Archiwa tagu: Wschód

Złe książki dobrze podane – kilka pytań do Michała Gołkowskiego

Przy okazji premiery nowej książki Michała Gołkowskiego „Moskal”, w KMF-ie dojrzała myśl, aby zapytać autora o parę kwestii. Autor przystał na propozycję i mamy efekt, jak poniżej. Zapraszamy do lektury (także i „Moskala”!)

MG
Źródło: http://fabrykaslow.com.pl/autorzy/michal-golkowski/

Golkowski_TV01

Gdyby miał Pan zachęcić do lektury Moskala, ewentualnie, zniechęcić żeby i tak czytelnicy sięgnęli z przekory 😉

Zła książka, zła do szpiku kości. Autentycznie odetchnąłem z ulgą, gdy postawiłem ostatnią kropkę – tak bardzo zryło mi beret jej pisanie. Artur Wiktorowicz wgryzł mi się w duszę i chyba na zawsze w niej już zostanie.

Kierunek Wschód, tam musi być jakaś cywilizacja? Blaski i cienie rosyjskiej duszy.

Mój stosunek ze Wschodem to czyste wahadło miłość-nienawiść, czyli w zasadzie patologia. Nie potrafię bez tej wschodniej części mojej duszy żyć, a z nią żyć się po prostu nie da. Połowa mego serca jest rosyjskojęzyczna, i przyjmuję ruskość z pełnym dobrodziejstwem inwentarza.

Znajomy czytając Szczura stwierdził, że brakuje w Pana twórczości dobrej powieści szpiegowskiej, co Pan na to? Czy w planach jest eksplorowanie innych podgatunków?

Jedno słowo: „Konigsberg”, czyli trzeci tom Stalowych Szczurów. Nie mam zamiaru się ograniczać, lubię eksperymenty – z narracją i nie tylko.

Gdybym nie pisał książek to…Proszę wymienić 5 zajęć, którymi można się zająć, bez szkody dla inteligencji (i zdrowia).

Tłumacz ustny, co i tak już robię; tłumacz pisemny, co i tak już robię; pracownik fizyczny ogrodowy, co bardzo lubię; ruski bandyta, o czym marzę od małego; Cesarz Świata, do czego dążę.

Czytałem ostatnio Lichwiarza Noczkina i przyznam, że świat przedstawiony był plastyczny, jak i kreacja bohatera. Nie wiem na ile to zasługa tłumacza ale wciągnęło.

„Lichwiarz” to bardzo ciekawy przypadek, gdzie w zasadzie trywialna historia staje się majstersztykiem przez narrację autora i postaci bohaterów. Ja wyłącznie starałem się nie zgubić oryginalnego, lekko nostalgicznego i lirycznego klimatu tej przeuroczej opowieści.

Jak ocenia Pan fantastyczny światek w Polsce? Silny autorami, czytelnikami czy jednak tak sobie?

Nie jest prawdą, że mało czytamy. Czyta może i niewielu, ale namiętnie i z pasją, wręcz nałogowo. Nie chcę pisać dla wszystkich, nie chcę robić literatury jak kiełbasy w sklepie i modlić się, żeby ktoś ją kupił – to towar luksusowy 😉 Moim zdaniem literatura w Polsce ma się świetnie i zrobię wszystko, żeby nie zaniżać jej poziomu.

Dziękujemy za czas poświęcony i pozdrawiamy życząc kolejnych udanych książek!

Dla chętnych:

Swego nie znacie, cudze chwalicie (1050 rocznica Chrztu Polski)

Matejko_Christianization_of_Poland

Dyskusja na temat stanu fantastyki wywołała u mnie refleksję dotyczącą związków danej cywilizacji z fantastyką. Dzisiejsza Japonia czerpie ze swojej spuścizny religijnej szukając w niej natchnienia, a także katharsis, nie wykluczając religii z kręgu życia społecznego, wręcz przeciwnie chełpi się swoją przeszłością w zglobalizowanym świecie.

Tak samo cywilizacja Zachodu czerpie wiele ze swojej spuścizny literackiej – coraz to nowe adaptacje sztuk Szekspira, wynajdywanie ciekawych artystów i przetwarzanie ich dzieł w wersję filmową, czy w końcu czerpanie z mitologii, nawet łączenie mitologii z kulturami, które nic ze sobą wspólnego nie mają. Przykładem takich połączeń może być seria Marvela o Thorze, skandynawskim bogu z Asgardu, który pomaga siłą dobra walczyć z różnym przeciwnościami. W serii StarGate także występuje Asgard.

Teraz w mediach amerykańskich coraz częściej pokazywane są związki Ameryki z kulturami przedkolonizacyjnymi, chociażby efektowne i widowiskowe występy gwiazd estrady. Komiksy francuskie pokazują związki matki rewolucji z celtyckimi potomkami, którzy walczyli z rzymskim legionem.

Tak na każdym kroku pokazuje się wyższość kultur Zachodu, Dalekiego Wschodu nad naszym zaściankowym domem…no właśnie czy ten nasz dom jest zaściankowy? Czy Polska jest tylko odbiorcą twórczości innych, czy My także mamy coś do zaoferowania? Chciałbym zaproponować stworzenie dwóch cyklów spotkań – jednego poświęconego polskiej mitologii, drugi cykl spotkań to cykl o mitologiach świata i jej związkach z fantastyką.

Dzięki temu każdy z członków bądź sympatyków miałby realną szansę odkrycia świata, w którym żyje i związkach tego świata z literaturą. Za rok obchodzimy 1050 rocznicę Chrztu Polski warto byłoby wiedzieć, kim byli twoi przodkowie. Warto byłoby postawić pytania, na które wspólnie znajdziemy odpowiedź.