Archiwa tagu: wywiad

To rozśmiesza, to porusza – kilka pytań do Artura Ruduchy

Wakacje wakacjami ale przydałoby się kogoś zwywiadować. Tym razem wypadło na Artura Ruduchę, komiksiarza, którego efekty prac recenzowałem już na blogu. Wiadomo, że pytania odnoszą się także do Tadeusza Baranowskiego (klasyka polskiego komiksu) ale co dokładnie odpowiedział autor zobaczycie niżej 🙂 Doskonale ujął w słowa także i moja odczucia dotyczące twórczości TB. Oby TB jeszcze coś „nam wymalował” komiksowego bo istnieje taka szansa!

Czytaj dalej

Nowa droga: od space opery do współczesnej powieści dla młodzieży – miniwywiad z Moniką Błądek

Jak już zdążyliście zapewne zauważyć, staram się eksplorować różne rodzaje fantastycznej twórczości. Dzisiaj powitamy na pokładzie damę, Monikę Błądek, zadając jej kilka pytań:

Jak to się stało, że się…zaczęło, czyli słów kilka o inspiracjach, przypadkach w życiu (lub nie) i pierwszych próbach?

Coś tam kiedyś stukałam na maszynie, trochę skrobałam na kartkach, ale starczyło cierpliwości na zapełnienie ledwie jednego zeszytu. A potem zdecydował przypadek. Siostra pisała fanfik Tolkiena na konkurs. Machnęłam coś w podobnym klimacie, co jej się spodobało. No to pociągnęłam to dalej i napisałam trzy tomy, które za szybko chciałam wydać. A że jestem osobą zdecydowaną, która jest przyzwyczajona do działania, z pierwszym nawet to zrobiłam. Więcej, założyłam własne wydawnictwo. To doświadczenie sporo mnie nauczyło, przede wszystkim, że zanim wsadzisz palec do wody, sprawdź, czy aby nie jest to wrzątek. Potem miałam ośmioletnią przerwę, zbyt mnie pochłonęło nowe hobby: fechtunek prawie każdą repliką białej broni, jaka wpadła mi w ręce.

Monika Błądek-zdjęcie prostokąt

Fot.: Elżbieta Oracz

Jak oceniasz stan polskiej fantastyki, zarówno jakościowo, jak i ilościowo. Czego jest w nadmiarze, o czym moglibyśmy jeszcze pomarzyć?

Nie podejmę się oceny jakości polskiej fantastyki, choćby dlatego że całej jej nie znam. Sięgam tylko po interesujące mnie pozycje i szukam perełek wśród debiutantów. Na przykład przypadła mi do gustu „Dżungla” Dariusza Sypienia. Czytając ją, w ogóle nie czułam, że to debiut. Podobał mi się też „Holocaust F” Cezarego Zbierzchowskiego i „Polaroidy z zagłady” Pawła Palińskiego.

Nadmiar? Ilość reguluje czytelnik, a właściwie jego portfel. Czego brakuje? Space opery cegły napisanej przez kobietę 😉

Czytaj dalej

Wedle zasług – nowa postać w Zonie

Na rubieżach pojawił się nowy człowiek…I nowa książka rodem z Fabrycznej Zony, została już oficjalnie zapowiedziana:

http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/wedle-zaslug-slawomir-niesciur/

http://fabrycznazona.pl/

Korzystając z chwili czasu „złapałem” autora żeby powiedział parę słów o debiucie (i nie tylko). Oto efekt. Podziwiajcie i czekajcie (na książkę!):

Skąd się wziął pomysł na książkę?

Jak zapewne pamiętasz, swego czasu Fabryka Słów ogłosiła konkurs na opowiadanie w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.–a. Ja natomiast byłem świeżo po lekturze „Ołowianego świtu” i w trakcie kolejnego zaliczania gry. „Nabuzowany” Zoną postanowiłem wówczas napisać swój pierwszy w życiu tekst.

A zainspirowało mnie zdjęcie. Jedna, konkretna fotka zamieszczona w jakimś artykule dotyczącym białoruskiej części Zony, przedstawiająca tych, którzy zdecydowali się tam pozostać i dożyć swoich dni.

I zacząłem pisać opowiadanie. Kończąc je, zdałem sobie sprawę, że wcale nie mam ochoty rozstawać się ze swoimi bohaterami…więc napisałem kolejne, po czym wysłałem obydwa. Mijały tygodnie, niecierpliwie czekałem na wyniki, a w międzyczasie, już tak bardziej dla zabawy dopisywałem sobie kolejne rozdzialiki, łączyłem wątki, dokładałem nowe, powoływałem do życia kolejne postacie. A gdy FS wyniki ogłosiła, uświadomiłem sobie, że mam napisaną połowę…książki. A opowiadania? No cóż, wyróżniono trzy teksty – w tym dwa moje. A potem Fabryka zaproponowała współpracę, której końcowym efektem jest, a raczej będzie (całkiem niedługo) rzeczona książka.

zon

Jak zareklamowałbyś książkę nie spoilerując za mocno?

A czy to w ogóle konieczne? Przecież to S.T.A.L.K.E.R. – klasa sama w sobie 😀 Powiem tak, każdy z nas inaczej postrzega Zonę. Inna jest u Michała Gołkowskiego, inna u Wiktora Noczkina, jeszcze inna u Krzyśka Haladyna. To ja zdradzę, że u mnie jest jeszcze inna. Czemu inna? Bo postanowiłem poprowadzić te najrzadziej eksploatowane wątki oraz podjąć ostrożną próbę odpowiedzi na pytanie, które z pewnością zadaje sobie niejeden fan uniwersum: „Co tam się, u licha, wydarzyło?”

Czy planujesz kontynuację w cyklu, czy może zastanawiasz się nad innym podgatunkiem?

Ja jej nie planuję, ja ją piszę! I na chwilę obecną skupiam się tylko i wyłącznie na tematyce stalkerskiej, aczkolwiek cały czas siedzi mi z tyłu głowy i drenuje podświadomość pewien projekt. I to na tyle mocno, że zaczyna się z tego robić trzeci arkusz tekstu. Ma nawet roboczy tytuł: „Unicestwienie”. Prawdopodobnie tekstu byłoby jeszcze więcej, ale niestety, niedawno padł mi dysk i cześć znikła bezpowrotnie.

Tymczasem jednak planuję pracować tylko i wyłącznie nad kontynuacją „Wedle zasług”.

Co poradziłbyś piszącym i debiutantom – czego nie robić, co robić przede wszystkim?

Żeby nauczyli się być cierpliwymi. W moim odczuciu cały ten akt twórczy, od napisania do wydania, składa się przede wszystkim z czekania. Na akcept, na umowę, na redakcję, na premierę. Trzeba nauczyć się czekać. Po prostu. I nie zniechęcać się. Nigdy, pod żadnym pozorem

Pięć książek fantastycznych, które wywarły na ciebie największy wpływ…

I to jest chyba najtrudniejsze pytanie…No bo jak mam wybrać z tych dziesiątek, setek, a może i tysięcy tytułów, które pochłonąłem w ciągu ostatnich 35 lat, te najważniejsze? Nie potrafię. Chociaż…może „Eden” Lema? „Drzwi do lata” Heinleina? „Piknik na skraju drogi” Strugackich? „Droga” McCormacka? „Kontakt” Sagana?

Dzięki za poświęcony czas i…z niecierpliwością odliczam czas do premiery, żeby się popastwić (lub nie) 😉

Christa Wielkim Komiksiarzem był – wywiad z twórcami bloga „Na plasterki!!!”

„Na plasterki!!!” jest jednym z ciekawszych blogów jakie podczytuję od dawna. Dużo materiału, iście fanowskie zaangażowanie i wyszperane ciekawostki, wszystko to powoduje, że warto tam zajrzeć:

http://na-plasterki.blogspot.com/

baner-wiosna3a

a ja postanowiłem zadać kilka pytań twórcom bloga – oto efekt 🙂

Prowadzicie bardzo zacnego bloga „Na plasterki!!!”, na którym oprócz ciekawostek można znaleźć rzeczy „okołozwiązane” z Januszem Christą. Czy macie w planach coś większego na kształt portalu, z forum dyskusyjnym?

Tematyka bloga jest na to zbyt niszowa. Po pięciu latach dorobiliśmy się jakiegoś tysiąca stałych czytelników i nie da się tej liczby powiększyć, choćbyśmy wyszli ze skóry. Od czasu do czasu udaje nam się wrzucić temat, który zainteresuje ludzi spoza komiksowego getta i wtedy potrafimy mieć nawet kilkanaście tysięcy wejść jednego dnia, ale po tygodniu sytuacja wraca do normy. Tak było np. w przypadku artykułów o występie Jacka Gmocha w „Wojach Mirmiła” albo o związkach „Kajtka i Koka w kosmosie” z „Gwiezdnymi Wojnami”. Staramy się wychodzić do realu, robimy prelekcje na konwentach, wystawy, publikacje, ale słabo nam się to przekłada na fanowską aktywność na blogu. Ludzie wolą teraz konsumować niż uczestniczyć i jest to chyba ogólny trend, który obserwujemy również na dużych portalach komiksowych.

Czytaj dalej

Tomek o KMFie

Czym jest Klub, co to za twór i o co chodzi? Co się dzieje na spotkaniach i do kogo skierowano ofertę? Skąd się wzięła idea powstania KMFu?

– Klub Miłośników Fantastyki „Sagitta”, działający przy Powiatowej Bibliotece Publicznej zrzesza ludzi interesujących się szeroko pojętą fantastyką. Od bajek i legend, przez historię porównywaną do dawnych eposów, do wojen dziejących się na rubieżach kosmosu. Idea powołania klubu powstała dość przypadkowo. Podsunięta została przez kolegę, który na retoryczne pytanie o to, że nie ma w Sieradzu takiego miejsca, w którym można by porozmawiać o książkach fantastycznych zasugerował stworzenie go. W pierwszej kolejności pisałem na forach i pytałem klub gier fabularnych w Zduńskiej Woli. Po wizycie znanego polskiego pisarza fantastyki Jakuba Ćwieka w Powiatowej Bibliotece Publicznej wyszedłem z propozycją powołania klubu i została ona życzliwie przyjęta. Działalność klubu skierowana jest do wszystkich – mniej lub bardziej zainteresowanych tematyką fantastyki. Ważne, że chcesz się spotkać i wyrazić swoje zdanie o temacie, który poruszamy, bądź tylko posłuchać.

Czytaj dalej