwarzanie ich na język ówczesny, rozwijanie nurtu zapoczątkowanego w dziełach romantycznych, nieziemskich zjawisk, podziw nad możliwościami rozwoju umysłu ludzkiego, które rozwijał Stefan Grabiński.

Innym nurtem ówczesnej fantastyki była utopia oraz technologia np. twórczość Wojciecha Smolarskiego. Witkacy pisał dzieła katastroficzne a pisarze tacy jak Gombrowicz, Leśmian, Schulz poruszali temat baśni czy surrealizmu. Motywy fantastyczne pojawiały się w twórczości Reymonta, Przybyszewskiego. Tym i innym pisarzom poświęcony jest ten cykl.

Stefan Grabiński – nasz H.P. Lovecraft.

Stefan_Grabiński,_portrait_2

Stefan Grabiński By Zakład fotograficzny Oberhard L., Lwów [Public domain], via Wikimedia Commons

Przyszedł na świat w 1887 roku, do szkoły uczęszczał w  Samborze, potem w Lwowie, studiował na Uniwersytecie Lwowskim (filologię polską i klasyczną). Pracował jako nauczyciel łaciny i języka polskiego. Od małego cierpiał na gruźlicę – balansowanie między życiem a śmiercią odbiło się w sposób znaczący na jego twórczości. Ostatnie lata spędził w biedzie. Zmarł w 1936 roku.
Twórczość Stefana Grabińskiego dotyczyła tematów parapsychologii, okultyzmu, demonologii, przerabiał na język i czas współczesny legendy, pisał także o technice. Ulubionym tematem twórczości były demony, wampiry, upiory. Jego zainteresowanie potworami nie odstępowało od zainteresowań innych ludzi tamtego czasu, świadczyć o tym mogą filmy tamtego okresu jak osnuty legendą „Nosferatu – symfonia grozy” czy utopijny „Metropolis”.

Stanisław Grabiński w części swojej twórczości skupiał się na łączeniu życia rzeczywistego ze światem duchów i upiorów np. opowiadanie „Szary Pokój” (które zostało zekranizowane w filmie Romana Polańskiego „Lokator”), powieść „Wyspa Itongo”, opowiadanie „Osada dymów”.

niesamowite-opowiesci-2_26070

Wyspa Itongo porusza temat reinkarnacji. Motyw demonów poruszany był w utworach „Zez”, „Zemsta żywiołaków”. Tematem nawiązującym do mitologii a także Biblii jest utwór „W domu Sary”, gdzie za tajemniczą Sarą Bragą ugania się i pragnie jej Kazimierz Stosławski. Młody chłopak nie wie, że owa Pani nie jest w rzeczywistości taka młoda i pragnie jedynie żywić się substancją witalną swych kochanków. Utwór jest demonruchu_grabinskiprzykładem uwspółcześnienia mitów i legend, w tym wypadku mitu o Lamii – Empuzie. Granice między Bogiem i diabłem poruszane są w „Salamandrze” czy „Cieniu Bafometa”.
Grabiński przenika świat fantastyki z rzeczywistością, mało tego, w jego utworach można spotkać pseudo-naukowe wyjaśnienia tych zdarzeń.

Uważa się że Stefan Grabiński jest jednym z najwybitniejszych polskich fantastów. Jego twórczość została przełożona na angielski, niemiecki. włoski, francuski, słowacki, ukraiński.

Strony z opowiadaniami i powieściami S. Grabińskiego:

http://literat.ug.edu.pl/grabin/
http://wolnelektury.pl/katalog/autor/stefan-grabinski/